Liga Mistrzów – Raport #4: Walec z Monachium, kryzys Barcelony i nieśmiertelny Cristiano

Share on facebook
Share on twitter
cl

W środowych spotkaniach Ligi Mistrzów niczego nie brakowało. Niesamowitą formę potwierdził Bayern Monachium, w zgoła odmiennych nastrojach są piłkarze i sympatycy Barcelony. Autorami kolejnej niespodzianki zostali zawodnicy Salzburga, którzy zostali liderami grupy G.

Grupa E

Bayern demoluje Dynamo

Bayern Monachium 5:0 Dynamo Kijów (2:0)

Bramki: 12’ Lewandowski (rzut karny), 27’ Lewandowski, 68’ Gnabry, 74’ Sane, 87’ Choupo-Moting

Starcie mistrza Niemiec z mistrzem Ukrainy zapowiadało się dość jednostronnie. Rozpędzona maszyna z Monachium po triumfie nad Barceloną, nie zamierza się zatrzymywać. Po zagraniu ręką obrońcy w swoim polu karnym, arbiter podyktował jedenastkę dla Bawarczyków. Jak zwykle w takich przypadkach pewnym egzekutorem był Robert Lewandowski. Kwadrans później Polak ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem idealnie wykończył dobre podanie Thomasa Mullera. Goście mogli zdobyć bramkę kontaktową, lecz kapitalnie interweniował Manuel Neuer.

Po przerwie bramki zdobywali Serge Gnabry, Leroy Sane oraz Eric Choupo-Moting. Były zawodnik Manchesteru City popisał się zagraniem znanym z polskich boisk. Popularny „centrostrzał” najwyższych lotów. Bayern jest w świetnej formie, na jego tle Dynamo wypadło bardzo blado.

Upadku Barcelony ciąg dalszy

Benfica Lizbona 3:0 FC Barcelona (1:0)

Bramki: 3’ Nunez, 69’ Silva, 79’ Nunez

Spotkanie w stolicy Portugalii nie miało wyraźnego faworyta. W poprzednich latach za takiego bez wątpienia uchodziłby zespół z Hiszpanii, jednak w tym sezonie Barcelona dysponuje dużo mniejszym potencjałem. I te problemy Blaugrany wykorzystał już w 3. minucie po indywidualnej akcji Darwin Nunez.

Piękna, zespołowa akcja z 69. minuty zaowocowała golem na 2-0. Strzelcem został Rafa Silva. W końcówce spotkania jedenastkę za zagranie ręką w polu karnym wykorzystał Nunez, zdobywając swoją drugą bramkę. Podsumowaniem gry Barcy niech będzie fakt, iż nie oddała w tym spotkaniu ani jednego celnego uderzenia.

Grupa F

Minimalne zwycięstwo Atalanty

Atalanta 1:0 Young Boys (0:0)

Bramki: 68’ Pessina

W stolicy Lombardii naprzeciw siebie stanęły dwie ekipy słynące z ofensywnego stylu. Sensacyjnym liderem po inauguracyjnej kolejce rozgrywek był zespół ze Szwajcarii. Pierwsza połowa nie obfitowała w emocje. Goście skupili się na defensywie i kontratakach, gospodarze mieli problemy z efektywnym atakiem pozycyjnym. Najlepszą sytuację zmarnował Duvan Zapata. Kilkanaście minut później sędzia słusznie nie uznał bramki Rafaela Toloia.

Impas trwał do 68. minuty. Wtedy drogę do siatki znalazł Matteo Pessina, który wykorzystał dośrodkowanie Zapaty. Zespół Young Boys, nie potrafił w tej rywalizacji poważnie zagrozić bramce rywali i oddał zaledwie jeden celny strzał. Atalanta z kolei nie grzeszyła tego wieczoru skutecznością.

Ronaldo na ratunek

Manchester United 2:1 Villareal (0:0)

Bramki: 60’ Telles, 90+5’ Ronaldo – 53’ Alcacer

Porażka Czerwonych Diabłów przed dwoma tygodniami zwiastowała duże emocje, w potyczce z Villarealem. Oba zespoły stworzyły bardzo ciekawe widowisko. Do przerwy gole nie padły, jednak na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Delikatną przewagę udało się osiągnąć gościom z Hiszpanii, którzy jednak nie potwierdzili jej zdobyczą bramkową.

Osiem minut po przerwie do siatki trafił Paco Alcacer, finalizując bardzo składną akcję. Po przytomnym podaniu Bruno Fernandesa do remisu doprowadził Alex Telles. Szalę na korzyść Czerwonych Diabłów przechylił niezawodny Cristiano Ronaldo. Dokonał tego w piątej minucie doliczonego czasu gry.

Grupa G

Salzburg liderem grupy

Salzburg 2:1 Lille (1:0)

Bramki: 35’ Adeyemi (rzut karny), 53’ Adeyemi (rzut karny) – 62’ Yilmaz

Wszystkie zespoły z grupy G po inauguracji rozgrywek z jednym punktem na koncie. Najbardziej zadowoleni z tego faktu byli Austriacy, którzy przywieźli remis z ciężkiego terenu w Sewilli. Dziś stanęli przed szansą na pokonanie ubiegłorocznego mistrza Francji. Skutecznym wykonawcą dwóch rzutów karnych w tej rywalizacji był Karim Adeyemi. Pierwszy z nich zamieniony na gola dość szczęśliwie, drugi już dużo pewniejszy.

Przyjezdnych stać było tylko na bramkę Buraka Yilmaza z rzutu wolnego. Nie popisał się przy niej bramkarz austriackiego zespołu. Spotkanie było bardzo wyrównane i nie obfitowało w wiele bramkowych sytuacji. Salzburg jest sensacyjnym liderem grupy G.

Podział punktów w Wolfsburgu

VFL Wolfsburg 1:1 Sevilla (0:0)

Bramki: 48’ Steffen – 87’ Rakitić (rzut karny)

Trzeci zespół Bundesligi kontra trzecia drużyna La Liga. Kolejne spotkanie bez wyraźnego faworyta. Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami nikt w tej rywalizacji nie zdominował przeciwnika. Sevilla w swoim stylu długo utrzymywała się przy piłce, jednak nie przełożyło się to na przewagę w sytuacjach bramkowych.

W 48. minucie po zamieszaniu pod bramką gości gola zdobył Renato Steffen. Drużyna z Niemiec była bardzo blisko zdobycia trzech punktów. W 87. minucie stan rywalizacji wyrównał Ivan Rakitić. Chorwat skutecznie egzekwował jedenastkę. Obie ekipy zanotowały drugi remis w tej edycji Ligi Mistrzów.

Grupa H

Pełna kontrola Zenitu

Zenit 4:0 Malmo FF (1:0)

Bramki: 9’ Claudinho, 49’ Kuzyayev, 80’ Sutormin, 90+4’ Wendel

Starcie ekip, które między sobą najprawdopodobniej rozstrzygną walkę o trzecie miejsce w grupie H. Zenit po minimalnej, wyjazdowej porażce z Chelsea był faworytem spotkania z Malmo. Ze swojej roli wywiązał się bez zarzutu. Strzelanie na Gazprom Arena rozpoczął w 9. minucie Claudinho. Brazylijczyk bardzo przytomnie wykończył dośrodkowanie Douglasa Santosa.

Cztery minuty po przerwie, wynik po serii błędów obrońców przyjezdnych podwyższył Daler Kuzyayev. W 53. minucie czerwoną kartką ukarany został obrońca Malmo, Anel Ahmedhodzić, czym jeszcze bardziej skomplikował zadanie swoim kolegom. Kolejna bramka padła w 80. minucie po precyzyjnym uderzeniu z dystansu Alexa Sutormina. Rezultat spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Wendel.

Juventus 1:0 Chelsea (0:0)

Bramki: 46’ Chiesa

Artur Karaszewski