Mecz sezonu w Anglii na remis

Share on facebook
Share on twitter
Raheem Sterling of Manchester City (left) celebrates after scoring his team's equalising goal to make it 1-1 during the UEFA Champions League Group A match at the Etihad Stadium, Manchester
Picture by Russell Hart/Focus Images Ltd 07791 688 420
24/11/2021
2021.11.24 Manchester
Pilka nozna liga mistrzow 
UEFA Champions League
Manchester City - Paris Saint-Germain
Foto Russell Hart/Focus Images/MB Media/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

Na to spotkanie czekali wszyscy fani Premier League. Rozpędzone drużyny Manchesteru City i Liverpoolu stanęły naprzeciwko siebie na Etihad Stadium w meczu o mistrzostwo Anglii. Co wiemy po tym spotkaniu? Dalej nic, jednak widowisko nie zawiodło, a piłkarze stanęli na wysokości zadania.

Spotkanie rozpoczęło się rewelacyjnie dla Manchesteru City. Najpierw Obywatele wyprowadzili groźny kontratak, po którym Alisson popisał się świetną interwencją przy strzale Raheema Sterlinga. Jednak już chwilę później Brazylijczyk nie miał nic do powiedzenia, gdy po podaniu Bernardo Silvy na strzał z dystansu zdecydował się Kevin De Bruyne, a piłka po odbiciu się od Joela Matipa wpadła do siatki. 

Radość podopiecznych Pepa Guardioli nie trwała jednak zbyt długo, bo w 13. minucie w pole karne dośrodkował Andrew Robertson, jego wrzutka nie znalazła adresata, lecz piłkę zebrał Trent Alexander-Arnold, który wbiegł w pole karne, dograł do Diogo Joty, a ten pokonał Edersona. 

W kolejnych minutach gra toczyła się już pod dyktando The Citizens. Liverpool był dosyć nerwowy w rozegraniu piłki, The Reds notowali sporo strat. Sygnał ostrzegawczy w 34. minucie dał Joao Cancelo, który strzałem z ostrego kąta postraszył Alissona. Już dwie minuty później City było skuteczniejsze. Odbitą po rzucie rożnym piłkę dostał pod swoje nogi Cancelo, który fantastycznie wypatrzył w polu karnym Gabriela Jesusa. Brazylijczyk pokonał swojego rodaka i trafił do siatki od poprzeczki. Liverpool miał jeszcze szansę na odpowiedź przed przerwą, jednak Jota, który otrzymał dobrą piłkę na wolne pole, za długo zwlekał ze strzałem i został zatrzymany przez obrońcę. 

W pierwszych 45 minutach zdecydowanie przeważał Manchester City. Obywatele oddali aż siedem strzałów na bramkę Alissona, a The Reds byli w stanie odpowiedzieć tylko dwoma uderzeniami.

Na początku drugiej połowy sytuacja się odmieniła. Z szatni zdecydowanie szybciej wyszedł Liverpool i już w 46. minucie po podaniu Mohameda Salaha, sam na sam z Edersonem wybiegł Sadio Mane, który pokonał Brazylijczyka i doprowadził do wyrównania. 

Później spotkanie było już zdecydowanie bardziej wyrównane, obie drużyny wiedziały o co grają i za wszelką cenę nie chciały stracić gola. W 63. minucie znów szturm przypuścili Obywatele. Wypuszczony na wolne pole Sterling strzałem po ziemi trafił do siatki, jednak po weryfikacji VAR bramka nie została zaliczona. Anglik w momencie podania znajdował się bowiem na spalonym. 

W kolejnych minutach goście już właściwie nie mieli dogodnych okazji do zdobycia bramki. W końcówce Liverpool zdecydowanie podostrzył grę – żółtą kartkę za brutalne wejście w Bernardo Silvę otrzymał Fabinho. Chwilę później w nieprzepisowy sposób został zatrzymany Kevin De Bruyne, a tym, który go faulował, był Thiago. Hiszpan miał już na koncie żółtą kartkę i w tej sytuacji spokojnie mógł obejrzeć drugą. Zatem obaj pomocnicy Liverpoolu mogą być naprawdę wdzięczni Anthony’emu Taylorowi, że było im dane dokończyć to spotkanie. 

Już na samo zakończenie spotkania dwie piłki meczowe miał jeszcze rezerwowy Riyad Mahrez. Algierczyk najpierw trafił w słupek z rzutu wolnego, a później w 93. minucie próbował lobować Alissona po świetnym kontrataku The Citizens, jednak przerzucił piłkę nad bramką. 

Ten wynik to lepsza wiadomość dla drużyny Pepa Guardioli. Manchester City utrzymał jeden punkt przewagi nad The Reds, a ponadto drużyna Jurgena Kloppa ma w perspektywie mecz z rozpędzonym Tottenhamem. 

Manchester City – Liverpool 2:2 (2:1)

Bramki: 5’ Kevin De Bruyne, 36’ Gabriel Jesus – 13’ Diogo Jota, 46’

Sadio Mane

Żółte kartki: 40’ Bernardo Silva – 28’ Andrew Robertson, 61’ Thiago, 83’ Fabinho, 89’ van Dijk

Manchester City: Ederson, Kyle Walker, John Stones, Aymeric Laporte, Joao Cancelo, Rodri, Bernardo Silva, Kevin De Bruyne, Phil Foden, Gabriel Jesus (83’ Jack Grealish), Raheem Sterling (75’ Riyad Mahrez)

Liverpool: Alisson, Trent Alexander-Arnold, Joel Matip, Virgil van Dijk, Andrew Robertson, Fabinho, Jordan Henderson (78’ Naby Keita), Thiago, Mohamed Salah, Diogo Jota (70’ Luis Diaz), Sadio Mane (84’ Roberto Firmino)

Sędzia: Anthony Taylor

MVP: Kevin De Bruyne

Daniel Brudzyński