Kaliski uśmiech losu. Podsumowanie 11. kolejki II ligi

Share on facebook
Share on twitter
2020.10.16 Chojnice
Pilka Nozna 2 liga sezon 2020/2021
Chojniczanka Chojnice - KKS Kalisz
N/z Marcin Radzewicz
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2020.10.16 Chojnice
Football Polish second division season 2020/2021
Chojniczanka Chojnice - KKS Kalisz
Marcin Radzewicz
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Po krótkiej przerwie piłkarze II ligi wrócili na boiska. W siedmiu spotkaniach padły aż 22 gole. Nie zmieniła się sytuacja na szczycie tabeli. Piłkarze Wigier Suwałki w hicie 11. serii pokonali Stal Rzeszów 2:1. Kroku zawodnikom z Suwałk dotrzymują gracze Górnika Polkowice, którzy odnieśli szóste zwycięstwo z rzędu. Farciarzem kolejki zawodnicy KKS-u Kalisz, którzy oszukali przeciwności losu i wygrali starcie na wyjeździe z beniaminkiem, Sokołem Ostróda.

”Ja to mam szczęście” feat. KKS Kalisz

Pytają bez złości, skąd tyle radości,
I skąd brać ten życiowy fart,
Ja przyznam się szczerze, że w pecha nie wierzę,
I biorę, co los mi da

Bo ja mam szczęście, ja mam szczęście.

Tekst piosenki Elektrycznych Gitar idealnie pasuje do KKS-u Kalisz. Podopieczni Ryszarda Wieczorka mieli niewątpliwego farta w meczu z Sokołem Ostróda. Co prawda wygrali aż 4:1, ale nic nie zapowiadało się na to, że kaliszanie odniosą zwycięstwo. W pierwszej połowie arbiter spotkania dwukrotnie podyktował rzut karny dla gospodarzy. W 24. minucie golkiper KKS-u, Maciej Krakowiak obronił najpierw jedenastkę Wolnego, a później dobitkę jednego z graczy Sokoła. 13 minut później niczym z bohatera do zera, Krakowiak sprokurował kolejny rzut karny, choć w dużej mierze zawalili też defensorzy KKS-u. Sędzia wyrzucił golkipera kaliszan z boiska, a na jego miejscu pojawił się Patryk Pawela. Ponownie do jedenastki podszedł Wolny, ale na wysokości zadania stanął Pawela, a dobijający zawodnik ostródzian zamiast trafić do siatki, uderzył w słupek.

Kaliszanie choć grali w 10, w drugiej połowie nie dali żadnych szans gospodarzom. W przeciągu 15 minut trzy gole strzelili Gawlik, Żwir (bramka samobójcza) i Maćczak. W końcu limit pecha wyczerpał w 81. minucie Wolny, ale to była jedyna odpowiedź zawodników z Ostródy. Wynik tego absurdalnego meczu ustalił pięć minut później Robert Tunkiewicz.

Na szczycie bez zmian

Hitem 11. kolejki II ligi było starcie dwóch faworytów do awansu do Fortuna 1. Ligi. Stal Rzeszów podejmowała lidera rozgrywek, Wigry Suwałki. Między Stalą a Wigrami były w tabeli tylko dwa punkty przewagi na korzyść gości. Podopieczni Dawida Szulczka powiększyli różnicę do aż 5 oczek. Choć inicjatywę od początku meczu mieli zawodnicy z Suwałk to pierwszy do siatki trafił gracz Stali, Jarosław Fojut. W 28. minucie doświadczony defensor wykorzystał zamieszanie w polu karnym Wigier. Na odpowiedź gości czekaliśmy zaledwie 8 minut. Łukasz Bogusławski wykorzystał serię pomyłek rzeszowian w obronie i wyrównał stan spotkania.

W drugiej połowie z lepszej strony pokazały się Wigry. O ile z kilku sytuacji Stal wyszła z opresji, to już w 57. minucie musieli grać w osłabieniu. Z murawy wyleciał za drugą żółtą kartkę Damian Kostkowski i wydawało się, że kwestią czasu będzie to kiedy Wigry strzelą gola. Rzeszowianie pomimo grania w 10 nie poddawali się, dzielnie się bronili i wyprowadzali kontrataki. Niestety na własne życzenie stracili bramkę w 82. minucie. Dominik Sadzawicki zamiast podać do Wiktora Kaczorowskiego, wystawił patelnię do Pawła Gieracha, a gracz Wigier bez skrupułów wykorzystał sytuację. Stal gra ładnie w piłkę, ale w defensywie spisuje się przeciętnie. Z taką formacją awansu może nie być. Inaczej wygląda sytuacja zawodników z Suwałk. Suwalski zespół jest niepokonany już od ośmiu spotkań.

Szaleństwo w Siedlcach

Żaden mecz nie przebił jednak dramaturgią spotkania w Siedlcach. Miejscowa Pogoń pokonała po thrillerze Olimpię Elbląg 4:3. Nic nie zapowiadało tego, że ekipa Bartosza Tarachulskiego będzie miała takie ciężary. Choć gospodarze nie byli stroną przeważającą to w pierwszej połowie zdobyli dwie bramki. Najpierw w 9. minucie do siatki trafił Ishamel Baidoo, a w 40. minucie gola strzelił Maciej Górski. Tuż po przerwie gospodarze powiększyli dorobek strzelecki, a bramkę zdobył Kamil Walków. Wydawało się że jest już po meczu, ale podopieczni nowego trenera Olimpii, Jacka Trzeciaka rzucili się do odrabiania strat. Między 55. a 71. minutą zawodnicy z Elbląga zaaplikowali aż trzy gole. Jabłoński, Surdykowski i Zyska dali sygnał do ataku, a siedlczanie jak dzieci we mgle, nie wiedzieli co się dzieje na ich boisku. Szybko jednak piłkarzy Pogoni ze złego snu obudził gracz Olimpijczyków, Kamil Wenger, który faulował jednego z zawodników gospodarzy. W 73. minucie jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Bartosz Brodziński, który ustalił rezultat spotkania. Pogoń awansowała na 8. pozycję w tabeli, a Olimpia pomimo starań nadal przebywa w strefie spadkowej.

Co wydarzyło się na innych boiskach?

Zwycięski marsz kontynuują piłkarze Janusza Niedźwiedzia. Górnik Polkowice pokonał u siebie Błękitnych Stargard 2:1. Dla zawodników z Polkowic było to szóste zwycięstwo z rzędu. Wygrana polkowiczanom nie przyszła łatwo. Dopiero w 89. minucie zwycięskiego gola strzelił wprowadzony kilka minut wcześniej Marek Opałacz. Tym samym polkowiczanie utrzymali 2. pozycję w tabeli. O rewelacyjnym starcie Górnika pisaliśmy wcześniej na łamach naszego portalu.

W kratkę gra GKS Katowice, ale tym razem zawodnicy Rafała Góraka odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Katowiczanie przy Bukowej wygrali z Garbarnią Kraków 2:1. Gospodarze zdobyli trzy punkty głównie dzięki wybornej postawie w pierwszych 20 minutach drugiej połowy. W 59. minucie piłkę do siatki zapakował Arkadiusz Jędrych, a trzy minuty później bramkę zdobył jego imiennik, Woźniak. ”Brązowi” odpowiedzieli dopiero w 93. minucie bramką Tomasza Kołbona z rzutu rożnego, ale było już za późno by odwrócić losy spotkania.

Po raz pierwszy od dwóch miesięcy w II lidze wygrał Lech II Poznań. Podopieczni Rafała Ulatowskiego we Wronkach sensacyjnie pokonali rewelację rozgrywek, Skrę Częstochowa 1:0. Gola na wagę trzech punktów strzelił w 21. minucie Hubert Sobol. Napastnik najpierw wywalczył karnego, a następnie precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Biegańskiego. W drugiej połowie dogodne sytuacje mieli zarówno goście jak i gospodarze, ale rezultat nie uległ już zmianie. Rezerwy Lecha tym samym opuściły ostatnie miejsce w tabeli, ale wciąż znajdują się w strefie spadkowej.

Motor Lublin straszy przeciwników niekoniecznie na boisku, ale nazwiskami w sferze zarządzania klubem. Właścicielem jest Zbigniew Jakubas, jeden z najbogatszych Polaków. Członkiem rady nadzorczej były prezes i właściciel Legii, Bogusław Leśnodorski, a przed dwoma dniami dołączył do niego Michał Żewłakow, który został dyrektorem sportowym Motoru. Nowi ludzie w Lublinie mają nadzieję, że już niedługo klub wyjdzie na prostą i będzie mierzył w awans do 1. ligi. Na razie ten cel jest odległy, bo Motor wciąż nie punktuje regularnie za 3. Aczkolwiek lublinian warto pochwalić za mecz z Chojniczanką. Pojechali na trudny teren, gdzie do tej pory Chluba Grodu Tura odnosiła same zwycięstwa. I choć to podopieczni Adama Noconia byli bliżej zdobycia bramki, piłkarze Motoru nie odpuścili w defensywie i mecz skończył się bezbramkowym remisem.

WYNIKI 11.KOLEJKI II LIGI:
Lech II Poznań – Skra Częstochowa 1:0
Pogoń Siedlce – Olimpia Elbląg 4:3
Stal Rzeszów – Wigry Suwałki 1:2
Górnik Polkowice – Błękitni Stargard 2:1
GKS Katowice – Garbarnia 2:1
Sokół Ostróda – KKS Kalisz 1:4
Chojniczanka – Motor Lublin 0:0
Hutnik Kraków – Śląsk II Wrocław (przełożony)
Olimpia Grudziądz – Znicz Pruszków (przełożony)
PAUZA: Bytovia Bytów
TERMINARZ 12. KOLEJKI:
07.11 Garbarnia Kraków – Lech II Poznań
07.11 Olimpia Elbląg – Olimpia Grudziądz
07.11 Skra Częstochowa – Górnik Polkowice
07.11 Motor Lublin – Stal Rzeszów
07.11 KKS Kalisz – Hutnik Kraków
08.11 Błękitni Stargard – Pogoń Siedlce
08.11 Wigry Suwałki – Sokół Ostróda
08.11 Bytovia – Chojniczanka
08.11 Śląsk II Wrocław – GKS Katowice
PAUZA: Znicz Pruszków

TABELA II LIGI

fot. 90minut.pl