Łysiak i Kendzia przywitani, Avdeev i Przybylak przedłużeni – przygotowania Warty idą pełną parą

IMG_3840

Przy Drodze Dębińskiej był już czas na świętowanie, teraz nadszedł czas na przygotowania do kolejnego sezonu. Warta zdążyła już przeprowadzić pierwsze dwa transfery – sprowadziła Karola Łysiaka i Jakuba Kendzię. Obaj zawodnicy przedstawili się dziennikarzom na dniu mediów, gdzie o nowym kontrakcie mógł też porozmawiać trener Maciej Tokarczyk. Prezes Warty, Artur Meissner, opowiedział też o nowych kontraktach dla zawodników i planach rozwoju infrastrukturalnego.

Szybki powrót Warty do Betclic 1 Ligi przyniósł nie tylko wiele radości, ale też i wyzwań. Jednym z nich było dostosowanie stadionu do wymogów zaplecza PKO BP Ekstraklasy, a kolejnym – kontynuacja odpowiedniej polityki transferowej, doboru nowych zawodników i wzmocnienia kadry tak, by beniaminek mógł być liczącą się w stawce postacią. Najtrudniejszym wydawało się być jednak to, by pomimo sukcesu, jakim zdecydowanie był powrót do pierwszoligowych zmagań zaledwie po roku, dalej przyjmować rzeczywistość z pokorą i rozwijać się krok po kroku. Trener drużyny, Maciej Tokarczyk, podkreślał jak ważne jest, by ta mentalność pozostała w każdym poczynaniu klubu. – Idziemy tą samą drogą i filozofią, co w zeszłym sezonie – o niskich oczekiwaniach i wysokich standardach. Idziemy małymi krokami do przodu, chcemy być konkurencyjni na tle ligi, wnieść wartość dodaną, a żeby tak było musimy wykonać odpowiednią pracę i na tym się skupiamy – powiedział 34-latek.

Transfery zapowiedziane, kluczowi gracze przedłużeni

Dzisiejszy media day był pierwszą okazją dla trenera Zielonych na spotkanie z przedstawicielami poznańskich redakcji po przedłużeniu kontraktu z Wartą. Została mu także wręczona pamiątkowa koszulka z nazwiskiem Tokarczyk na plecach oraz numerem 2028, symbolizującym długość umowy. – Pół-żartem muszę powiedzieć, że gdy rok temu podpisywaliśmy taką umowę, że nawet gdybym chciał odejść, to bym nie mógł. <śmiech> Oczywiście tak nie jest, bardzo mi zależało, żeby ta praca była kontynuowana, tak naprawdę już z końcem kwietnia klub zadecydował o tym czy przedłużamy kontrakt, więc już w końcówce sezonu miałem spokojną głowę, co było dla mnie bardzo dobre – powiedział szkoleniowiec. Został on również zapytany o transfery, a dokładniej – ruchy do klubu, które mogą wydarzyć się już w najbliższej przyszłości. – Myślę, że możemy się spodziewać jeszcze około 6 transferów. Zrobiliśmy krok do wyższej klasy rozgrywkowej, także musimy tę szatnię przebudować, ale traktuję to nie jako rewolucję, a ewolucję. W tym momencie mamy gotowy środek pola, lewego wahadłowego, a co do reszty pozycji w zasadzie już nie tyle szukamy, co rozmawiamy, finalizujemy i mam nadzieję, że te rozmowy przyniosą pozytywne efekty.

Trener Warty, Maciej Tokarczyk, otrzymał pamiątkową koszulkę – było to związane z podpisaniem przez niego nowego, dwuletniego kontraktu.

O potencjalnych nowych nabytkach klubu wypowiedział się także Artur Meissner. – My tak naprawdę mieliśmy listy zawodników przygotowane od kilku miesięcy, zarówno na pierwszą, jak i drugą ligę, rozmawiamy teraz jeszcze z klubami, w których ci zawodnicy się znajdują. Myślę że dziś lub jutro będziemy mogli ogłosić jednego zawodnika, a kolejnego jeszcze w tym tygodniu. – powiedział prezes Warty. Już wiemy, że pierwszym z nich został Bartosz Lelito – 21-letni defensywny pomocnik, który w styczniu trafił na poziom Betclic 2 Ligi i w barwach Podhala Nowy Targ wystąpił 14 razy, zdobywając jedną bramkę i zaliczając jedną asystę. Lelito podpisał umowę na najbliższe dwa lata z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Meissner miał także dobrą informację dla kibiców – nowe kontrakty z klubem podpisało dwóch podstawowych zawodników Zielonych, Dmytro Avdeev i Leo Przybylak. Pierwszy z nich związał się rocznym kontraktem, drugi zaś – dwuletnim. To szczęśliwy koniec negocjacji. Obie umowy zostały przedłużone, jeszcze na ten temat rozmawiamy na ten temat z pojedynczymi zawodnikami ze starego składu – zdradził prezes.

Choć jeśli chodzi o pracę przy zespole praca wre, to dużo roboty zarząd Warty miał też przy kwestiach organizacyjnych. Zieloni przez pierwsze 4 kolejki nowego sezonu będą grać mecze wyjazdowe, podczas gry Ogródek będzie dopasowywany do wymogów Betclic 1 Ligi. Na stadionie trzeba zająć się podgrzewaniem murawy (choć to rola miejskiego PIMu), dostawieniem dodatkowych kontenerów, a także rozbudowaniem pojemności obiektu. Ta ostatnia, jak zdradził prezes Meissner, ma zwiększać się wraz z postępowaniem sezonu. – Zamówiliśmy już to minimum, jakie jest nam potrzebne do spełnienia wymagań – trybunę na 250 miejsc. Ona nie będzie zadaszona – dach albo przeciągniemy dalej na tej trybunie, na której już się znajduje, albo na Zielonej Trybunie, postawionej dzięki zbiórce kibiców. Z biegiem czasu w tym sezonie chcielibyśmy rozbudować pojemność stadionu łącznie do 3000 miejsc, wykorzystując miejsce za bramką od strony boisk treningowych.

Kendzia i Łysiak pokazali się mediom

Z Poznaniem przywitali się też dwaj nowi zawodnicy Warty – Jakub Kendzia i Karol Łysiak. Dla pierwszego był to powrót w rodzinne strony po zaledwie rocznej przerwie. 19-latek, wychowanek Lecha Poznań w zeszłym sezonie odszedł z Kolejorza, by grać w Stali Stalowa Wola. Pokazał się tam z całkiem niezłej strony, w 29 meczach zdobywając 5 bramek i 4 asysty. – Przychodząc do Stalowej Woli i podpisując kontrakt na dwa lata celem było po sezonie iść wyżej. Udało się to i cały czas chcę to robić. W poprzednim sezonie były wzloty i upadki, ale ale końcówka była dla mnie bardzo dobra, doceniam to że mogłem wypłynąć i cieszę się, że mogę grać w Warcie – powiedział skrzydłowy. Poproszony o ocenę swoich atutów zwrócił uwagę na dobrą grę z przodu, jednocześnie zauważając, że pod okiem trenera Tokarczyka może poprawić się pod własną bramką. – Moje walory? Ofensywnie – pojedynki jeden na jeden, robienie wiatru i konkrety pod polem karnym. W defensywie myślę, że zaangażowanie, ale mam też tam sporo do poprawy i mam nadzieję pokazać, że potrafię dobrze grać w obronie.

Poza Kendzią, do beniaminka Betclic 1 Ligi trafił także doświadczony na tym poziomie Karol Łysiak. Mimo zaledwie 22 lat na karku, w barwach Stali Rzeszów rozegrał na zapleczu polskiej ekstraklasy aż 88 spotkań, zdobywając 8 goli i 3 asysty. Sam zawodnik jest świadomy tego, że może to być duży atut, który pomoże w przyszłym sezonie całej drużynie. – Na pewno mogę wnieść to, że mam prawie 100 meczów w 1 Lidze, wiem jak funkcjonuje i jak jest wyrównana, szczególnie teraz, gdy Wisła i Śląsk awansowali. Spodziewamy się małych różnic punktowych i każdy detal będzie miał znaczenie, trzeba robić wszystko, by być trochę trochę lepszym od rywali – stwierdził wychowanek SMSu Łódź. Obaj piłkarze zostali też zapytani o to, czy na ich decyzję o przejściu do Warty miało wpływ częste stawianie na młodych zawodników. – Ja przyszedłem ze Stali Rzeszów, która ma podobną filozofię, nawet jeszcze bardziej skrajną. Było to dla mnie plus, że właśnie tu będzie grać dużo zawodników młodych, ambitnych i zaangażowanych na 100% – stwierdził Łysiak. Podobne zdanie, choć z lekkim zastrzeżeniem, miał też Jakub Kendzia. – To było przekonujące, że sztab nie boi się stawiać na młodych zawodników, ale nauczyłem się też wcześniej w Stalowej Woli, że nie można patrzeć się tak na to bycie młodzieżowcem – tu trzeba rywalizować z seniorami.

Patryk Chyła