Młody Boniek z bramką w debiucie, gol Lewego w pucharze – Na Emigracji #3

mikołajewski

Coraz bardziej rozkręca się sezon 2026/27, a wraz z nim wielu Polaków debiutuje w nowych klubach. Świetnie w większości spisują się nasi bramkarze, a i kilku Biało-Czerwonych zdobyło pierwsze gole tego sezonu. O tym, jak polscy piłkarze zaprezentowali się w miniony weekend, przeczytacie w kolejnych odcinku serii Na Emigracji.

AUSTRIA

Ten weekend zdecydowanie jako wyjątkowy zapamięta Bartosz Mazurek. 19-latek po raz pierwszy wyszedł w podstawowej jedenastce RB Salzburg i zagrał dobry mecz przeciwko Wolfsbergerowi. Polak często zagrywał piłki pod bramkę rywala, ale też wygrał większość pojedynków i był najczęściej faulowanym piłkarzem na boisku. Ostatecznie zespół Red Bulla zremisował to spotkanie 1:1, a Mazurek grał w nim od początku do końca. W podstawowej jedenastce Sturmu Graz wyszedł za to Szymon Włodarczyk, ale nie był on zbyt widoczny na boisku i zszedł z niego w 62. minucie meczu, a wicemistrzowie Austrii wygrali z TSV Hartberg 0:2.

BELGIA

Inauguracja sezonu w Belgii dla obu występujących w Jupiler League Polaków nie była udana. Na dłużej na murawie pojawił się Łukasz Łakomy, wchodząc na nią w 70. minucie wyjazdowego spotkania przeciwko Royal Charleroi. Jego OH Leuven grało już wówczas w 10, a polski pomocnik nie zdołał zmienić obrazu rywalizacji, przegranej przez gości 3:1. Jeszcze bardziej dotkliwą porażkę zaliczył Karol Borys, który zagrał ostatnie 10 minut przeciwko wicemistrzom Belgii, Royal Union Saint Gilloise. Po jego wejściu na boisko KVC Westerloo straciło 2 gole w przeciągu 4 minut, by ostatecznie przegrać to spotkanie 1:5.

CZECHY

U naszych południowych sąsiadów obyło się bez niespodzianek – kolejny raz w barwach Slavii Praga wystąpił Wiktor Nowak i kolejny raz pokazał się z bardzo dobrej strony. Choć tym razem Polak nie strzelił bramki i stracił tytuł lidera klasyfikacji strzelców Chance Ligi na rzecz Mojmira Chytila, to przy jednej z bramek klubowego kolegi 21-latek asystował – Nowak przedłużył głową daleki wrzut z autu Eliasa Pitaka i podał do Chytila właśnie, który główką otworzył wynik meczu. Ostatecznie Slavia wygrała 2:1 z Pardubicami i utrzymała się na szczycie ligowej tabeli, a były zawodnik Wisły Płock rozegrał w tym spotkaniu 78 minut.

DANIA

Niezmiennie w podstawowej jedenastce Brøndby Kopenhaga miejsce ma Bartosz Slisz. Reprezentant Polski i tym razem rozegrał cały mecz duńskiej Superligi przeciwko AC Horsens. 27-latek popisał się dobrym rozegraniem i niezłym uruchamianiem kolegów w akcjach ofensywnych, ale kilka razy dał się przejść rywalom i miał problemy z zabezpieczeniem tyłów. Mimo tego jego zespół wygrał na wyjeździe 0:2 i wskoczył na fotel lidera tabeli, choć z jednym meczem rozegranym więcej od krajowych pucharowiczów.

FINLANDIA

Znów całe spotkanie w barwach Kuopion Palloseura rozegrał Piotr Parzyszek. Polski snajper był aktywny, ale znów nie trafił do siatki i czeka na swojego gola już od 6 spotkań. KuPS zremisował mecz z TPS Turku 1:1, ale nadal utrzymuje się na czele Veikkausliigi i na 3 kolejki przed podziałem na grupy ma 5 punktów przewagi nad drugim Interem Turku.

HOLANDIA

Choć polska kolonia w Holandii jest dość duża, to na inaugurację sezonu aż trzech zawodników – Jan Faberski, Jakub Moder i Oskar Zawada – leczyło urazy, a Krzysztof Kurowski przesiedział całe spotkanie na ławce Twente Enschede. Jedynym Polakiem, który w ten weekend pojawił się na boisku, był Filip Bednarek – bramkarz zagrał przeciwko Feyenoordowi i chociaż jego Sparta Rotterdam uległa zespołowi z Rotterdamu 0:1, to nasz golkiper zatrzymał 5 z 6 celnych strzałów rywala, który łącznie wypracował sobie xG na poziomie ponad 3,5! Można śmiało powiedzieć, że mimo porażki były piłkarz Lecha Poznań był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu w pierwszej kolejce, co jest naprawdę obiecującym startem sezonu.

KOREA POŁUDNIOWA

Po raz pierwszy od ponad miesiąca w podstawowym składzie FC Seoul nie wyszedł Patryk Klimala. Napastnik pojawił się na boisku wyjazdowego sporkania z Gimcheon Sangmu w 58. minucie i nie zdołał zmienić wyniku spotkania, które zakończyło się bezbramkowym remisem. Choć drużyna Polaka nadal jest liderem K League 1, to coraz bardziej goni ją Ulsan HD, które w dwie kolejki odrobiło 4 punkty straty i jest już tylko 7 oczek w tabeli za zespołem ze stolicy Korei Południowej.

LITWA

Szalony mecz w ten weekend zaliczył Jakub Wawszczyk. Drużyna Polaka, Dziugas Telsze grała z ligowym outsiderem (po tym, jak po 17 kolejkach i 3 zdobytych punktach z rozgrywek wycofał się beniaminek FK Riteriai), FA Siauliai. Polak zaliczył asystę przy jednym z trzech trafień Brazylijczyka Pedro Bahii, który skompletował hat-tricka pomimo zmarnowania rzutu karnego, a ostatecznie zespół Wawszczyka wygrał na wyjeździe 3:4. Dzięki temu Dziugas Telsze wskoczył na pozycję wicelidera litewskiej TopLygi, zrównując się punktami z pierwszym Żalgirisem Wilno, jednak mając rozegrane 2 mecze więcej.

MOŁDAWIA

Kolejne spotkanie w barwach Milsami Orgiejów zaliczył Kamil Dudziak. Polski napastnik zmienił w 66. minucie meczu z Politehniką UTM Szweda Samouila Izountouemoia. Polak dalej czeka jednak na swoją pierwszą bramkę w mołdawskiej Super Lidze – ta sztuka znów mu się nie udała, a mistrzowie Mołdawii z 2025 roku zremisowali to spotkanie 1:1.

NIEMCY

To był świetny weekend dla polskich piłkarzy na początek sezonu w 2. Bundeslidze. Bramkę dla 1. FC Magdeburg zdobył Mateusz Żukowski, a dla VFL Osnabruck David Kopacz. Obaj jednak przegrali swoje spotkania – Magdeburg uległ u siebie Eintrachtowi Brunszwik 1:6, a beniaminek zaplecza Bundesligi przegrał na wyjeździe ze spadkowiczem z niej, 1. FC Heidenheim 4:3. Ze świetnej strony pokazali się też bramkarze – 18-letni Jakub Zieliński zadebiutował w VFL Wolfsburg i zachował czyste konto w starciu z 1. FC Kaiserslautern. Zdecydowanie graczem meczu został za to Marcel Lotka, który dokonywał cudów w bramce Energie Cottbus – drużyna z Chociebuża wygrała dzięki niemu z Hannoverem 96 3:1, a sam golkiper został wybrany do XI kolejki według Kickera. Poza nimi w barwach FC St. Pauli wystąpił też Arkadiusz Pyrka, zmieniony w 79. minucie zremisowanego 1:1 meczu z Greuther Furth.

PORTUGALIA

Liczba Polaków grających w Liga Portugal dawno nie była tak okazała – jest ich w tamtejszych klubach aż ośmiu, a połowa z nich zagrała już swoje pierwsze ligowe spotkania. Skutecznie w obronie FC Porto zagrali Jakub Kiwior i Jan Bednarek, którzy zachowali czyste konto w meczu z Alvercą, wygranych przez mistrzów Portugalii po dwóch rzutach karnych 2:0. Oskar Pietuszewski w tym spotkaniu nie zagrał ze względu na kontuzję, a cały mecz Benfica – Academico Viseu na ławce przesiedział Jakub Kamiński. W tej rywalizacji zagrał jednak inny Polak – Dominik Steczyk, który wszedł na boisko w drużynie gości 2 79. minucie, notując swój debiut na takim poziomie i sporą niespodziankę, bo jego zespół zremisował z faworyzowaną Benfiką 2:2. Poza nim pierwszy mecz w zesole Vitorii Guimaraes zagrał Oliwier Zych – polski bramkarz rozegrał pełne spotkanie przeciwko Arouce. Mimo ogromnej przewagi drużyna Polaka przegrała ten mecz 0:1, a 22-latek zaliczył tylko jedną interwencję, choć trzeba przyznać, że przy straconej bramce nie miał szans na obronę.

SŁOWACJA

W ten weekend u naszych południowych sąsiadów zagrał tylko jeden Polak – Fabian Bzdyl. Pomocnik zaprezentował się nieźle, dobrze rozgrywając piłkę, jednak jego MŠK Żylina była zespołem bardzo nieskutecznym, przez co mimo ogromnej przewagi niespodziewanie przegrała na własnym boisku z MFK Skalica 1:3. Po odpadnięciu z europejskich pucharów z GKSem Katowice zdobywca Pucharu Słowacji radzi sobie średnio też i w lidze, mając na koncie zaledwie 4 punkty po 3 meczach.

SZKOCJA

Ciężkie wejście w sezon ma za sobą także Maksymilian Stryjek. W drugiej kolejce jego Kilmarnock mierzył się u siebie z Celtikiem Glasgow. Polski bramkarz obronił 11 strzałów, co jest naprawdę dobrym wynikiem, ale aż 5 razy musiał wyciągać piłkę z siatki. Wprawdzie były zawodnik Jagiellonii Białystok według statystyków i tak zaprezentował się na plus jeśli chodzi o bronienie, bo xGOT rywali wynosiło ponad 6,5, to porażka 1:5 i łącznie 9 bramek straconych w dwóch spotkaniach nie są czymś, co może cieszyć 30-letniego zawodnika.

SZWAJCARIA

To był najlepszy debiut młodego Polaka w tym sezonie – no, do czasu Karola Delikata. Daniel Mikołajewski został wypożyczony z włoskiej Parmy do szwajcarskiego FC Luzern w sobotę, a już w niedzielę po raz pierwszy trafił do siatki w nowym klubie. Młodzieżowy reprezentant Polski wszedł na boisko w przerwie meczu i już po 67. sekundach pokonał Lawrence’a Ati Zigiego, uderzając z półwoleja po dośrodkowaniu Matteo Di Giusto. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, a my możemy być pewni, że po takim wejściu w drużynę Mikołajewski dostanie sporo szans na pokazanie się w nowym zespole.

USA

W miniony weekend w MLS został rozegrany tylko jeden mecz pomiędzy New England Revolution a Houston Dynamo. Tak się składa, że wystąpił w nim Polak – Mateusz Bogusz, który zagrał 81 minut, a jego zespół wygrał na wyjeździe 0:2. Więcej Biało-Czerwonych wystąpiło za to w Leagues Cup, czyli pucharze, w którym mierzą się najlepsze drużyny z USA i Meksyku. Tej nocy Przemysław Płacheta zaliczył występ w wygranym 3:0 meczu przeciwko Puebli, wchodząc na murawę w 62. minucie meczu, a Robert Lewandowski zdobył nawet bramkę przeciwko Santosowi Laguna w doliczonym czasie gry, ustalając wynik na 3:1 dla Chicago Fire. W tym tygodniu zostanie rozegrana ostatnia, trzecia kolejka fazy ligowej turnieju, a do ćwierćfinałów przejdą 4 najlepsze drużyny z obu krajów.

WALIA

Kolejne spotkanie w barwach Caernarfon Town rozegrał Adrian Cieślewicz. Polak wyszedł w pierwszym składzie na mecz z Penybont i rozegrał 71 minut, ale jego zespół przegrał ostatecznie na własnym stadionie 1:2. Co ciekawe, było to spotkanie dwóch walijskich pucharowiczów – Caernarfon Town przegrało w 1 rundzie eliminacji Ligi Konferencji z estońską Levadią Tallin 0:10 w dwumeczu, a Penybont w tej samej rundzie uległo reprezentującemu Andorrę FC Santa Coloma 0:4.

WĘGRY

Na koniec jak zwykle nasz rodzynek w lidze węgierskiej – Wojciech Golla. Pewny punkt defensywy Puskas Akademia znów rozegrał całe spotkanie, tym razem przeciwko MTK Budapest, ale zaprezentował się raczej średnio. Jego zespół zanotował wprawdzie wyjazdową wygraną 2:3, ale defensywa gości pozwoliła rywalom na dojście do wielu sytuacji bramkowych. Mimo tego klub z Felcsut jest wiceliderem OTP Bank Ligi z 6 oczkami na koncie – to o 5 więcej niż ostatni w tabeli… Ferencvaros, czwartkowy rywal Górnika Zabrze w eliminacjach Ligi Europy.

Patryk Chyła/fot. blick.ch