Honor już mamy, teraz czas na awans

Share on facebook
Share on twitter
2021.06.19 Sevilla
Pilka nozna, Reprezentacja, UEFA Euro 2020
Hiszpania - Polska
N/z Robert Lewandowski  gol, radosc, bramka
Foto Juan Jose Ubeda / MB Media / PressFocus
POLAND ONLY!!

2021.06.19 Sevilla
Football, UEFA EURO 2020 
Spain - Poland 
Robert Lewandowski  gol, radosc, bramka
Credit: Juan Jose Ubeda / MB Media / PressFocus 
POLAND ONLY!!

Wszyscy na to czekaliśmy, ale mało kto głośno mówił. Polska zremisowała 1:1 z Hiszpanią, a na dodatek otrzymaliśmy w końcu występ godny kadry, którą posiadamy. Dla Polaków strzelił Lewandowski, dla Hiszpanów Morata.

Ostatnie spotkania z Hiszpanią? 2019 r., Euro U-21, Czesław Michniewicz, 0:5. 2010 r., mecz towarzyski, Franciszek Smuda, 0:5. Nic więc dziwnego, że do spotkania z reprezentacją z Półwyspu Iberyjskiego podchodziliśmy trochę z dystansem. Popisy „Orłów” ze Słowakami powodowały łapanie się za głowę, ale raczej nie z pozytywnego zaskoczenia. Sobotni mecz to było być albo nie być, miał określić, czy możemy w ogóle celować w światowy top.

Polacy wyszli zaskakująco napakowani, gracze FMa mogliby powiedzieć, że jak kabanosy. Pewnie atakowaliśmy, nie dawaliśmy się zamknąć Hiszpanom, a i sami gospodarze nie wyglądali na jakoś szczególnie groźnych. Ledwo spotkanie się zaczęło, a już pojawiły się kontrowersję, gdyż Zieliński został dosyć ostro potraktowany w szesnastce. Sędzia jednak nie reagował. W 7. minucie postraszyliśmy nawet Unaia Simona strzałem Mateusza Klicha z ok. 25 metrów. Niestety, z czasem para uciekała, a ataki przeciwnika stawały się coraz groźniejsze. Defensywa wyraźnie nie radziła sobie z grą z trójką z tyłu, obrońcy pozostawali w zbyt dużych odległościach między sobą. W 19. minucie 60-metrowy rajd z piłką zaliczył Lewandowski, ale osamotniony snajper został nieprzepisowo powstrzymany przez defensorów. 6 minut później piłkę w siatce umieścił Alvaro Morata, a sędzia po konsultacji z VARem zadecydował o braku spalonego. Zawinił Bereszyński, który miał kryć napastnika. Ostatnie 10 minut to dwie świetne sytuacje strzeleckie Polaków. Wpierw Karol Świderski uderzył z bliska (choć w trudnej pozycji) obok bramki po wrzutce Roberta Lewandowskiego, a następnie sam kapitan trafił prosto w Simona dobijając słupek Świderskiego. Przed gwizdkiem jeszcze Moreno postraszył strzałem, ale tylko w boczną siatkę.

Zmiana stron przyniosła coś, o czym marzyliśmy – wyrównanie. Jóźwiak posłał dośrodkowanie w pole karne, a tam głową perfekcyjnie piłkę do bramki skierował Robert Lewandowski.

Uśmiechy szybko starła nam nieudana interwencja Jakuba Modera, która skończyła się faulem na Moracie i przyznanym karnym po weryfikacji VAR. Szczęście było dzisiaj jednak po stronie Polaków – w 58. minucie Carlos Moreno trafił w słupek, a dobitka poleciała daleko obok słupka. Ponownie nabraliśmy ogromnej pewności i spokojnie potrafiliśmy konstruować akcje. Co prawda nie potrafiliśmy za bardzo zagrozić bramce Unaia Simona, ale gra nie toczyła się tylko na naszej połowie. Hiszpanie w końcu przycisnęli i najpierw w 80. minucie po nieporozumieniu Szczęsnego z Bereszyńskim blisko gola był Torres, a 4 minuty później niesamowitą ofiarną interwencją popisał się w pojedynku sam na sam Wojciech Szczęsny. Na szczęście wynik nie uległ już zmianie.

Duma nas rozpiera, że Polska potrafiła mentalnie się podnieść po słowackiej katastrofie i medialnym biczowaniu. Oczywiście, nie zabrakło błędów, nie zabrakło głupich decyzji, nie zabrakło niewykorzystanych sytuacji. Tylko co z tego? Mamy 1:1 z jedną z najlepszych reprezentacji na świecie i nie zrobiliśmy tego dzięki jakiemuś przebrzydłemu autobusowi. Robert Lewandowski w końcu pokazał, że pamięta jeszcze czasy Nawałki i to, jak wtedy liderował swoim kolegom. Winy odkupił Wojciech Szczęsny, a Kamil Glik wyglądał jak 10 lat młodszy. Jeśli z takim nastawieniem i pomysłem wyjdziemy na Szwedów, to wyjście z grupy jest bliższe niż myślimy.

Hiszpania – Polska 1:1

Bramki: Alvaro Morata 25’ – Robert Lewandowski 54’

Kartki: Torres, Rodri – Klich, Moder, Jóźwiak, Lewandowski

Hiszpania: Unai Simon – Marcos Llorente, Aymeric Laporte, Pau Torres, Jordi Alba – Koke (68’, Pablo Sarabia), Rodri Hernandez, Pedri Gonzalez – Gerard Moreno (68’, Fabian Ruiz), Alvaro Morata (87’, Mikel Oyarzabal), Dani Olmo (61’, Ferran Torres).

Polska: Wojciech Szczęsny – Kamil Jóźwiak, Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek (85’, Paweł Dawidowicz), Tymoteusz Puchacz – Mateusz Klich (55’, Kacper Kozłowski), Piotr Zieliński, Jakub Moder (85’, Karol Linetty) – Karol Świderski (68’, Przemysław Frankowski), Robert Lewandowski

Sędzia: Daniele Orsato (Włochy)

Stadion: Estadio Olímpico de La Cartuja (Sewilla)

Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!