Śląsk Wrocław całkiem udanie wszedł w nowy sezon Ekstraklasy. Po trzech meczach ekipa Ante Simundzy ma na koncie 4 oczka. W miniony weekend WKS zremisował 0:0 z Cracovią, u zarania meczu boisko z powodu kontuzji opuścić musiał Michał Mokrzycki. Jak się okazało, uraz lidera drugiej linii jest bardzo poważny.
Kadra Śląska Wrocław budziła przed sezonem spore wątpliwości, wielu wskazywało ją jako najsłabszą w Ekstraklasie. Beniaminek pokazał jednak sporo energii, w pierwszych dwóch meczach był konkurencyjny dla pucharowiczów. Po słabszej drugiej części przegrał w Zabrzu, ale w meczu z Rakowem odwrócił losy spotkania i wygrał u siebie 2:1.
W trzeciej serii gier po raz pierwszy drużyna Simundzy nie mierzyła się z wyraźnym faworytem. Starcie z Cracovią było jednak przeciętne, nie padła ani jedna bramka. Już w 11. minucie plac gry z powodu urazu opuścić musiał Michał Mokrzycki. Pomocnik przeszedł rezonans kolana, diagnoza wstrząsnęła środowiskiem wokół WKS-u.
Jak poinformował klub, pomocnik doznał kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. Mokrzyckiego czeka zabieg, a następnie długa rehabilitacja. Być może nie zagra już w tym sezonie Ekstraklasy.
To wielka strata dla Ante Simundzy, Mokrzycki po zimowym transferze miał znaczny wkład w awans do elity. W barwach Śląska rozegrał 15 meczów. 28-latka niewątpliwie będzie brakowało, WKS rozgląda się zatem za następcą do środka boiska.
Ekipa z Wrocławia zajmuje miejsce w środku tabeli. W najbliższy weekend WKS zagra na wyjeździe w derbach Dolnego Śląska. Pierwszy gwizdek meczu z Zagłębiem Lubin w sobotę o 14:45.
Hugo Braun