Lider Wisły Płock kontuzjowany! Czeka go dłuższa przerwa

IMG_2623

W miniony piątek w Krakowie odbyło się starcie dwóch Wiseł. Gospodarze ograli ekipę z Płocka 2:1, dla gości nie była to jednak najbardziej wstrząsająca informacja. Poważnej kontuzji doznał Dani Pacheco, lider drużyny Adama Majewskiego będzie musiał przejść operację. Czeka go dłuższa przerwa, to wielkie osłabienie dla Nafciarzy.

Przed nowym sezonem doszło w Płocku do trzęsienia ziemi. Liczne zmiany w gabinetach sprawiły, że drużyna została oparta na nieco odmiennych fundamentach. Nie zmieniła się jednak obecność, ani przywództwo Daniego Pacheco w środku pola. Hiszpan był w minionej kampanii piłkarzem błyskotliwym, świetnym technicznie i odpowiedzialnym za losy drużyny. Od początku nowego sezonu pomaga Adamowi Majewskiemu porządkować nieco zmieniony zespół na boisku.

U zarania drugiej części meczu z Wisłą Kraków Pacheco doznał urazu, sygnalizował silny ból, potrzebował wsparcia fizjoterapeutów. Ci zajęli się jego barkiem, Hiszpan wrócił do gry. Po kilkunastu minutach ponownie jednak zgłosił problemy, w 60. minucie meczu opuścił boisko.

Było pewne, że nie była to błacha kontuzja. Na konferencji pomeczowej obawy przedstawił trener Majewski. Prosto ze stadionu pomocnik udał się do szpitala.

Po wykonaniu diagnostyki u Pacheco stwierdzono zwichnięcie barku i konieczność przeprowadzenia operacji. Przed pomocnikiem około trzymiesięczna przerwa od gry.

Wsparciem wykazał się właściciel Wisły Kraków. Jarosław Królewski zauważył, że z podobnymi problemami zmagał się lider Wisły Kraków – Angel Rodado. Zaproponował rozmowę i wskazówki wynikające z doświadczonego procesu powrotu do zdrowia.

To wielka strata dla Wisły Płock, ekipa trenera Majewskiego po dwóch meczach ma na koncie 4 oczka. W najbliższy weekend nie odbędzie się jej mecz z Lechem Poznań, goście zawnioskowali o przełożenie meczu z uwagi na starcie w europejskich pucharach. Nafciarze wrócą do rywalizacji 23 sierpnia, wtedy na wyjeździe zagrają z GKS-em Katowice. Obecnie zajmują 9. pozycję w tabeli Ekstraklasy.

Hugo Braun