Lech wygrywa mecz o pietruszkę

Share on facebook
Share on twitter
2020.08.27 Poznan
Pilka nozna 1 Runda Eliminacji Liga Europy
Lech Poznan - FK Valmiera
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2020.08.27 Poznan
Football UEFA Europe League 1st Qualifying Round
Lech Poznan -  FK Valmiera
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus

Mecze Wisły z Lechem w przeszłości budziły skrajne emocje. Między tymi dwoma klubami toczyła się walka o mistrzostwo Polski. Jednak w ostatnich latach, te potyczki elektryzują tylko kibiców tych zespołów. Ten sezon jest dramatyczny w wykonaniu obydwu drużyn.  Starcie 29 kolejki, nie miało żadnego znaczenia dla układu tabeli. Krakowianie, już po meczu pomiędzy Podbeskidziem a Wisłą Płock, byli stuprocentowo pewni utrzymania. Poznaniacy po dwóch porażkach w skandalicznym stylu z Podbeskidziem (0;1) i ze Stalą Mielec( 1:2) chcieli się zrehabilitować.  Obie ekipy miały co udowodnić swoim kibicom. Podopieczni Petera Hyballi chcieli strzelić gola, a Lech Poznań chciał przełamać fatalną serię porażek.

Od początku spotkania Lech przejął inicjatywę. W 12. minucie po asyście Salamona, gola strzelił Ishak. Błąd popełniła defensywa gospodarzy, gdyż Szwed zgubił krycie i z najbliższej odległości pokonał Lisa. Poznaniacy zdominowali Wisłę, wymieniali wiele podań. Podopieczni Hyballi ograniczali się do biegania za piłką. W 25. minucie Mikael Ishak doznał urazu,  podczas sprintu do piłki. Wisła próbowała zakładać  słynny gegenpressing,  jednak wychodziło to dość nieudolnie. W 36. minucie goście znów zagrozili bramce Mateusza Lisa. Johannsson zgrał piłkę na 3 metr przed bramkę, jednak dobrze interweniował Kone. Wisła nie oddała, ani jednego strzału celnego, pomimo tego, że Hyballa wystawił dwóch napastników.

W pierwszej części meczu, kapitalnie oglądało się współpracę Puchacza i Kamińskiego. Właśnie po akcjach z ich strony Lech stwarzał wiele sytuacji. Podobać  mógł się  też Sykora, który  wreszcie pokazał próbkę swoich umiejętności. Po pierwszej połowie nasunęło mi się na myśl pewne pytanie. Co na boisku robi Zan Medved? Na to pytanie odpowiedź zna   prawdopodobnie  tylko trener Hyballa.

W drugiej połowie, Wisła zaczęła operować piłką, jednak Lech w pełni kontrolował mecz. W 60. minucie na boisku zameldował się Pedro Tuba i już kilkadziesiąt sekund później pokonał Lisa. Po drugim straconym golu, Wisła nie przejawiała chęci do gry, aż do wejścia na plac gry Jakuba Błaszczykowskiego. W 77. minucie Kuba kapitalnie wykonał rzut wolny, z około 25 metrów. Totalnie zaskoczył Van der Haarta. Po tym trafieniu Lech cofnął się, ale wyprowadzał groźne kontrataki.  Poznańska lokomotywa zgasła  w okolicach 70. minuty. Gospodarze  zdominowali Lecha w ostatnim kwadransie. Koniec końców to zespół Macieja Skorży wygrał ten mecz i jego drużyna awansowała na 9. miejsce.

Po tym spotkaniu nasuwa mi się pewna refleksja. Co by było, gdyby Petter Hyballa wpuszczał Błaszczykowskiego w każdym z poprzednich meczów na 20 minut, albo 30 minut. Jak wyglądałaby sytuacja Wisły? Tego już się nie dowiemy. Trzeba przyznać, że Lech rozegrał dobre spotkanie  i zwyczajnie zasłużył na wygraną. Symbolem tego meczu zostanie obrazek, kiedy po zdobytym golu, Kuba pobiegł w kierunku ławki rezerwowych, żeby wyściskać Kazimierza Kmiecika i Rafała Boguskiego. Hyballa nawet nie wyciągnął dłoni, aby przybić „piątkę” z kapitanem. No cóż…

Wisła Kraków przed ostatnią kolejką znajduje się na 14. miejscu z dorobkiem 30 punktów. Lech, tak jak już wspomniałem plasuje się na 9. pozycji z dorobkiem 36 punktów. W następnej kolejce podopieczni Skorży zmierzą się przed własną publicznością (wreszcie) z Górnikiem Zabrze. Wisła pojedzie do Gliwic.

Wisła Kraków- Lech Poznań  1:2

Bramki: Ishak 13′, Tiba 61′, Błaszczykowski 77′

Wisła Kraków  Lis- Szota, Frydrych, Kone, Gruszkowski( Szot 87′), Żukow, Savić, Starzyński- Yeboah (Buksa 87′), Medved (Boguski 80′), Brown Forbes (Błaszczykowski 70′)

Lech Poznań  Van der Hart- Czerwiński (Skóraś 40′), Salamon, Milić, Puchacz – Kvekveskiri ( Marchwiński 90′), Karltström – Sykora (Pacławski 90′), Ramirez (Tiba 60′), Kamiński – Ishak (Johannsson 28′)

Sędzia:  Sebastian Jarzębak (Bytom)

MVP: Jakub Kamiński

Jakub Skorupka