Legia w eksperymentalnym składzie pokonała Wisłę Płock

Share on facebook
Share on twitter
2021.07.24, Warszawa,  Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa sezon 2021/2022
Mecz Legia Warszawa - Wisla Plock
N/z Maik Nawrocki, Andre Martins, Josip Juranovic
Fot. Tomasz Jedrzejowski / PressFocus

2019.04.03, Warsaw,
football, polish Ekstraklasa
Match Legia Warszawa - Wisla Plock
 Maik Nawrocki, Andre Martins, Josip Juranovic
Credit Tomasz Jedrzejowski / PressFocus

Derby Mazowsza zapowiadały się wyjątkowo ciekawie. To za sprawą mocno rezerwowego ustawienia desygnowanego przez Czesława Michniewicza. Chyba pierwszy raz w historii potyczek tych drużyn to Wisła była stawiana w roli faworyta.

Powodem wystawienia takiego składu jest oczywiście wtorkowy mecz o wejście do co najmniej fazy grupowej Ligi Konferencji Europy z Florą Tallinn. Szkoleniowiec Mistrzów Polski postanowił oszczędzić kluczowych graczy. Szansę otrzymali natomiast debiutanci – Kacper Tobiasz oraz Maik Nawrocki. Na szpicy zagrał Maciej Rosołek, który w poprzednim sezonie występował w Arce Gdynia. Początek spotkania był dość żwawy. Obie drużyny nie miały problemów w przedostaniu się na pole karne rywala. Mieliśmy nawet „rabonę” w wykonaniu Patryka Tuszyńskiego. 31-latek czuł się w tym meczu wyjątkowo pewnie. W swoje umiejętności uwierzył też w 28. minucie Ernest Muci. Młody Albańczyk popisał się fenomenalnym strzałem z dalszej odległości. Było to zarazem jego pierwsze trafienie w barwach Legii. Ci, którzy wątpili w talent 19-latka po tym golu chyba schowali się w szafie. Ofensywny pomocnik, mogący grać również na skrzydle do tej pory, miał dobre moment, ale pełnię swoich możliwości pokazywał jedynie na treningach. Reszta młodzieży również spisała się na plus. Oczywiście zdarzały się błędy, ale nikt w Warszawie nie spodziewał się cudów.

Wisła Płock wyglądała lepiej niż w poprzednim sezonie, ale brakowało z jej strony konkretów pod bramką Mistrza Polski. Ex-Legioniści spisali się później oczekiwań. Postawa całego zespołu w tym meczu pozostawia wiele do życzenia. Wygląda na to, że “Nafciarze” nie udźwignęli presji faworyta w tym meczu bądź spodziewali się łatwiejszego spotkania.

Gospodarze dowieźli skromne zwycięstwo i tym samym objęła fotel lidera Ekstraklasy. Teraz przed podopiecznymi Czesława Michniewicza czeka mecz sezonu. Trzymamy kciuki za rewanżowe spotkanie w Estonii.

Legia Warszawa – Wisła Płock 1:0 (1:0)

Legia Warszawa: Tobiasz – Skibicki (76. Jędrzejczyk), Rose, Nawrocki, Abu Hanna (80. Mladenović) – Kisiel, Slisz (56. Juranović) – Muci (80. Luquinhas), Josue, R. Lopes – Rosołek (80. Pekhart). Rezerwowi: Kochalski – Jędrzejczyk, Juranović, Mladenović, Martins, Luquinhas, Kostorz, Pekhart, Włodarczyk.

Wisła Płock: Kamiński – Zbozień, Rzeźniczak, Krivocjuk, Tomasik – Rasak, Lagator (46. Furman) – Szwoch (65. M. Kolar), Wolski (78. Susnjara), Kocyła (78. Cielemięcki) – Tuszyński (72. Warchoł). Rezerwowi: Gradecki – Michalski, Cielemięcki, Vallo, Susnjara, Lesniak, M. Kolar, Furman, Warchoł.

Sędzia: Damian Kos 

MVP: Josue (Legia)

Karol Siemek

fot. PressFocus