Polski Związek Piłki Nożnej zareagował na wydarzenia, które miały miejsce podczas spotkania o Superpuchar Polski. Ponad miesiąc temu na trybunie Enea Stadionu pojawiła się potężna oprawa z twarzą Cezarego Kuleszy. Zdaniem mediów, Lech Poznań został za ten incydent surowo ukarany.
16 lipca bieżącego roku odbyło się spotkanie o Superpuchar Polski. Lech pokonał Górnika Zabrze 3:1. Starcie zgodnie z tradycją (nieco nadwątloną w roku 2024) odbyło się na terenie mistrza kraju. Plany były jednak nieco inne, Cezary Kulesza miał optować za przeniesieniem meczu do Wrocławia. Nieoficjalnie w grze była umowa z firmą Tarczyński, która jest tytularnym sponsorem stadionu w stolicy Dolnego Śląska, jednocześnie wspierającym polską kadrę.
Porzucone plany
Kibice Lecha i Górnika wyraźnie zareagowali, zagrozili bojkotem i… plany przeniesienia meczu upadły. W tej sprawie wypowiadał się nawet Karol Klimczak, który wskazywał na zmianę reguł już w trakcie gry.
Podczas meczu nie zabrakło reperkusji pogłosek o postulowanej zmianie miejsca rozegrania meczu. Kibice Lecha Poznań zaprezentowali wielką oprawę z wizerunkiem Cezarego Kuleszy. Prezes trzymał w ręku kabanosy, całość kwitował napis: „Łączy was wóda”.

Charakterystyczne tło stanowiło nawiązanie do hasła „Łączy nas piłka”. Całość bez zwątpienia uznać można za karykaturę, nawiązującą do degeneracji, jaka zdaniem kibiców dotknęła PZPN.
Kara dla Kolejorza
Związek wyraźnie zareagował, jak podaje portal Weszło, na klub Lech Poznań nałożono grzywnę w wysokości 50 tysięcy złotych za przedstawienie „treści o charakterze pogardliwym”. Brak jest oficjalnych informacji w tej sprawie, kibice nie kryją jednak oburzenia.
Lech Poznań zagra dziś o Ligę Europy ze szwajcarskim Thun, po pierwszym meczu ma aż 7 bramek zaliczki. W najbliższą niedzielę czeka go wyjazd do Łodzi, tam w ramach 6. kolejki Ekstraklasy zagra z Widzewem.
Hugo Braun