Ile kosztuje wirus?

Share on facebook
Share on twitter
wirus

Epidemia koronawirusa paraliżuje rozgrywki sportowe w całej Europie. Już wcześniej pojawiały się pewne ograniczenia  (np. mecze bez publiczności) związane z minimalizacją zagrożeń epidemiologicznych jednak z prawdziwym exodusem sportowym mamy do czynienia od ponad tygodnia. Świat europejskiego sportu stanął w miejscu. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie spojrzeli na to z perspektywy liczb.

Jak żyć?

Mecze piłkarskie większości lig europejskich zostały odwołane. W poprzedni weekend (14-15.03.2020r.) miłośnicy futbolu mogli spoglądać jeszcze na rozgrywki w Serbii czy Turcji. Obecnie i one są zawieszone, a oczy piłkarskiego świata są skupione na lidze białoruskiej, australijskiej czy innych bardziej egzotycznych pokroju Haiti. Pełnych konsekwencji pandemii dla europejskiego futbolu nie poznamy dopóki cała sytuacja się nie unormuje. Jedyne co wiemy to optymistyczne terminy dokończenia rozgrywek ligowych oraz pucharowych, a także znamy już decyzję o przesunięciu EURO na 2021 rok. Ogólnie rzecz biorąc mamy wszechogarniający chaos i niepewność.

Kto traci?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta – wszyscy. Kibice, piłkarze, kluby, stacje telewizyjne, reklamodawcy, firmy ochroniarskie, sprzątające i cateringowe, właściciele pubów, a nawet można się pokusić o tezę, że tracą całe gospodarki poszczególnych państw. Władze klubowe oraz ich prawnicy stoją przed ogromnym dylematem co robić z wypłatami piłkarzy. Z jednej strony „przedsiębiorstwo” nie funkcjonuje więc należy się pełna gaża czy może 60% tzw. postojowego? Ewentualny brak wypłaty dla największych światowych gwiazd raczej nie będzie problemem dla ich budżetów domowych, ale już w sytuacji piłkarzy z niższych lig sprawa wygląda zgoła inaczej. Z drugiej strony pełne wypłaty z klubowych kas szybko je opróżnią, kiedy nie będzie odpowiednich wpływów, a w tym między innymi celu są rozgrywane mecze.

Ile na biletach?

W temacie strat wpływów, posiłkując się danymi zebranymi do cyklu „Bilety do kontroli”, postanowiliśmy przeliczyć szacunkowe straty finansowe na biletach ligowych. Obliczenia będą mocno szacunkowe bo uwzględniają średnią frekwencję[1] w danej lidze oraz średnią cenę biletu dla całych rozgrywek. Pod lupę wzięliśmy 5 topowych lig europejskich oraz oczywiście naszego kopciuszka –rodzimą Ekstraklasę.

Pod kątem średniej frekwencji w kolejce ligowej pierwsze miejsce przypada Anglii (392,14 tys. na stadionach). Na drugim miejscu podium znajdują się Niemcy (średnio 367,24 tys. kibiców na stadionach podczas kolejki ligowej). Kolejne miejsca przypadają odpowiednio Hiszpanii (284,69 tys.), Włochom (268,96 tys.), Francji (227,19 tys.) i na końcu Polsce (72,38 tys.).  

Czy po nałożeniu na te wyniki średnich cen biletów (wszystkie przeliczamy na EUR aby móc porównać między sobą ligi) wynik będzie taki sam? Nie jest! Największe potencjalne straty finansowe na samych biletach są udziałem ligi włoskiej. Kluby z Półwyspu Apenińskiego na każdej nie rozegranej kolejce ligowej tracą ok. 19,55 mln EUR. Czy to dużo czy mało? Starczyło by na zakup wszystkich piłkarzy Piasta Gliwice (wg. transfemarkt.pl wartość piłkarzy to 9,75 mln EUR) oraz Zagłębia Lubin (9, 40 mln EUR). Mówimy tu o wpływach z samych biletów a nie wpływów z tzw. dnia meczowego. Drugim krajem pod kątem największej straty finansowej jest Anglia – 19,34 mln EUR. Na ostatnim stopniu podium plasuje się Hiszpania i 17,81 mln EUR strat. Następne są Niemcy – 15,50 mln EUR oraz Francja – 10,83 mln EUR. Nasza polska Ekstraklasa traci średnio „tylko” 0,55 mln EUR.

Łączna więc szacunkowa strata na biletach z jednej kolejki ligowej dla klubów z lig TOP 5 wynosi ok. 83 mln EUR. Jest to dwukrotność PKB państwa Tuvalu oraz 44% wartości wszystkich piłkarzy grających w polskiej ekstraklasie (187,63 mln wg transfermarkt z dnia 23.03.2020 r.) .

Na koniec

Jak mówił Jan Paweł II „Ze wszystkich rzeczy nieważnych piłka nożna jest najważniejsza” i miał w tym wiele racji. Wszyscy liczymy na unormowanie sytuacji z pandemią koronawirusa, a później będziemy już martwić się tylko o piłkę nożną.

Mateusz Galas – obserwuj autora na twitterze. Możesz to zrobić tutaj.


[1] Dane o frekwencjach pochodzą z http://www.european-football-statistics.co.uk/attn.htm z dnia 23.03.2020 r.