Legia wraca na fotel lidera!

Share on facebook
Share on twitter
20.02.2021 Warszawa
Pilka nozna
PKO Ekstraklasa 2020/2021
Legia Warszawa - Wisla Plock
N/z Bartosz Kapustka, Andre Martins, gol, bramka, radosc
Foto Adam Starszynski / PressFocus

20.02.2021 Warsaw
Football
PKO Ekstraklasa 2020/2021, polish top division
Legia Warszawa - Wisla Plock
Bartosz Kapustka, Andre Martins, gol, bramka, radosc
Credit Adam Starszynski / PressFocus

Pierwszym sobotnim meczem 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy było starcie Legii Warszawa z Wisłą Płock. W derbach Mazowsza lepsi okazali się mistrzowie Polski, którzy wygrali 5-2. Dublety ustrzelili Mladenović i Luquinhas, a jedną bramkę dołożył Kapustka. Podopieczni Czesława Michniewicza wykorzystali wczorajsze potknięcie Pogoni Szczecin i wrócili na fotel lidera PKO BP Ekstraklasy.

Show Mladenovicia i niefrasobliwość obrońców Legii

Pierwsze minuty spotkania były dość chaotyczne, lecz to Legia w 10. minucie spotkania wyszła na prowadzenie. Debiutujący Rogoziński sfaulował w polu karnym Pawła Wszołka, a Mariusz Złotek wskazał na wapno. Do piłki podszedł Mladenović, który całkowicie zmylił Kamińskiego i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Chwile później legioniści mogli zdobyć drugiego gola. Lewą stroną boiska pognał Luquinhas, który dograł do Lopesa, a ten przedłużył podanie do Wszołka. Wahadłowy Legii nie najlepiej przyjął piłkę, jednak zdążył oddać strzał. Bramkarz gości poradził sobie z tym uderzeniem. Legia nie zatrzymywała się, czego efektem była szybko zdobyta druga bramka. W roli głównej ponownie Filip Mladenović, który tym razem asystował przy golu. Serb dośrodkował futbolówkę w kierunku Bartosza Kapustki, a ten przełożył piłkę na lewą nogę i strzałem po krótkim słupku oszukał Kamińskiego. Po nieco ponad kwadransie gry, Legia prowadziła już 2:0. Tuż przed przerwą Filip Mladenović ponownie wpisał się na listę strzelców. Po strzale Rafaela Lopesa, Kamiński sparował piłkę do boku, jednak zrobił to zbyt lekko, z czego skorzystał Serb, dobijając piłkę z najbliższej odległości. Nafciarze nie zamierzali się poddawać i jeszcze przed przerwą zdobyli dwie bramki. Najpierw do siatki po zamieszaniu w polu karnym trafił Lagator, a kilka minut później do siatki trafił Lesniak, wykorzystując błąd obrońców Legii. Trzybramkowa przewaga gospodarzy w przeciągu paru minut zmalała do zaledwie jednej bramki. Wisła złapała kontakt, co zapowiadało świetną drugą część spotkania.

Legia nie pozostawiła złudzeń

Legioniści chcieli jak najszybciej powiększyć swoją przewagę i udało im się to już po pięciu minutach drugiej połowy. Kapustka ruszył prawym skrzydłem, wyprzedzając każdego piłkarza Wisły, a następnie dograł świetną piłkę do Luquinhasa. Brazylijczyk bez chwili zastanowienia uderzył z bliskiej odległości i podwyższył prowadzenie Legii na 4-2. Czesław Michniewicz dobrze zadziałał na swoich piłkarzy w szatni, bo po przerwie nie było już widać rozluźnienia w obronie, a ofensywni zawodnicy robili swoje. Płocczanie nie byli w stanie zaskoczyć defensywy mistrzów Polski, w czym na pewno nie pomagała murawa.

W drugiej połowie tempo nieco spadło, co było efektem uspokojenia gry przez Legię. To oni w dalszym ciągu dyktowali warunki i stwarzali kolejne okazje. W 72. minucie meczu mogliśmy być świadkami pięknej bramki. Bartosz Slisz z blisko 30 metrów oddał strzał z rzutu wolnego, który leciał w okolice okienka bramki Kamińskiego. Bramkarz gości popisał się jednak kolejną świetną interwencją. Osiem minut później legioniści zdobyli kolejną bramkę. Błąd Jakuba Rzeźniczaka wykorzystał Kacper Kostorz, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Młodzieżowiec uprzedził bramkarza rywali i podał do Luquinhasa. Brazylijczyk ponownie nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce, więc skompletował on dublet.

Brak Pekharta nie przeszkadzał dziś „Wojskowym”, a skuteczność była na wyjątkowo dobrym poziomie. Było to pierwsze zwycięstwo Legii w tym sezonie ze strzelonymi pięcioma bramkami. Duża była w tym zasługa tria Mladenović-Kapustka-Luquinhas, dzięki którym Legia wygrała to spotkanie znacznie przekonująco.

Legia Warszawa – Wisła Płock 5-2 (3-2)

Mladenović 10′ (k.), 40′, Kapustka 16′, Luquinhas 49′, 80′ – Lagator 43′, Lesniak 45+2′

Żółte kartki: Jędrzejczyk – Rzeźniczak, Rogoziński, Garcia

Legia: Miszta – Juranović, Wieteska, Jędrzejczyk – Wszołek (46′ Szabanow), Slisz, Martins (83′ Gwilia), Mladenović – Kapustka (84′ Włodarczyk), Lopes (77′ Kostorz), Luquinhas (83′ Skibicki)

Wisła: Kamiński – Zbozień, Rzeźniczak, Uryga), Garcia – Lesniak, Lagator – Szwoch, Rasak (81′ Gjertsen), Rogoziński (46′ Lewandowski 46′) – Tuszyński (46′ Susnjara)

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Stadion: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego

MVP: Kapustka (Legia)

Oskar Mochnik