Jerzy Brzęczek – w czepku urodzony! Paulo Sousa? Niekoniecznie

Share on facebook
Share on twitter
2020.10.10 Gdansk
Konferencja prasowa i trening reprezentacji Polski w Pilce Noznej w Gdansku
N/z Jerzy Brzeczek
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

Możecie mówić lub pisać co chcecie, ale nie ma większego farciarza w polskim futbolu na ten moment niż Jerzy Brzęczek. Były selekcjoner repeentacji reprezentacji Polski może wygodnie rozsiąść się w fotelu i pobierać wypłatę z PZPN. Żadna krytyka ze strony kibiców i ekspertów mu nie grozi, może spokojnie odpoczywać i przypatrywać się sytuacji naszej kadry. Paulo Sousa z kolei ma prawo do zmartwień. Start eliminacji do Mistrzostw Świata już za kilka tygodni, Euro za blisko trzy miesiące. A tu część piłkarzy nie gra, część łapie kontuzje. Czysty pech, którego nie miał jego poprzednik.

W życiorysie Jerzego Brzęczka wdarł się chyba pewien chochlik. Były trener naszej kadry nie urodził się w Truskolasach, a pod ,,szczęśliwą gwiazdą”.

Top 20 Suchar GIFs | Find the best GIF on Gfycat

Tak, wiemy, straszny suchar, którego nie powstydziłby się Karol Strasburger, ale trzeba przyznać, że Jerzy Brzęczek ma szczęście. Został selekcjonerem kadry Polski, gdy nikt tego się nie spodziewał i koniec końców jego przygoda z reprezentacją nie była taka zła, przynajmniej pod kątem osiągnięć. Awans do Euro 2020? Jest. Utrzymanie w Lidze Narodów 2018/2019? Jest. Utrzymanie w Lidze Narodów 2020/2021? Jest. Co z tego, że nasza grupa w eliminacjach do czempionatu składała się z przeciętnych lub słabych drużyn. Co z tego, że w pierwszym sezonie Ligi Narodów uratowaliśmy się przy zielonym stoliku i tylko dlatego, że do drugiej dywizji mogli spaść Niemcy. Co z tego, że utrzymanie sezon później wywalczyliśmy po starciach z średnią Bośnią i Hercegowiną. Ważne, że te ,,cele” zostały odhaczone i CV popularnego ,,Jurka” pozostało bez większego szwanku.

Nie da się ukryć, że ,,Brzęczekball” pod względem estetyki na boisku był jednym, wielkim rozczarowaniem. Bolały nas oczy od patrzenia na grę naszych kadrowiczów, szczególnie w starciach z wielkimi – Holandią, Portugalią czy Włochami. Wiadomo jak to by się skończyło na Euro – trzy mecze w czapkę ze Słowacją, Hiszpanią i Szwecją. A tak na początku stycznia Zbigniew Boniek zdjął widmo nadchodzącej klęski z Jerzego Brzęczka i zwolnił go ze stanowiska. Szczęście w nieszczęściu i to podwójne, bo trener mógł stracić pracę rok wcześniej, gdyby Euro się odbyło, a planów nie pokrzyżowałby koronawirus. A tak Brzęczek przetrwał na stanowisku prawie trzy lata i w sumie w jego selekcjonerskim CV nie ma żadnej klęski, właściwie same (małe) sukcesy. Jeśli ktoś wyszedł zwycięsko ze zwolnienia to Brzęczek, który nigdy nie będzie kojarzony z ewentualną wpadką reprezentacji, a w razie niepowodzeń będzie mógł powiedzieć: ,,Gdybym ja był selekcjonerem, zagralibyśmy inaczej..”.

Przed nowym selekcjonerem Paulo Sousą wielkie wyzwanie – poukładanie w krótkim czasie kadry narodowej, udany start w eliminacjach do Mundialu, a później turniej rangi mistrzowskiej. Portugalczyk w przeciwieństwie do poprzednika ma pecha. Tak jak Brzęczek jest urodzony w czepku i miał niezwykłego farta, tak Paulo Sousa niczym czarny kot przynosi plagę nieszczęść.

  • Krystian Bielik drugi raz w ciągu 12 miesięcy zrywa więzadła
  • Jacek Góralski, kluczowy gracz w meczach Ligi Narodów z Bośnią, zrywa więzadła
  • Mateusz Klich zszedł z urazem z ostatniego meczu Leeds
  • Arkadiusz Milik – saga z przejściem z Napoli do Olympique Marsylia zakończona sukcesem, ale teraz napastnik nie gra z powodu urazu
  • Krzysztof Piątek miał być gwiazdą Herthy Berlin, a w Bundeslidze gra słabiutko, z minimalnymi przebłyskami (5 goli, 2 asysty)
  • Jan Bednarek i Kamil Glik spisują się ostatnio kiepsko w swoich klubach. Southampton Bednarka zanotowało 8 meczów bez zwycięstwa, a Bednarek spisał się wyjątkowo słabo w meczach z Newcastle i pamiętnym 0:9 z Manchesterem United. Glik dostał czerwoną kartkę w meczu Benevento z Romą; ma coraz większe problemy z wracaniem do defensywy.
  • Sebastian Walukiewicz miał w 2021 zrobić krok do przodu w Cagliari, a przeplata występy w pierwszym składzie z siedzeniem na ławce, plus jego klub jest jednym z głównych kandydatów do spadku z Serie A
  • Paweł Dawidowicz z Hellasu Verona ostatnie dwa mecze poza kadrą meczową z powodu urazu
  • Karol Linetty od czasu zmiany trenera w Torino gra mało, plus niedawno został odizolowany od zespołu w związku z niejednoznacznym wynikiem testu na koronawirusa
  • Kamil Grosicki prawdopodobnie spędzi całą wiosnę na trybunach w West Bromwich Albion
  • Jakub Moder i Michał Karbownik wciąż bez debiutu w Premier League
  • Damian Kądzior nie przebił się Eibar, wchodzi na kilka minut z ławki w Alanyasporze
  • Przemysław Płacheta od 5 lutego nie zagrał dla Norwich
  • Bartosz Białek gra ogony w Wolfsburgu, Robert Gumny gra mało i kiepsko w Augsburgu
  • Polacy w Serie B bez szału, od czasu do czasu przebłyski Żurkowskiego, Łabojki czy Jagiełły; kłopoty Dziczka – atak epilepsji może przyczynić się do zakończenia kariery
  • Kandydaci do wyjazdu na Euro z Lecha – Kamiński i Puchacz bez wielkiej formy
  • Artur Jędrzejczyk przy kłopotach stoperów w kadrze gra totalny piach w Legii

To wszystko w sumie odstępu dwóch miesięcy. Oczywiście nie można powiedzieć, że w naszej kadrze za kataklizmem następuje kolejny kataklizm, bo aż tak beznadziejnie nie jest. Bramkarze (Szczęsny, Fabiański, Drągowski, Gikiewicz) grają regularnie i są w formie. Michał Helik z Barnsley daje swoją dobrą grą wyraźny sygnał do powołania do kadry. Grzegorz Krychowiak i Sebastian Szymański udanie rozpoczęli sezon w lidze rosyjskiej. Piotr Zieliński z opaską kapitańską zdobył bramkę w meczu Serie A dla Napoli, a Robert Lewandowski wciąż bije rekordy w Bundeslidze czy Lidze Mistrzów. W sumie są jakieś powody do optymizmu, choć umówmy się, za różowo też nie jest.

Podczas gdy Jerzy Brzęczek pewnie wypoczywa na urlopie w słonecznych okularach i wielkim uśmiechem na twarzy, tak na głowie Paulo Sousy z powodu zmartwień przybyło kilka nowych siwych włosów. W końcu przed nim trudna misja wywalczenia dobrego wyniku z reprezentacją Polski. Niedługo wyśle powołania do starych i być może nowych kadrowiczów. Oby w najbliższych miesiącach nie miał tylu problemów z kontuzjami, absencjami i słabą formą zawodników, jak ma do tej pory.