Kakabadze otarł się o perfekcję! Strzały życia w Ekstraklasie

Share on facebook
Share on twitter
2021.11.22 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2021/2022
Cracovia Krakow - Rakow Czestochowa
N/z Otar Kakabadze, Marcos Alvarez, radosc po bramce na 1-0, gol, bramka
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.11.22 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2021/22 season
Cracovia Krakow - Rakow Czestochowa
Otar Kakabadze, Marcos Alvarez, radosc po bramce na 1-0, gol, bramka
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Gol Otara Kakabadze w meczu Cracovii z Rakowem Częstochowa można bez dwóch zdań określić mianem strzału życia, który na długo zapadnie nam w pamięć. A takich w naszej ekstraklasie w ostatnich latach nie brakowało. Sylwester Patejuk przy Łazienkowskiej czy Michaił Siwakow na starym stadionie w Gdańsku przy ulicy Traugutta. To tylko kilka z nich. Przypomnijmy więc najpiękniejsze trafienia piłkarzy, którym raz do roku trafiło się jak ślepej kurze ziarno — czy to w okienko, czy to z przewrotki.

Michaił Siwakow (Wisła Kraków) – sezon 2010/11

8 maja 2011 roku, końcówka sezonu 2010/11. W Gdańsku Lechia przy ulicy Traugutta 29 podejmuje Wisłę Kraków, która przed 25. kolejką zaliczyła dwie porażki z rzędu i liczyła na przełamanie. Podopieczni Roberta Maaskanta wyprowadzili decydujące ciosy już w pierwszej części meczu — gole zdobyli Cwetan Genkow oraz Andraż Kirm. W 83. minucie spotkania na boisku pojawił się Białorusin, Michaił Siwakow, który zaledwie pięć minut później odebrał piłkę Deleu, zauważył wysuniętego Pawła Kapsę i oczarował kibiców golem z połowy boiska. Majstersztyk.

Sylwester Patejuk (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – sezon 2011/12

10 września 2011 roku. Legia podejmuje u siebie Podbeskidzie w meczu 6. kolejki ekstraklasy. W 24. minucie meczu goście z Bielska-Białej niespodziewanie wychodzą na prowadzenie za sprawą Tomasza Górkiewicza. Jednakże to, co w ostatniej akcji meczu zrobił Sylwester Patejuk przeszło najśmielsze oczekiwania chyba nawet samego strzelca bramki. Ekwilibrystyczne uderzenie „nożycami” pozostawiło bez najmniejszych szans na udaną interwencję Dusana Kuciaka.

Przemysław Kaźmierczak (Śląsk Wrocław) – sezon 2012/13

9 marca 2013 roku — jesteśmy przy ulicy Cichej w Chorzowie. Ruch podejmuje u siebie Śląsk Wrocław w 18. kolejce Ekstraklasy. Dziesiąta minuta meczu przynosi nam gola sezonu. I choć Przemysław Kaźmierczak popisywał się już w przeszłości pięknymi golami, to taką bombę odpala się tylko raz. Zwód w środku pola, ogranie dwóch piłkarzy Ruchu i strzał z ponad 30. metrów w okienko bramki Michala Peskovicia. Kropnięcie jak z 3-funtowej armaty na Twierdzy Kłodzko!

Milos Kosanović (Cracovia) – sezon 2013/14

Spójrzmy na kadrę Cracovii. Wniosek? Obcokrajowców nie brakuje. Nie inaczej było 8 lat temu. Pamiętacie takiego asa jak Milos Kosanović? Nie? Cofnijmy się do 4 grudnia 2013 roku. Mecz Cracovii z Lechią w ramach 19. kolejki Ekstraklasy. W 64. minucie piłkę pod polem karnym gospodarzy traci Piotr Grzelczak, a z rajdem rusza lewy obrońca Pasów Kosanović. Serb przebiegł niemal całe boisko, żeby zza pola karnego huknąć w stronę bramki Mateusza Bąka. Co tu dużo mówić, Kosanoviciowi załączyła się akcja w stylu Edena Hazarda. I to przed pamiętnym golem Belga w meczu z Arsenalem.

Jean Barrientos (Wisła Kraków) – sezon 2014/15

15 maja 2015 roku, 32. kolejka Ekstraklasy, Gdańsk. Końcówka sezonu — mecz Lechii z Wisłą Kraków. Brzmi znajomo? Cóż, choć Jean Barrientos podobnie jak Michaił Siwakow zdobył tylko jednego gola w barwach Białej Gwiazdy, była to jednak bramka niebywałej urody. Przez wielu nazywaną najpiękniejszą akcją Ekstraklasy w XXI wieku. W 69. minucie spotkania Paragwajczyk sam rozpoczął akcję w środku pola, piętą podał Semir Stilić, Rafał Boguski wystawił piłkę na piąty metr Barrientosowi, a ten zabawił się z obrońcami i bramkarzem gdańszczan pokonując strzałem z piętki Łukasza Budziłka. „Szaleństwo, Jean Barrientos! To jest po prostu… Liga Mistrzów!”

Jarosław Fojut (Pogoń Szczecin) – sezon 2015/16

13 września 2015 roku. Pogoń podejmuje Piasta Gliwice u siebie w 8. kolejce Ekstraklasy. Szczecinianie, choć przegrywali od 7. minuty po golu Sasy Ziveca, dali radę odrobić stratę z nawiązką za sprawą trafień Łukasza Zwolińskiego i Jarosława Fojuta. Ten drugi w polskiej lidze zdobył zaledwie 6 bramek, ale to trafienie z pewnością zapamięta do końca życia. 82. minuta, szybko wykonany rzut wolny zza połowy boiska, piłka wpada „za kołnierz” bramkarzowi gości. Cieszy się Fojut, nie dowierza Jakub Szmatuła. Takiego gola nie powstydziłby się sam David Beckham! Albo bardziej oddając polskie realia – Tomasz Hajto.

Grzegorz Bonin (Górnik Łęczna) – sezon 2016/17

Grzegorz Bonin w swoich ekstraklasowych podbojach był jak wino — im starszy, tym lepszy. Lepsze były również bramki zdobywane przez skrzydłowego Górnika Łęczna. 22 kwietnia 2017 roku zdobył jedną z piękniejszych w swojej karierze. W 79. minucie spotkania z Wisłą Kraków w 30. kolejce Ekstraklasy Bonin stał się czarnym koszmarem Pola Lloncha, którego nawinął trzykrotnie, przełożył piłkę do lewej nogi i uderzył tuż przy słupku, obok bezradnego Łukasza Załuski. Wspaniały popis umiejętności dryblerskich Bonina!

Michał Helik (Cracovia) – sezon 2017/18

28 października 2017 roku, 14. kolejka Ekstraklasy. Cracovia gra u siebie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Na tablicy wyników długo widniał bezbramkowy remis, co zmienił w 81. minucie Michał Helik fenomenalnym uderzeniem piętą z powietrza po dośrodkowaniu Szymona Drewniaka z rzutu wolnego. Bez najmniejszych szans na udaną interwencję był Jan Mucha. No bo jak bronić strzały w polskiej lidze, kiedy środkowy obrońca przeciwnika na chwilę staje się Zlatanem Ibrahimoviciem?

Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze) – sezon 2018/19

5 października 2018 roku. Ten dzień na długo zapadnie w pamięć Szymonowi Żurkowskiemu. Podobno ładniejszą bramkę już kiedyś strzelił w swojej karierze, ale było to w wieku 12 lat. Mecz z Lechem w 11. kolejce Ekstraklasy. Piłkę w środku pola traci Mihai Radut, przejmuje ją środkowy pomocnik Górnika i strzałem z około 30. metrów nie daje najmniejszych szans Matusowi Putnocky’emu. Prawdziwe „Golazo”!

Christian Gytkjaer (Lech Poznań) – sezon 2019/20

Christian Gytkjaer to jeden z najskuteczniejszych napastników Lecha Poznań w ostatnich latach. Duńczyk zdobywał wiele bramek, ale tak piękna przytrafiła mu się tylko raz. Cofnijmy się teraz do 25 października 2019 roku. Kolejorz mierzył się z Zagłębiem Lubin w 13. kolejce Ekstraklasy. Goście prowadzili 2:0 po golach Jakuba Tosika i Damjana Bohara. W doliczonym czasie gry Gytkjaer zdobył bramkę honorową dla gospodarzy i to nie byle jakiej urody. Wrzutka Tymoteusza Puchacza z rzutu rożnego, a napastnik Lecha uprzedza w walce o piłkę dwóch obrońców i strzałem piętą z powietrza kieruje futbolówkę do bramki strzeżonej przez Dominika Hładuna. Nie dało się tego zrobić lepiej!

Marko Roginić (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – sezon 2020/21

23 kwietnia 2021 roku. Będący w słabej dyspozycji przez większość sezonu Lech Poznań mierzył się w Bielsku-Białej z Podbeskidziem w 27. kolejce Ekstraklasy. Słabość poznaniaków było widać i w tym meczu, co wykorzystał Marko Roginić w 74. minucie rywalizacji. Chorwacki pomocnik przejął piłkę, podholował ją do około 20. metra od bramki Van der Harta i posłał torpedę w samo okienko. Był to jeden z jego dwóch dotychczasowych goli w Ekstraklasie. I to zdecydowanie ten ładniejszy!

Otar Kakabadze (Cracovia) – sezon 2021/22

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć oczywiście tytułowego trafienia Otara Kakabadze z poniedziałkowego meczu kończącego zmagania w 15. serii gier obecnie trwającego sezonu Ekstraklasy. Cracovia mierzyła się z Rakowem Częstochowa. Fenomenalne trafienie gruzińskiego obrońcy Pasów zza pola karnego i przypieczętowanie pierwszego zwycięstwa Jacka Zielińskiego w roli trenera piłkarzy z Krakowa!

Dominik Stachowiak