Historyczny sezon Rakowa. Do Pucharu Polski dokłada wicemistrzostwo kraju

Share on facebook
Share on twitter
2021.05.10 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
N/z Radosc Druzyna, Vicemistrz polski, feta, koszulki, emocje  Vladislavs Gutkovskis, Andrzej Niewulis
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2021.05.10 Czestochowa
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
Radosc Druzyna, Vicemistrz polski, feta, koszulki, emocje  Vladislavs Gutkovskis, Andrzej Niewulis
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Mecz, który mógł zadecydować o wicemistrzostwo Polski i jednocześnie o czwartym miejscu. Stawka była wysoka podobnie jak i oczekiwania widzów. I trzeba powiedzieć, że ci którzy zdecydowali się włączyć to spotkanie nie mają prawa żałować. Raków po dobrym spotkaniu zdobywa srebrny medal, zaś Piast musi w ostatniej kolejce walczyć o angaż do Europy.

Pierwsze minuty zapowiadały wyrównane spotkanie. Skrzydłowi Piasta co jakiś czas próbowali zaskoczyć defensywę gospodarzy płaskimi wrzutkami w pole karne. Raków zaś czyhał na swoje sytuacje, próbując odebrać piłkę wysokim pressingiem. Z biegiem meczu, Raków zyskiwał coraz większą przewagę, opanował środek pola i zaczął być coraz bardziej konkretny. W 15. minucie Gutkovskis miał doskonałą sytuację, jednak trafił tylko w boczną siatkę w dodatku był na pozycji spalonej. Szybko odpowiedzieli goście. W polu karnym uderzał Steczyk, a po rykoszecie piłka minimalnie minęła poprzeczkę. Aktywniejszy był jednak Raków, a zwłaszcza jego lewa strona, gdzie Kun sprawiał sporo kłopotów ekipie Waldemara Fornalika. Właśnie po jednym z jego rajdów, Raków miał rzut rożny, którego prawie na bramkę, strzałem z woleja zamienił Ivi Lopez.

W 32. minucie Gutkovskis dał prowadzenie swojemu zespołowi. Świetnym podaniem zza linie obrony popisał się przy tej akcji aktywny w ostatnich minutach Lopez. Piast musiał gonić, jednak gospodarze nie oddali inicjatywy nakręcając się każdą kolejną akcją. W doliczonym czasie gry blisko było do podwyższenia wyniku po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak doskonale interweniował na linii Plach.

Drugą połowę rozpoczął Piast ewidentnie z myślą by gonić wynik. Do gry pokazywał się wprowadzony w przerwie Michał Żyro, który wchodził w pojedynki starając się robić przewagę. Cały czas, jednak to Raków kontrolował mecz, mimo wszystko goście cały czas napierali i stwarzali zagrożenie. W 53. minucie do dośrodkowania Konczkowskiego dopadł Chrapek jednak uderzył wprost w bramkarza. Spotkanie na nowo się wyrównało. Brakowało jednak okazji dla obydwu zespołów, gra toczyła się głównie w środku pola. Bardziej widoczny był Konczkowski, którego dośrodkowania docierały do kolegów. Po jednym z nich Świerczok główkował obok słupka.

W 64. minucie zagotowało się pod bramką gospodarzy. W poprzeczkę główkował Jodłowiec, następnie zza pola karnego strzelił obok słupka Czerwiński. Próbował odpowiedzieć Raków- strzał Tijanicia zablokował przy linii jeden z obrońców Piasta. Mecz rozkręcał się z każdą minutą. Akcje szły od jednego pola karnego do drugiego. W 70. minucie mecz mógł zamknąć Wdowiak, jednak jego uderzenie obronił Plach, a do dobitki nie zdążył Arak, uprzedzony przez Mokwe.

Bramka dla częstochowian wisiała w powietrzu. W 76. minucie na 2-0 z przewrotki strzelił Arak, jednak sędziowie nie uznali tej bramki dopatrując się zagrania ręką. Piast jednak wciąż pozostawał w grze. W 81. minucie piłkę w polu karnym przyjął Świerczok, jednak jego strzał przeleciał koło słupka. Zaraz po tej sytuacji zagotowało się między Michałem Żyro a Wdowiakiem, co skończyło się ukaraniem obydwu zawodników żółtymi kartkami. Oznacza to, że zawodnik Piasta już nie pomoże swoim kolegom w tym sezonie (4 żółta kartka). Widać było narastającą złość i frustracje w drużynie z Gliwic, jednak Raków dobrze bronił się szukając swoich sytuacji z kontrataku.  W doliczonym czasie gry w dobrej sytuacji znalazł się Żyro, jednak jego sytuacyjny strzał przeleciał koło słupka. Piast rozpaczliwie atakował starając się wyszarpać chociaż punkt, ale zasieki obronne gospodarzy okazały się nie do przejścia.

Raków Częstochowa do Pucharu Polski dołożył dziś srebrny medal. Warto docenić, że do tego stworzyli nam widzom świetne widowisko, w czym duża zasługa Piasta Gliwice. Drużyna Fornalika walczyła dzielnie. Nie można im na pewno odmówić zaangażowania i walki, jednak dzisiaj drużyną lepszą byli gospodarze.

Gratulacje dla Rakowa z okazji wicemistrzostwa, które z przebiegu sezonu jest zasłużoną nagrodą dla tego zespołu. Pozostaje tylko trzymać kciuki za dalsze sukcesy w tym te najważniejsze, w europejskich pucharach.

Raków Częstochowa- Piast Gliwice 1-0 (1-0)

Raków Częstochowa: Holec- Piątkowski, Niewulis, Arsenić, Tudor- Poletanović (63. Schwarz), Tijanić, Kun, Cebula (46. Wdowiak) – Gutkovskis (67.Arak), Lopez (81.Szelągowski)

Piast Gliwice: Plach- Konczkowski, Czerwiński, Huk, Mokwa- Sokołowski (79.Lipski), Badia (46. Żyro), Jodłowiec (65.Alves), Chrapek- Steczyk (65.Pyrka), Świerczok 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

MVP: Ivi Lopez (Raków)

Ignacy Zieliński