Jednoosobowa armia w Leeds. Fenomenalny Raphinha

Share on facebook
Share on twitter
Raphinha of Leeds United during the Premier League match at the American Express Community Stadium, Brighton and Hove
Picture by Jeremy Landey/Focus Images Ltd 07747773987
27/11/2021

27.11.2021 Brighton and Hove
Pilka Nozna Liga Angielska Premier League
Brighton and Hove Albion - Leeds United
Foto Jeremy Landey  / Focus Images / MB Media / PressFocus 
POLAND ONLY!!

Sytuacja Leeds United w lidze nie jest obecnie kolorowa. Pokazuje to, chociażby ostatnia porażka z Manchesterem City aż 0:7. „Pawie” zajmują 16. miejsce w tabeli i mają przewagę zaledwie 5 punktów nad strefą spadkową. O ile kibice nie mają ostatnimi czasy zbyt wiele przyjemności z uczęszczania na mecze, to oglądanie tego, co prezentuje Raphinha jest na pewno czymś, czego zazdroszczą im sympatycy większości drużyn w lidze.

Z pozoru Brazylijczyk, jakich wielu

Raphael Dias Belloli urodził się na przedmieściach Porto Alegre. Jak większość urodzonych w faweli, nie miał łatwego dzieciństwa. Wielokrotnie był nawet zmuszony żebrać o jedzenie, a w trakcie meczów juniorskich zdarzało mu się otrzymywać poważne groźby. Uczęszczał na testy do brazylijskich drużyn takich jak SC Internacional czy Gremio. W końcu udało mu się i po występach młodzieżowych w Imbitubie został zakontraktowany przez Avai. Tam zauważyła go była gwiazda futbolu, Deco. Portugalczyk pozyskał młodego Brazylijczyka do swojej agencji i od razu przetransferował go do portugalskiej Vitorii Guimaraes. Tak zaczęła się przygoda Raphinhi z europejską piłką. 

Większe obroty

Przełomowym momentem był sezon 2017/18. Raphinha już wtedy był ważnym zawodnikiem pierwszego składu w zespole prowadzonym przez Pedro Martinsa. Rozegrał wówczas 32 mecze i trafił do siatki 15 razy, dokładając do tego jeszcze 5 asyst. Dzięki temu zapracował sobie na transfer do jednego z najlepszych klubów w Portugalii, Sportingu Lizbona. Pomimo przejścia do o wiele lepszej drużyny ,nigdy już nie zdołał strzelić tak wielu goli w jednym sezonie. Po roku w stolicy przeniósł się do francuskiego Rennais, skąd po sezonie trafił do Leeds. Tutaj właśnie Brazylijczyk przeżywa najlepszy okres w swojej karierze. Już w pierwszym sezonie zachwycił Marcelo Bielsę i wszystkich sympatyków drużyny z hrabstwa West Yorkshire. Jego styl gry idealnie wpasował się do Premier League. Z wielką łatwością wchodzi w dryblingi i pojedynki biegowe. Dysponuje też dobrym uderzeniem z dystansu i wykończeniem akcji. W tym sezonie w 15 spotkaniach zdobył już 7 bramek i zaliczył jedną asystę. 

O tym, jak bardzo wyróżnia się w Leeds, świadczy to, że brał udział w 47% strzelonych przez swój zespół goli. Gdyby odjąć wszystkie akcje bramkowe, w których uczestniczył Raphinha, to Leeds miałoby obecnie na koncie zaledwie 8 punktów i zamykałoby tabelę angielskiej ekstraklasy. Średnio oddaje on 1,9 strzału spoza pola karnego (najlepszy wynik w lidze) i wchodzi w 2,4 dryblingi na mecz (czwarty najlepszy w lidze). Jest bardzo odważny w swoich boiskowych poczynaniach i konsekwentnie wykorzystuje każdy pozostawiony mu skrawek murawy. Uderzał w tym sezonie na bramkę aż 44 razy, co pokazuje, z jaką łatwością dochodzi do sytuacji. Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki i to, z jaką przyjemnością obserwuje się grę Raphinhi, można śmiało powiedzieć, że tak dobrego brazylijskiego skrzydłowego nie mieliśmy w Premier League od czasów Philippe Coutinho. Według wielu ekspertów od angielskiej piłki jest to najlepszy technicznie gracz w historii Leeds.

Pora na większe wyzwanie

Raphinha swoimi wyczynami zaskarbił już sobie sympatię nie tylko kibiców Premier League, ale również menedżerów wielkich klubów. Wśród gigantów zainteresowanych usługami skrzydłowego wymienia się m.in. Liverpool oraz Chelsea. Nic w tym dziwnego – Raphinha jest jednym z najlepszych skrzydłowych w lidze i zdaje się, że Leeds nie może zrobić absolutnie nic, aby zatrzymać go w zespole. „The Reds” byli już zainteresowani jego usługami podczas letniego okna transferowego, jednak jego obecny klub żądał ponad 60 milionów funtów. Obecnie ze względu na formę Leeds ta cena może być nieco mniejsza, szczególnie jeśli Raphinha jasno da do zrozumienia Marcelo Bielsie, że chce odejść. Bez wątpienia jednak może to być najdroższa sprzedaż w historii zespołu. 

Patryk Smyk