W trakcie letniego okienka transferowego Leonardo Rocha został wypożyczony z Rakowa do Zagłębia Lubin. Niektórzy bardzo dziwili się, jak Medaliki mogą oddawać tak utalentowanego napastnika do innego klubu. Minęło kilka miesięcy i okazało się, że Michał Świerczewski, wraz ze swoimi współpracownikami, rzeczywiście podjął dość pochopną decyzję.
Portugalczyk przebywał pod Jasną Górą do 8 września br. Wówczas gruchnęła wieść o tym, że dalszą część rundy jesiennej spędzi w Lubinie. Wówczas pojawiły się głosy niezadowolenia z powodu takiej decyzji. Bracie, jak bardzo będę za tobą tęsknić. Byliśmy razem krótko, ale zawsze będziemy razem. Dzięki za wszystko, bracie. Czego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, to jak można podejmować tak złe decyzje i że nie pozwolili ci na radość i odnoszenie sukcesów w tej drużynie. Z tak wspaniałym napastnikiem, jakim jesteś. Próbowałeś dać z siebie wszystko, ale ci nie pozwolili. Przez te kilka minut, kiedy pozwolili nam grać razem, przynajmniej się tym cieszyliśmy. Teraz czas, abyś cieszył się tym sportem i uszczęśliwił kolejną rzeszę fanów. Kocham cię, bracie – napisał w mediach społecznościowych Ivi Lopez, który od kilku lat pozostaje jednym z liderów Rakowa i to pomimo kontuzji, z jakimi zmaga się od dłuższego czasu.
Sam zainteresowany nie zamierzał jednak rozpaczać z powodu utraty zaufania ze strony Marka Papszuna po zaledwie dziesięciu rozegranych meczach, w których zanotował jedno trafienie oraz asystę. Miał coś do udowodnienia i dlatego w nowym środowisku od razu zakasał rękawy. Co prawda, w debiucie przeciwko Lechowi Poznań (2:1) nie zdołał jeszcze wpisać się na listę strzelców, lecz później, między 9. a 13. kolejką, za każdym razem dokonywał tej sztuki. Ostatecznie rundę jesienną zakończył z aż siedmioma golami i jedną asystą. Taki bilans dał wielu do myślenia.
W Rakowie niekwestionowanym numerem jeden wśród napastników jest Jonathan Braut Brunes. Nawet najlepszy snajper potrzebuje jednak wartościowego zmiennika. Takim miał okazać się Imad Rondić, który został wypożyczony z 1. FC Koeln. Trener Papszun dał mu szansę pokazania swoich umiejętności w 17 meczach (łącznie około 415 minut), lecz Bośniak kompletnie jej nie wykorzystał. Zero zdobytych bramek i taka sama liczba asyst najlepiej świadczą o kiepskiej formie 26-latka.
W obliczu takiego, a nie innego obrotu spraw, sternicy Rakowa postanowili skrócić wypożyczenie Rochy, aby już wiosną mieć go z powrotem u siebie. Taki ruch można rozpatrywać dwuwymiarowo. Z jednej strony Portugalczyk może zluzować wspomnianego Rondića, z drugiej zaś stanowić zabezpieczenie na wypadek odejścia Brauta Brunesa. Nie jest tajemnicą, że latem Norweg próbował wymusić odejście do Slavii Praga i niewykluczone, że zimą ponowie zechce opuścić klub z Częstochowy. Warto w takim wypadku mieć w zanadrzu innego skutecznego napastnika.
W tym miejscu pojawia się jednak pewne „ale”. Zagłębie ma prawo wykupienia Rochy już w zimowym okienku transferowym. I niewykluczone, że w Lubinie rzeczywiście skorzystają z takiej opcji. Przypomnijmy, że przed startem sezonu Miedziowi byli przez wielu skazywani na walkę o utrzymanie. Tymczasem na półmetku rywalizacji plasują się na wysokim 5. miejscu z dorobkiem aż 28 punktów, a w ostatniej kolejce pokonali na wyjeździe… Raków 1:0. Rocha nie mógł wystąpić w tym spotkaniu, natomiast jego wkład w sukcesy ekipy dowodzonej przez Leszka Ojrzyńskiego jest absolutnie bezsprzeczny i ktoś taki bardzo przydałby się lubinianom również wiosną.
Laura Anna Tomczyk