Michał Gutka: Najwyższy czas, aby Jan Bednarek stał się liderem defensywy Southampton

Share on facebook
Share on twitter
Southampton's Jan Bednarek during the Premier League match between Southampton and Chelsea at St Mary's Stadium, Southampton, England on 6 October 2019. Photo by Stuart Martin.
2019.10.06 Southampton
Pilka nozna liga angielska
Southampton - Chelsea
Foto Stuart Martin/Digital South/MB Media/PressFocus

Sezon 2021/22 w Premier League wystartował! Z tej okazji porozmawialiśmy z Michałem Gutką, dziennikarzem „Newonce Sport”, w którego żyłach płynie brytyjska piłka! Zapytaliśmy go m.in., co sądzi o poszczególnych transferach, jak zapatruje się na walkę o mistrzostwo, a także, jak na swoje zespoły wpłyną nowy trenerzy. Zapraszamy!

Jakub Kowalikowski: Czego najbardziej nie może się pan doczekać w nowym sezonie Premier League?

Michał Gutka: Liczę na prawdziwą walkę o mistrzostwo. Nie „nakładanie presji” przez kogoś na lidera z ponad 10 punktami przewagi, tylko zwroty akcji i emocje.

Przyjście Romelu Lukaku do Chelsea to największy transfer tego okienka?

Szansę przebić go ma Harry Kane do Manchesteru City, ale na dzisiaj przyznam, że tak. Chelsea potrzebowała snajpera na te 20 goli w sezonie. To może być brakujący element układanki.

Czy 115 milionów, jakie musiał zapłacić klub ze Stamford Bridge za belgijskiego zawodnika, to pana zdaniem za wysoka czy adekwatna cena?

Adekwatna. Poza tym na ceny w Premier League trzeba brać poprawkę. Już dawno wyrzuciłem z głowy myślenie, że kilkadziesiąt milionów funtów za kogokolwiek to za dużo. Po prostu takie są finansowe realia tej ligi, nie ma co krzyczeć w chmury we frustracji.

W ankiecie na naszym portalu wskazał pan Manchester City jako przyszłego mistrza Anglii. Dlaczego właśnie “The Citizens”, a nie na przykład Chelsea albo sąsiad z czerwonej części Manchesteru?

Mają najszerszą kadrę i mnóstwo możliwości, a jeśli kupią Kane’a, to zamkną zabawę o mistrzostwo na dobre. Na pewno też swoje robi Pep Guardiola, specjalista od rozgrywek ligowych. Uważam jednak, że jest szansa, że inni będą bliżej niż ostatnio.

Jeden z najdroższych transferów tego okienka, czyli przyjście Bena White’a do Arsenalu. Jak pan ocenia ten ruch? 23-latek to z pewnością niezły zawodnik, ale czy “Kanonierzy” nie przeszarżowali z ceną?

Znów, cena ma tu drugorzędne znaczenie, bo wewnątrz Premier League trzeba zapłacić tyle za zdolnego stopera z długą umową w dotychczasowym klubie. Uważam, że to dobry nabytek Arsenalu, chociaż raczej potrzebowali wzmocnień w innych formacjach.

Danny Ings zamienił tego lata Southampton na Aston Villę. Był pan zaskoczony takim transferem? Wydawało się, że po dobrych występach na St. Mary’s Stadium Anglik zostanie wyłowiony przez lepszy klub.

Byłem, ogłosili go w zupełnej ciszy. Ings mógłby grać w lepszych klubach, ale tam byłby opcją rezerwową albo przejściową na rok czy dwa po odejściu gwiazdy, np. w Tottenhamie przy ewentualnym transferze Kane’a. Aston Villa daje mu okazję do walki o wyższe cele niż Southampton i będzie miał pewne minuty. Może to interesuje go bardziej niż rola drugoplanowa w klubie z Big Six?

Liga bardziej straci na odejściu Giniego Wijnalduma czy Sergio Aguero?

Uważam, że nie odczuje straty żadnego z nich. Wijnaldum to bardzo dobry pomocnik, ale w Premier League raczej od brudnej roboty niż od liczb, jakie pokazuje w reprezentacji Holandii. Aguero tymczasem był marginalną postacią w ostatnich kilkunastu miesiącach. Są nowi bohaterowie i nie zostaje po nich pustka.

Który klub pana zdaniem wzmocnił się najlepiej?

Manchester United zrobił tylko dwa głośniejsze transfery, ale to może być to. Ze średniej półki wciąż powiem, że Aston Villa. Jak na odejście Jacka Grealisha, to i tak kadra prezentuje się bardzo obiecująco.

Przeciwstawne pytanie – która drużyna spisała się najgorzej na rynku transferowym?

Dziwi mnie kompletny brak aktywności w West Hamie. Mają czterech bramkarzy i jedną dziewiątkę, a zaczynają grę w Lidze Europy. Myślałem, że będą próbowali poszerzyć skład i dać sobie kilka opcji więcej, szczególnie, że może się nie udać ponownie pozyskać Jessego Lingarda.

Odejście Yannicka Vestergaarda do Leicester sprawi, że Jan Bednarek stanie się liderem defensywy “Świętych”?

Musi, najwyższy czas. Mam wrażenie, że wielu już by chciało zobaczyć transfer Bednarka do dużego klubu, tymczasem ja odnoszę wrażenie, że wyhamował i osiągnął swój poziom. Jeśli nie będzie w stanie go przeskoczyć, to niewiele się zmieni w jego karierze.

Pytanie trochę surrealistyczne, ale czy chciałbym pan zobaczyć Leo Messiego na boiskach Premier League choćby przez jeden sezon?

Na pewno, ale teraz blisko nam już jedynie do scenariusza, gdy stanie się to za kilka lat i Messi będzie długo po swoich najlepszych latach. Wolałbym go w primie, więc dziś już tak się rozpędzam w marzeniach na ten temat.

Gorąco było nie tylko na rynku transferowym, ale roszady nastąpiły również na trenerskich ławkach. Czy Premier League dużo straci na odejściu Jose Mourinho?

Nie sądzę. Utraci może trochę kolorytu, ale piłkarsko Jose Mourinho nie dawał lidze za wiele.

Nuno Espirito Santo został nowym szkoleniowcem Tottenhamu. To był już ten czas, kiedy Portugalczyk musiał podjąć się wyzwania w lepszym klubie niż Wolverhampton?

Trochę mnie zaskoczyło jego odejście z Wolverhampton, podobnie jak to, że ostatecznie Spurs wybrali właśnie jego. Wilki na pewno miały trudny i frustrujący miniony sezon, ale spodziewałem się, że NES odbuduje tę drużynę ponownie, tymczasem uznano inaczej. Jestem ciekaw, co zrobi mając większe możliwości, chociaż dzisiaj Tottenham to niewdzięczne wyzwanie dla nowego menedżera. Największa gwiazda chce odejść, kilku piłkarzom wyraźnie posłużyłaby zmiana scenerii, odchodzi najbardziej doświadczony stoper, a obrona była rozbita w poprzednim sezonie, możliwe, że dojdzie do tego zmiana ustawienia… Twardy orzech do zgryzienia. Myślę, że NES ocenimy dopiero za dwa sezony.

Czy to właśnie ten trener, który przywiezie na Tottenham Hotspur Stadium jakieś znaczące trofeum?

Na razie za wcześnie na tego typu myśli, a wróżyć z przyszłości nie lubię. Spurs muszą spełnić wiele warunków, by bić się o znaczące trofea, a bez Kane’a tylko się od tego oddalą.

“Koguty” mają wystarczającą kadrę, aby powalczyć o TOP3?

Nie.

NES-a w ekipie “Wolves” zastąpił – a jakże – inny Portugalczyk, Bruno Lage. Do tej pory 45-latek przepracował dwa sezony w Benfice. Co był szkoleniowiec “Orłów” może wnieść do zespołu z Wolverhampton?

Jego zadaniem ma być rozwinięcie kilku młodych zawodników, jak Pedro Neto, Fabio Silva czy Vitinha. Na razie to duża niewiadoma, ale Lage zapowiada bardziej ofensywny styl gry i zmianę ustawienia, więc musimy poczekać, co wyjdzie w praniu. Jeśli uda mu się to zrobić, to w Wolves drzemie potencjał. Mam nadzieję, że nowy menedżer go uwolni.

Nowy trener jest również w Crystal Palace. Czy Patrick Vieira będzie tak dobrym szkoleniowcem, jak niegdyś piłkarzem?

Aż tak dobrze to chyba nie będzie, szczególnie, że mam do Palace kilka wątpliwości. Kadra nie wygląda imponująco, odeszło mnóstwo doświadczonych graczy i choć klub sięga po młodzież, to nie zdziwią mnie wczesne problemy. Szczególnie, że terminarz na starcie jest bardzo trudny i Palace może zacząć od kroku w tył zanim nastąpią dwa w przód. Vieira chce też całkowicie odmienić grę zespołu, a to zawsze ryzyko. Mam przeczucie, że to drużyna o największym spektrum możliwych scenariuszów na koniec sezonu. Palace może być rewelacją i skończyć w środku tabeli, a równie dobrze może wpaść w szybki kryzys, przypomną się początki Franka De Boera, Vieira straci pracę i Orły zajmą ostatnie miejsce. Jestem sobie w stanie wyobrazić zarówno jedno, jak i drugie.

Rafa Benitez, który kiedyś prowadził Liverpool, teraz objął stery Evertonu. Czy z tego powodu derby Merseyside będą jeszcze bardziej emocjonujące?

Zdecydowanie, choć na razie głównie z powodu Beniteza. Piłkarsko Hiszpan otrzymuje ciekawą drużynę, którą musi odpowiednio ułożyć i wydobyć z niej potencjał.

Która drużyna pana zdaniem ma w tym sezonie najwięcej do udowodnienia?

Jest takich kilka. Southampton musi udowodnić, że bez swoich liderów jest w stanie się przebudować i prezentować poziom Premier League. West Ham, że poprzedni sezon to nie był jednorazowy wystrzał. Liverpool ma wiele do udowodnienia. Poprzedni sezon skończył świetnie, mimo problemów, więc teoretycznie ze zdrową jedenastką powinien być kandydatem do mistrza, tylko czy konkurencja nie zaczyna go wyprzedzać? To moim zdaniem taka najbardziej rzucająca się w oczy trójka.

I na koniec – czego życzy pan sobie i innym miłośnikom najwspanialszej ligi świata?

Tego, żeby nie okazało się, że mistrza i spadkowiczów znamy już w styczniu. Niech emocje w walce o tytuł, TOP4, pozostałe puchary i utrzymanie trwają do końca.

?

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!