Lech z mistrzostwem? Kto spadnie z ligi? Ankieta redakcyjna PolskaPiłka.pl na start rundy wiosennej Ekstraklasy!

Share on facebook
Share on twitter
2021.05.10 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
N/z Reklama PKO Ekstraklasa baner
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2021.05.10 Czestochowa
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
Reklama PKO Ekstraklasa baner
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Czy Lech Poznań zdobędzie mistrzostwo Polski na 100-lecie klubu? Kto spadnie do Fortuna 1. Ligi? Kto latem weźmie udział w polskim serialu o nazwie „gra w eliminacjach do europejskich pucharów? Między innymi na te pytania odpowiedziało sześciu redaktorów portalu PolskaPiłka.pl. Jest wiele ciekawych przemyśleń, więc zapraszamy do lektury!

  1. Lech w rundzie jesiennej pod wodzą Macieja Skorży spisał się znakomicie. Zdobył 41 punktów i ma cztery „oczka” przewagi nad konkurencją. Czy Waszym zdaniem w Poznaniu w maju kibice „Kolejorza” będą cieszyć się z mistrzostwa Polski na 100-lecie istnienia klubu?

Jakub Kowalikowski: Tak. Lech ma dosłownie wszystko, żeby zdobyć w tym sezonie mistrzostwo Polski. Jesienią zespół trenera Macieja Skorży spisywał się bardzo dobrze. Zimą żaden z kluczowych piłkarzy nie odszedł, a dodatkowo przyszedł Kristoffer Velde, po którym wiele się spodziewam. Jeśli Kolejorz jakimś cudem nie zdoła wygrać ligi, dla wszystkich będzie to spore zaskoczenie.

Kacper Czuba: Uważam, że tak. Lech jesienią był bardzo regularny i przede wszystkim wygrywał te starcia, gdzie mu nie szło zbyt dobrze (domowe mecze z Górnikiem Zabrze czy Wartą). Zimą Kolejorz nie stracił też żadnego kluczowego zawodnika, a dodatkowo doszedł jeszcze solidny Norweg Kristoffer Velde na skrzydło. Do Poznania powrócił też Dawid Kownacki. O takiej głębi składu jaką w Poznaniu ma trener Maciej Skorża, wiele klubów polskiej Ekstraklasy może jedynie pomarzyć. Jeśli wiosną piłkarze klubu ze stolicy Wielkopolski nie złapią zadyszki, to bez problemów wywalczą mistrzostwo Polski na 100-lecie klubu. Myślę, że nawet kilka kolejek przed końcem rozgrywek.

Artur Karaszewski: Nie ma innej możliwości. Lech mistrzostwo może przegrać tylko sam ze sobą i swoimi słabościami. Wierzę, że doświadczenie trenera Skorży da o sobie znać i „Kolejorz” sięgnie w końcu po upragnione trofeum. Każdy inny rezultat będzie przyjęty w stolicy Wielkopolski jako spore rozczarowanie.

Dominik Stachowiak: Lech Poznań ma w tym momencie wszystkie argumenty w wyścigu o mistrzostwo Polski po swojej stronie. Piłkarze Macieja Skorży są liderem i muszą patrzeć przede wszystkim na siebie. Nie muszą oglądać się na innych, tak jak to bywało w ostatnich latach, kiedy trzeba było gonić chociażby Legię. Do tego Kolejorz dysponuje w tym momencie najbardziej wyrównaną i co najważniejsze jakościową kadrą w całej lidze. Moim zdaniem Lech sięgnie po mistrzostwo Polski i godnie uhonoruje 100-lecie swojego istnienia.

Karol Siemek: Wszystko na to wskazuje. Lech ma zdecydowanie najlepszą kadrę w Ekstraklasie, więc dla mnie zaskoczeniem byłoby inne miejsce niż pierwsze. Z drugiej strony, przewaga nad Pogonią nie jest komfortowa, więc bezpośrednie pojedynki pomiędzy drużynami z czołówki mogą nam wywrócić układ tabeli.

Michał Piwowarczyk: Jeśli ktokolwiek inny zdobędzie tytuł, to będziemy mówić o przegranym mistrzostwie Lecha, a to już świadczy o tym, że są faworytem i mają wszystko, by na koniec sezonu cieszyć się z pierwszego miejsca. Pogoń i Raków na pewno zrobią wszystko, by w Poznaniu ciągle czuli presję. Gdybym miał jednak stawiać pieniądze w zakładzie pod tytułem „kto może wyprzedzić poznańską lokomotywę”, to wskazałbym Portowców. Mają naprawdę wyrównaną kadrę i nawet utrata Kacpra Kozłowskiego nie powinna ich bardzo boleć.

2. Przed sezonem typowaliśmy do mistrzostwa Polski Legię Warszawa. Jednak mało kto wtedy myślał, że Legia rozegra najgorszą rundę w historii klubu w Ekstraklasie. Jak Waszym zdaniem zakończy się ten sezon dla podopiecznych trenera Vukovicia?

JK: Nadal nie jestem w stanie sobie wyobrazić scenariusza, w którym Legia opuszcza Ekstraklasę. Ten sezon dla mistrza Polski jest stracony, warszawiacy nie zdołają prawdopodobnie znaleźć się w pierwszej piątce. Myślę, że zakończą rozgrywki w środku stawki. Ich słaba forma to jedno, ale nie możemy zapominać, że na szczycie tabeli są drużyny, które grają bardzo dobrą piłkę i regularnie punktują, przez co będą systematycznie powiększać swoją przewagę i oddalać się Legii.

KC: Choć to jest możliwe, to moim zdaniem Legia nie spadnie z ligi. Solidnie przepracowali okres przygotowawczy zimą i ściągnęli wartościowych piłkarzy (Sokołowski, Wszołek). Legioniści, jeśli chcą grać w przyszłym roku w pucharach, to muszą wygrać Puchar Polski. Bo strata do ligowego podium jest już spora i o promocję do europejskich pucharów z ligi może być trudno. Tak czy siak końcowa pozycja Legii w lidze na koniec sezonu będzie najgorsza od lat.

AK: Legia skończy sezon w górnej połowie tabeli, ale nie wywalczy raczej miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach. Myślę, że jej głównym celem będzie Puchar Polski. Moim zdaniem, wiosną warszawiacy będą dużo silniejsi niż jesienią, ale o to w sumie trudno nie będzie. Po sparingach widać, że zespół powoli wraca do odpowiedniej dyspozycji.

DS: Przede wszystkim odrzuciłbym powielaną wielokrotnie jesienią tezę, że Legia nie spadnie z ligi. Jasne, mówimy o mistrzach Polski, o bardzo utytułowanym klubie, ale obecnie trwający w warszawskim klubie kryzys zdaje się jasno dawać do zrozumienia, że Wojskowi będą walczyć o ligowy byt. Zwłaszcza, że odchodzi chociażby Luquinhas, którego nie udało się przekonać do pozostania nawet przekazaniem mu opaski kapitańskiej. Moim zdaniem, Legia do końca będzie biła się o utrzymanie w Ekstraklasie.

KS: Wydaje mi się, że nawet jeśli Legia wygra wszystkie pozostałe mecze to i tak nie da to miejsca gwarantowanego startem w eliminacjach. Dla niej kluczowy jest teraz Puchar Polski, ale podejrzewam, że urwie punkty drużynom z czołówki.

MP: Jestem sobie w stanie wyobrazić, że Legia spada z ligi, choć uznaje ten scenariusz za mało prawdopodobny. Myślę, że skończą sezon w środku tabeli.

3. A teraz pytanie o pucharowiczów. Które zespoły Waszym zdaniem wywalczą sobie udział latem w fantastycznej przygodzie pod nazwą eliminacje do europejskich pucharów?

JK: Wszystko zależy od tego, kto zdobędzie Puchar Polski. W grze o to trofeum są nadal Lech oraz Raków, którzy najprawdopodobniej zakończę sezon na podium. Jeśli czwarte miejsce będzie dawało prawo gry w eliminacjach do Ligi Konferencji UEFA, to uważam, że na ten moment największe szanse ma Lechia. Gdańszczanie jesienią potrafili grać dobrą piłkę, przez pewien czas utrzymywali się nawet na podium. Myślę, że zespół pod wodzą Tomasza Kaczmarka jest w stanie zakończyć rozgrywki w pierwszej czwórce.

KC: Trudne pytanie. W ligowej czołówce jest bardzo gęsto, a zespoły ze środka tabeli też z pewnością będą napierać i gonić wyżej sklasyfikowanych rywali. Myślę, że w pucharach na pewno znajdzie się Pogoń Szczecin, która również ma całkiem szeroki skład i strata Kacpra Kozłowskiego nie powinna dramatycznie odbić się na ich wynikach. Drugim pucharowiczem będzie Raków. Która inna drużyna Ekstraklasy w tym okienku wydała ponad milion euro na transfery? Częstochowianie celują w mistrzostwo, aczkolwiek moim zdaniem do Lecha im trochę brakuje. Jednak w europejskich pucharach z pewnością się zameldują. Lechia najpoważniej moim zdaniem zagrozi tej trójce w kontekście walki o puchary.

AK: Odpowiedź na to pytanie znajduje się w tabeli, bo czołówka moim zdaniem to w tym momencie najbardziej poukładane kluby w Polsce. Nie będę oryginalny w tej kwestii: Lech, Pogoń i Raków, choć przyjemnie byłoby obejrzeć w eliminacjach również beniaminka z Radomia.

DS: Lech Poznań, Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa i, jeśli Puchar Polski wygra ktoś z czołowej trójki, postawiłbym na Radomiaka Radom. W walkę o puchary może włączyć się także Lechia Gdańsk. W tej piątce upatrywałbym kandydatów do gry w Europie w przyszłym sezonie.

KS: Lech, Pogoń i Raków to na ten moment pewniaki. Nie wierzę, że mogliby to zaprzepaścić. Być może Lechia będzie walczyć o to do końca, ale wątpię, żeby wyprzedziła Wielką Trójkę.

MP: Lech, Pogoń, Raków i Lechia. Jedynie co może ten układ zniszczyć to nieoczekiwany (lub w przypadku Legii oczekiwany) zdobywca Pucharu Polski.

Raków Częstochowa | Foto: Tomasz Kudala / PressFocus

4. To teraz pomyślmy o strefie spadkowej. Kto Waszym zdaniem pożegna się w maju z najlepszą ligą świata?

JK: Nie będzie zaskoczenia – z Ekstraklasy spadną Bruk-Bet, Warta oraz Górnik Łęczna. Po rundzie jesiennej zajmują pozycje w lub tuż nad strefą spadkową. Legia pewnie się z niej wykaraska, a wymienione wyżej drużyny moim zdaniem nie. Poza tym, ja nie widzę też żadnej innej ekipy, która swoją grą lub miejscem w tabeli mogłaby być skazana na walkę o utrzymanie. Zagłębie pod wodzą Piotra Stokowca zacznie w miarę regularnie zdobywać punkty. Wisła Kraków również będzie ciułać punkty, które pozwolą jej zakończyć sezon gdzieś w okolicach miejsc 12-14.

KC: Warta Poznań, Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Górnik Łęczna. Warta dalej nie przekonuje swoją kadrą i trener Dawid Szulczek, choć wydaje się całkiem sensownym szkoleniowcem, to moim zdaniem cudu nie dokona. Bruk-Bet natomiast wzmocnił się Kożuljem, który od razu doznał kontuzji i teraz pytanie w jakiej będzie dyspozycji po powrocie do gry po urazie. Poza tym nie przekonują mnie też inne transfery Termaliki. O ruchach Górnika nie mogę się wypowiedzieć, bo… tak naprawdę ich zimą prawie nie było. Rywale się wzmocnili, a oni dalej są w tym samym zestawieniu, co może źle się skończyć dla nich na koniec sezonu. Mimo wszystko będę uważnie obserwował ich poczynania wiosną, bo w życiu bym nie pomyślał, że zanotują serię trzech zwycięstw z rzędu w Ekstraklasie w tym składzie, notując w niej dwie wyjazdowe wygrane. To jest szalony i nieprzewidywalny zespół.

AK: Myślę, że z Ekstraklasą pożegna się Górnik Łęczna, Warta Poznań i Bruk-Bet Nieciecza. Te zespoły mają w swoich szeregach najmniej piłkarskiej jakości. Legia od samego początku wiosny musi zacząć marsz w górę tabeli. Zagłębie pod wodzą Stokowca nie powinno drżeć do końca o utrzymanie. Ciekawi mnie postawa Wisły Kraków, ale nie wyobrażam sobie jej spadku.

DS: Tutaj sprawa nie jest tak oczywista, jak w kontekście walki o puchary. Można jednym tchem wymienić sześciu kandydatów do spadku, a ostatecznie z ligą pożegnają się trzy drużyny. No, ale trzeba wybrać, więc postawię na Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, Wartę Poznań i, co może być kontrowersyjne, Zagłębie Lubin. Myślę, że utrzyma się Górnik Łęczna – zacząłem w to wierzyć pod koniec zeszłego roku. Jednak walka o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie niezwykle ciekawa i zapewne jej losy będą się rozstrzygać w ostatnich dwóch-trzech kolejkach sezonu.

KS: W walkę o utrzymanie jest zamieszanych kilka zespołów, w tym również o dużej marce. Moim zdaniem z Ekstraklasą pożegna się Górnik Łęczna, Warta Poznań i ktoś niespodziewany. Może Jagiellonia? Nie wzmocniła się, a powinna.

MP: Jeśli Zagłębie utrzyma swoją formę z poprzedniej rundy to nie wierzę, że dadzą radę się utrzymać. O „spadek” walczyć będą z Górnikiem Łęczna. Warta i Bruk-Bet to na ten moment, moim zdaniem oczywiście, dwa pewniaki to spadku.

5. Kto wywalczy koronę króla strzelców w Ekstraklasie? Kto będzie najlepszym asystentem w lidze?

JK: To bardzo trudne pytanie, bo w Ekstraklasie jest kilku zawodników, którzy mogą powalczyć o złotego buta. Wydaje się, że największe szanse mają Mikael Ishak z Lecha i Ivi Lopez z Rakowa, ponieważ na ten moment są najskuteczniejszymi ligowcami (po dziesięć zdobytych bramek). Nie lekceważyłbym jednak polskich napastników – Karola Angielskiego, Bartosza Śpiączki czy nawet Łukasza Zwolińskiego. Trudno wytypować przyszłego króla strzelców, ale jednego możemy być pewni – rywalizacja o to miano będzie niezwykle emocjonująca!
Jeśli chodzi o najlepszego asystenta, to myślę, że najlepszymi kandydatami są Ivi Lopez, a także Joao Amaral. Iberyjczycy jesienią często dogrywali swoim partnerom. Na wiosnę powinni być równie skuteczni.

KC: Królem strzelców moim zdaniem będzie Ivi Lopez z Rakowa. Zwycięstwo w klasyfikacji asyst dowiezie Damian Kądzior z Piasta, który zimą zrobił 7 asyst mając Torila na szpicy. Aż strach pomyśleć ile może ich zrobić mając w ataku Kamila Wilczka czy Rauno Sappinena.

AK: Królem strzelców zostanie Mikael Ishak, a najlepszym asystentem Ivi Lopez.

DS: Królem strzelców zostanie ktoś z dwójki Ivi Lopez/Mikael Ishak. Najlepszym asystentem będzie Joao Amaral.

KS: To będzie wiosna Iviego Lopeza. Może nie strzeli 20 goli, ale zdobędzie tytuł króla strzelców oraz okaże się najlepszy w klasyfikacji kanadyjskiej.

MP: Ivi Lopez. Chyba, że stanie się coś czego nikt się nie spodziewa (czytaj w Rakowie zacznie strzelać regularnie napastnik) to wtedy wskazałbym na czekającego na prawo serii Ishaka. Najlepszym asystentem będzie Joao Amaral.

Joao Amaral | Foto: Pawel Jaskolka / PressFocus

6. Teraz pomówmy chwilę o zimowym okresie przygotowawczym? Która drużyna z Ekstraklasy pokazała się w nim najlepiej?

JK: Wyniki sparingów każą myśleć, że Legia i Zagłębie, które wygrały swoje wszystkie mecze kontrolne. Myślę jednak, że definicja udanego okresu przygotowawczego jest dużo szersza. Chodzi o powrót do formy niektórych zawodników, stworzenie odpowiedniej atmosfery w zespole, zgranie na boisku i dobór oraz szlifowanie taktyki, a także umiejętnie rozegrane okienko transferowe. Zadowolony może być Lech, który pozyskał Velde i Kownackiego oraz nie stracił Kamińskiego. Powody do optymizmu może mieć również grupa pościgowa – Pogoń i Raków. Szczególnie w Częstochowie nastroje są dobre, ponieważ udało się zatrzymać Marka Papszuna i dobrze wzmocnić kadrę.

KC: Legia i Zagłębie Lubin wygrały wszystkie swoje sparingi (5/5), więc teoretycznie to te dwa zespoły były zimą najlepsze. Jednak często jest tak, że królowie sparingów później nie radzą sobie dobrze w lidze. W przypadku Legii pewnie tak nie będzie, a nie wiem na co stać Zagłębie z powracającym po latach trenerem Piotrem Stokowcem. Tam pożegnano stoperów-ananasków (Soler, Pantić i Simić), którzy zimą robili nie jedną wtopę. Pytanie jednak czy para Kopacz-Ławniczak szybko się zgra. Jak nie, to Zagłębie może mieć wiosną poważne kłopoty z utrzymaniem w lidze.

AK: Legia wygląda na zespół, który wraca na dobre tory. Spore wrażenie zrobił na mnie wynik Lecha w meczu z Herthą (4:2), która wystąpiła niemal w optymalnym składzie. Liga jednak wszystkich zweryfikuje.

DS: Wyróżniłbym Lecha, który prezentował dobry styl, ograł też 4:2 Herthę Berlin. Do tego dobrze prezentowała się Pogoń. Portowcy nie przegrali meczu, wygrali z Rapidem Wiedeń i Zorią Ługańsk. Na pochwałę zasługuje też Legia, która wygrała wszystkie spotkania sparingowe, w tym z rosyjskim Krasnodarem.

KS: Na papierze najlepiej to wyglądało w przypadku Legii, która wygrała wszystkie mecze sparingowe, tracąc tylko jedną bramkę. Obiecująco wypadł także Lech, który bez problemów pokonał wyżej notowanych rywali. To jednak tylko sparingi.

MP: Szczerze mówiąc, sparingi rozgrywane w okresie przygotowawczym, nie są dla mnie wyznacznikiem. Trenerzy lubią dużo testować, badać i rotować. Musielibyśmy znać założenia na każdy mecz testowy, żeby móc rzetelnie wskazać kto pokazał się najlepiej.

7. Która ekipa poczyniła najlepsze transfery zimą?

JK: Na pewno trzeba wyróżnić Lecha, który pozyskał dwóch jakościowych graczy – Dawida Kownackiego oraz Kristoffera Velde. Z mniej bogatych klubów postawiłbym na Piasta. Do drużyny przyszło kilku naprawdę ciekawych piłkarzy, takich jak Kamil Wilczek, Michał Kaput, Rauno Sappinen czy Tihomir Kostadinov oraz Constantin Reiner. Interesujące wydają się też ruchy Zagłębia – do Lubina wrócił Bartosz Kopacz, ponownie w Ekstraklasie zameldował się Jasmin Burić, szeregi lubinian zasilił również obiecujący Aleks Ławniczak.

KC: Piast Gliwice. Pierwsze okienko od dawna, gdzie zespół trenera Waldemara Fornalika został solidnie wzmocniony. Duet Rauno Sappinen – Kamil Wilczek ma spore szanse, aby być jednym z najbardziej bramkostrzelnych duetów ligi. Michał Kaput był liderem środka pola w Radomiaku i wydaje się, że świetnie wypełni lukę w Piaście po Patryku Sokołowskim. Jak tylko ustabilizuje się formacja obronna, to Piast wiosną może zrobić marsz w górę tabeli. Zwróciłbym też uwagę na nowych Rumunów w Rakowie – Deiana Sorescu i Bogdana Racovitanu. To pokazuje jedno: Raków wchodzi all-in w walce o mistrzostwo Polski!

AK: Podobało mi się okienko w wykonaniu Rakowa. Podobno to wcale nie musi być koniec wzmocnień w Częstochowie, a dwaj Rumuni (Sorescu i Racovitan) wyglądają na bardzo dobre transfery. Piast również zasługuje na uznanie. Jestem szczególnie ciekawy Rauno Sappinena, który jak tylko opuszcza Estonię, to nagle zapomina jak strzelać gole. Jak odpali, to w Gliwicach będą mieli z niego sporą pociechę.

DS: Jeśli mowa o dobrych transferach, nie sposób pominąć tutaj Raków. Deian Sorescu i Bogdan Racovitan na papierze wyglądają naprawdę świetnie i jeśli odpowiednio wejdą do zespołu Marka Papszuna, mogą stać się jednymi z najlepszych w lidze. Warto wyróżnić również Pogoń, która zdaje się dobrze wypełniła lukę po odejściu Kacpra Kozłowskiego do Brighton – dużo pochlebnych opinii można przeczytać na temat Vahana Bichakhchyana. Jestem ciekaw tego zawodnika. Mieliśmy też kilka ciekawych powrotów do Ekstraklasy – Dawid Kownacki (Lech), Paweł Wszołek (Legia), Kamil Wilczek (Piast), Zvonimir Kozulj (Bruk-Bet Termalica) czy też Zdenek Ondrasek (Wisła Kraków). Ciężko wskazać zespół, który poczynił najlepsze transfery, ale wydaje mi się, że najbardziej wzmocniły się Raków i Piast. Do tego grona może dołączyć też Lech, jeśli zakontraktuje nowego stopera.

KS: Ku mojemu zaskoczeniu Piast, który sprowadził jakościowych graczy. Najciekawiej wygląda Rauno Sapinnen, o którego biły się kluby z mocniejszych lig. Tihomir Kostadinov to reprezentant Macedonii Północnej, a Michał Kaput to wciąż młody Polak wyróżniający się dotąd w Radomiaku. Wszyscy powinni być kluczowymi postaciami zespołu.

MP: Piast to zdecydowany król polowania. Ciekawie wyglądają nazwiska ściągnięte do Śląska i Wisły, choć oba kluby nieco się osłabiły. Bardzo przemyślane wydają się też ruchy Zagłębia Lubin.

8. A teraz z kolei odwrotne pytanie – który z zespołów poczynił zimą najgorsze ruchy?

JK: Na pewno muszę wskazać oba Górniki. W Łęcznej zameldowało się dwóch piłkarzy, którzy ostatnio pozostawali bez klubu. O ile bramkarz Tomasz Woźniak to ciekawy młodzieżowiec z doświadczeniem gry we Włoszech, to już 27-letni Rubén Lobato wygląda na typowy przykład zagranicznego szrotu. Hiszpan całą swoją karierę tułał się po niższych ligach hiszpańskich, notując jako lewy obrońca marne liczby. W Zabrzu również nie poszaleli. Wiadomo, że Górnik każdą złotówkę ogląda kilka razy, ale drużyna nie została prawdziwe wzmocniona, a wiadomo, że z klubu odejdzie Jesus Jimenez. Przyszło tylko dwóch młodych piłkarzy, którzy o sile zespołu mogą stanowić dopiero za jakiś czas. Na pochwały nie zasłużyli także włodarzy Radomiaka i Cracovii, ze szczególnym wskazaniem na tych drugich. Widocznie przy Kałuży doszli do wniosku, że Jackowi Zielińskiemu niepotrzebny jest żaden nowy piłkarz. Rozwiązanie ekonomiczne, ale czy obroni się sportowo?

KC: Radomiak pozyskał tylko Dawida Olejarkę, który nie wyróżniał się w 2. Lidze. Stracili filar środka pola, czyli Michała Kaputa. Być może lukę po nim wypełni Daniel Łukasik, choć o niego walczy też Stal Mielec. To wszystko to może być za mało, aby utrzymać się w czołówce. Nie wzmocnił się Górnik Łęczna. Liczenie na to, że Kamil Kiereś po raz kolejny okaże się cudotwórcą, oraz że Bartosz Śpiączka strzeli 20 goli w tym sezonie może ich pogrążyć. Nie popisał się też drugi Górnik. Na walizkach jest już tak naprawdę Jesus Jimenez, czyli gwiazda drużyny, a działacze nie ściągnęli do klubu jego następcy, choć wiedzieli, że Hiszpan nie przedłuży umowy w Zabrzu. To może mieć swoje przykre konsekwencje na koniec rozgrywek.

AK: Nie potrafię wybrać jednego zespołu. Kilka drużyn wykazywało minimalną aktywność na rynku transferowym. Warta i Górnik Łęczna wyglądają na pogodzonych ze spadkiem.

DS: Stal Mielec. Dużo tu wynika z braku odpowiednich środków w klubie z Podkarpacia, ale trzeba jasno powiedzieć, że Jakub Wawszczyk, Arkadiusz Kasperkiewicz i wreszcie przychodzący z okręgówki Kais Al-Ani to nie są transfery, które podwyższą jakość zespołu z Mielca. Zwłaszcza, że nie ma już w nim Fabiana Piaseckiego, Jonathana De Amo czy Macieja Jankowskiego.

KS: Bardzo blado to wygląda w przypadku Radomiaka. Do zespołu dołączył jedynie Dawid Olejarka, który jesienią nie wyróżniał się w II-ligowej Stali Rzeszów.

MP: Górnik Łęczna. Przydałoby się ze dwóch nowych gości do wzmocnienia rotacji. Znikome ruchy poczyniły także Wisła Płock i Cracovia.

9. Kto Waszym zdaniem wiosną zrobi marsz w górę tabeli? Kto natomiast zanotuje spadek w porównaniu z rundą jesienną?

JK: Myślę, że w górę powędrują Legia, Zagłębie i Piast. W przeciwnym kierunku pójdą natomiast takie zespoły jak Radomiak, Wisła Płock i Górnik Zabrze.

KC: Marsz w górę tabeli powinna zrobić Legia. Mistrzowi Polski po prostu nie przystoi być w strefie spadkowej z takimi piłkarzami w składzie. Wydaje się po zimowych przygotowaniach, że w grze Legionistów pojawiło się światełko w tunelu, co do gry drużyny. Tak jak wcześniej mówiłem, w górę pójdzie też Piast. Spadek zanotują z kolei Górnik Zabrze i Wisła Płock. Zabrzanie są blisko utraty Jimeneza, czyli lidera ofensywy, a płocczanie samą Twierdzą Płock miejsca w TOP 6 nie utrzymają. Muszą zacząć punktować solidnie na wyjazdach. Ponadto też trudno powiedzieć, że zimą się wzmocnili.

AK: Legia zanotuje największy awans na wiosnę. Gra w sparingach napawa optymizmem, nie będą też musieli grać w Europie, co w lidze okazuje się często sporym plusem. Poza tym w zespole cały czas jest dużo jakości. Obawiam się, że Radomiak wykręcił jesienią taki wynik, że wiosną o kilka oczek w tabeli spadnie. Absolutnie jednak im tego nie życzę!

DS: W górę tabeli powinien powędrować Piast Gliwice. Odpowiednio wzmocniony Kamilem Wilczkiem, Michałem Kaputem, Rauno Sappinenem czy Constantinem Reinerem zespół Waldemara Fornalika nie powinien bić się o utrzymanie, co zwiastuje aktualna pozycja. Widzę Piasta w okolicach środka tabeli. Zaryzykuję stwierdzenie, że Piast może zamienić się miejscami ze Stalą Mielec, co tworzy nam płynne przejście do pytania o spadek w porównaniu z rundą jesienną. Piłkarze Adama Majewskiego powalczą o utrzymanie w Ekstraklasie.

KS: O kilka miejsc powinien przesunąć Piast, natomiast największy regres może zanotować Radomiak.

MP: W górę pójdzie Legia i Piast. W dół Radomiak, Wisła Płock i Zagłębie Lubin

10. Czy Paczul założy strój Borata w przyszłym sezonie? Mowa o utrzymaniu Stali Mielec.

JK: Tak, Paweł musi szykować sobie już ten kostium, bo tak jak nikt nie wyobrażał sobie przed sezonem, że Stal się utrzyma, tak teraz nikt nie bierze pod uwagę scenariusza, w którym mielczanie żegnają się z ligą. Na ten moment drużyna Adama Majewskiego plasuje się na ósmym miejscu i jest na dobrej pozycji, by pójść w górę. Choć nawet, jeśli Biało-Niebiescy nie punktowaliby tak regularnie jak jesienią, ich spadek jest raczej mało realny.

KC: Najprawdopodobniej tak. Stal straciła zimą Fabiana Piaseckiego i choć nie pozyskała żadnego wartościowego napastnika w jego miejsce, to nie odeszły inne filary drużyny. Jest Sitek, Mak, Tomasiewicz czy przede wszystkim Strączek, który jesienią był najlepszym bramkarzem ligi. Ponad dziesięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Tego moim zdaniem nie idzie zepsuć. Aczkolwiek mówimy o Ekstraklasie, gdzie byliśmy świadkami już niejednej szalonej historii, choć Pawła to raczej nie uratuje.

AK: Nie widać żadnych racjonalnych przesłanek, aby Stal miała spaść. Mielczanie punktowali bardzo solidnie jesienią, skład został na ten moment utrzymany, trener Majewski będzie kontynuował swoją pracę. Powodów do optymizmu kibice Stali mają sporo.

DS: Nie wymieniłem Stali Mielec w gronie zespołów, które pożegnają się z najwyższą klasą rozgrywkową, więc będę konsekwentny. Czekam na Pawła Paczula w stroju Borata.

KS: Nie sądzę, żeby Stal zamieszała się w walkę o utrzymanie. Ma dużą przewagę nad strefą spadkową, więc spokojne punktowanie da jej środek tabeli.

MP: Pawła Paczula uratować może tylko jakiś kruczek prawny, typu powiedzenie, że za strój Borata uznaje szary garnitur lub założenie długiej białej koszulki na której narysowany jest ten charakterystyczny kostium kąpielowy. Stal z ligi w tym sezonie nie spadnie.

11. Wasze marzenie na rundę wiosenną Ekstraklasy to…?

JK: Miejsce Lechii na podium.

KC: Zobaczyć regularnie strzelającego bramki Łukasza Zwolińskiego z Lechii Gdańsk oraz żeby Radomiak Radom zakończył sezon w TOP 5 ligi. Jako kibic Lechii chciałbym zobaczyć ich też na podium na koniec tych rozgrywek, ale wiem że to może jest zbyt duże marzenie na ten sezon.

AK: Mistrzostwo dla Lecha, już zbyt długo czekam!

DS: Po kibicowsku – mistrzostwo Lecha Poznań i utrzymanie Warty Poznań. Miło byłoby zobaczyć też Dawida Kownackiego realizującego w końcu #DychęKownasia, choć o to nie będzie łatwo.

KS: Zapełnione po brzegi trybuny.

MP: Poziom ligi wzrasta na tyle, że gdy mówię znajomym „lubię oglądać ekstraklasę” odpowiadają „ja właśnie też się przekonuje” zamiast „Podziwiam, ja nie daje rady oglądać tej kopaniny”

Na pytania odpowiedzieli redaktorzy portalu PolskaPiłka.pl