Grupa I pod lupą!

Share on facebook
Share on twitter
(201012) -- BELGRADE, Oct. 12, 2020 (Xinhua) -- Stefan Mitrovic (L) of Serbia vies with Nemanja Nikolic of Hungary during the UEFA Nations League football match between Serbia and Hungary at the Rajko Mitic stadium in Belgrade, Serbia on Oct. 11, 2020. (Photo by Predrag Milosavljevic/Xinhua)
2020.10.11 Belgrad
Pilka nozna, UEFA Liga Narodow
Serbia - Wegry
Foto Shi Zhongyu/Xinhua/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

Polska reprezentacja w poniedziałek poznała rywali, z którymi będzie walczyć o awans na Mistrzostwa Świata w Katarze. Co wiemy o składzie grupy I, w której znalazła się kadra Jerzego Brzęczka?

W poniedziałek oczy piłkarskiej Polski były zwrócone na szwajcarski Nyon, gdzie rozlosowano grupy eliminacji do katarskiego mundialu. Dzień później poznaliśmy już terminarz, a więc szczegółowy plan spotkań, jakie rozegrają gracze polskiej kadry w konkretnych terminach. W marcu Biało-Czerwoni rozpoczną eliminacje od trzech spotkań – dwóch wyjazdowych – Z Anglią i Węgrami, czyli naszymi najpoważniejszymi rywalami do pierwszych dwóch miejsc oraz jednego domowego – z Andorą. Całe kwalifikacje zakończą 15 listopada 2021 roku domowym meczem z ekipą Madziarów.

Źródło: Twitter

Anglia

Reprezentacja Synów Albionu to bez wątpienia faworyt grupy. Anglicy, biorąc pod uwagę wyniki na rosyjskim mundialu, są czwartą drużyną świata, więc niewątpliwie mamy do czynienia z potęgą. Kibice z Wysp Brytyjskich mogą cieszyć się złotą generacją piłkarzy, których do dyspozycji ma selekcjoner Gareth Southgate. Wielu z nich gra w najlepszych klubach Premier League, a do tego 50-letni trener opiera swój zespół głównie na młodych zawodnikach.

W kwalifikacjach do Mistrzostw Europy Anglicy wygrali swoją grupę, w której mierzyli się z Czechami, Kosowem, Bułgarią oraz Czarnogórą. Na osiem spotkań przegrali tylko jedno. Utrzymali się również w Dywizji A w Lidze Narodów, zajmując trzecie miejsce (ex aequo z Danią – po 10 punktów).

Kluczowy zawodnik – Harry Kane

Mimo, że reprezentacja Anglii opiera się na młodych piłkarzach, liderem kadry jest bez wątpienia napastnik Tottenhamu. 27-latek został królem strzelców eliminacji do EURO 2020 z 12 golami na koncie. Harry Kane jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Niektórzy stawiają go w jednym rzędzie z Robertem Lewandowskim. W tym sezonie snajper Kogutów ma na koncie osiem goli w Premier League. Anglia bez niego, a Anglia z nim to dwie różne reprezentacje.

Anglicy są faworytem grupy i co do tego nie ma wątpliwości. To na nich spoczywa obowiązek jej wygrania i zakwalifikowania się na katarski mundial bez konieczności przedzierania się przez baraże. Spotkania z piłkarzami Garetha Southgate’a będą dla nas prawdziwymi wyzwaniami, podczas których Biało-Czerwoni będą musieli wykrzesać z siebie 110%, by osiągnąć korzystny rezultat. O remis będzie ciężko, a co dopiero o wygraną. Zdobywając jakiekolwiek punkty w starciach z Synami Albionu, Jerzy Brzęczek może zamknąć usta krytykom.

Z Anglią graliśmy jak dotąd 19 razy. Jak można się było spodziewać, bilans jest bardziej korzystny dla Wyspiarzy. Synowie Albionu wygrali aż 11 spotkań. Siedem zakończyło się remisem, a jeden, jedyny raz udało nam się wygrać. Było to w 1973 roku w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Tamto zwycięstwo dało nam awans na niemiecki mundial, na którym warunki pogodowe zniweczyły starania kadry Kazimierza Górskiego. Ostatecznie Polacy wywalczyli brązowy medal, pokonując w meczu o trzecie miejsce Brazylię, a cały turniej wygrali piłkarze z kadry RFN.

Węgry

Jedna z trzech reprezentacji w tej grupie (obok Polski i Anglii), która wywalczyła awans na przyszłoroczne EURO. Madziarom zajęło to najdłużej, gdyż o promocję na turniej musieli grać w barażach, w których najpierw pokonali Bułgarię 3-1, a następnie w finale okazali się lepsi od Islandii, wygrywając ze Skandynawami 2-1. W Lidze Narodów udało im się zająć pierwsze miejsce w trzeciej grupie Dywizji B, co oznacza, że w kolejnej edycji zmierzą się z najlepszymi ekipami w Europie!

Kluczowy zawodnik – Dominik Szoboszlai

20-letni pomocnik to diament zarówno w klubie RB Salzburg, jak i w węgierskiej kadrze. To on strzelił gola na wagę awansu w finale baraży z Islandią. Szoboszlai to niezwykle uniwersalny piłkarz, który może grać zarówno na pozycji numer 10, jak i na lewym skrzydle. O młodego piłkarza Byków zabijają się największe kluby Europy. Co chwila słyszymy o zainteresowaniu tego, czy innego klubu z lig TOP5. Trzeba na niego uważać, bo jeśli obrońcy polskiej kadry puszczą go wolno, może nie raz skarcić naszą defensywę.

Węgrzy to nasi główni rywale w walce o miejsce w barażach. Podopieczni Marco Rossiego prezentują wysoki poziom, więc zawodników Jerzego Brzęczka czekają trudne przeprawy. Na arenie międzynarodowej oba kraje łączą przyjacielskie stosunki, ale na boisku nie może być mowy o meczu przyjaźni. To właśnie z Węgrami zagramy ostatnie spotkanie eliminacji. Kto wie, być może będzie to mecz o wszystko.

Pojedynki z Węgrami to historia polskiej piłki. Nasz debiut z Madziarami miał miejsce jeszcze w 1921 roku! Na 32 rozegrane spotkania, aż 20 razy wygrywali rywale. Polska reprezentacja zwyciężyła osiem razy – ostatnio w 2011 roku.

Albania

Cztery lata temu Albania sprawiła dużą niespodziankę, awansując na francuskie EURO. W grupie pokonali Serbię i Danię, czyli obecnie dwie mocne europejskie drużyny, dzięki czemu uplasowali się tuż za pierwszą Portugalią. Obecnie kadra Orłów już tak dobrze się nie spisuje. W eliminacjach do przyszłorocznych Mistrzostw Europy zajęli dopiero czwarte miejsce, ulegając Islandii, Turcji oraz Francji. W Lidze Narodów wygrali grupę, w skład której wchodziły Litwa, Białoruś oraz Kazachstan, przez co w kolejnej edycji zagrają w Dywizji B.

Kluczowy zawodnik – Elseid Hysaj

Kapitan, czołowy prawy obrońca, jeden z najlepszych graczy w kadrze. Elseid Hysaj, który na co dzień gra w barwach Napoli, jest naszym zdaniem kluczowym piłkarzem w układance Edoardo Reji. 26-latek z pewnością nie jest łatwym rywalem dla skrzydłowych, toteż Biało-Czerwoni będą musieli znaleźć jakiś sposób na bałkańskiego defensora, bo inaczej przeprowadzanie akcji w bocznych sektorach boiska będzie niezwykle trudne.

Albania to nadal solidna europejska drużyna, lecz Polacy powinni odnieść dwa zwycięstwa. Nie ma tutaj znaczenia teren, czyli te mityczne Bałkany, na których zawsze gra się trudno. Będzie ciężko, ale o punkty nie powinniśmy się martwić.

Z Albanią graliśmy do tej pory ośmiokrotnie. Nie zawsze udało się wygrać, bo dwa razy Czerwono-Czarni wywalczyli remis. Ostatni pojedynek z reprezentacją z Bałkanów miał miejsce w 2008 roku.

Andora

Przechodzimy do drużyn, z którymi komplet punktów w obu meczach to więcej niż obowiązek. Andora jest właśnie jedną z nich. Reprezentacja Trójkolorowych ostatni raz wygrała oficjalne spotkanie w październiku 2019 roku. Od tamtego czasu albo przegrywała, albo remisowała. W Lidze Narodów zajęła ostatnie miejsce w pierwszej grupie Dywizji D, co powinno dać nam jasny i klarowny sygnał o możliwościach podopiecznych Koldo Alvareza. W eliminacjach do EURO zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego uplasowali się na przedostatnim miejscu. Byli lepsi tylko od Mołdawii.

Kluczowy zawodnik – Christian Martinez

W ekipie Andory na próżno szukać znanych nazwisk. Reprezentanci kraju grają zazwyczaj w andorskiej lidze, czasem na niższych poziomach w Hiszpanii. Według portalu Transfermarkt.de najwyższą wartość ma 37-letni skrzydłowy Sebastian Gomez. Wydaje się jednak, że najważniejszym piłkarzem w kadrze jest Christian Martinez. Napastnik występujący w Inter d’Escaldes w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy zdobył dwie bramki – najwięcej spośród wszystkich graczy kadry Alvareza. Warto dodać, że podczas tych eliminacji Andora jedynie trzy razy trafiała do siatki rywala – oprócz Martineza, swojego gola dołożył także środkowy pomocnik Marc Vales.

Veni, vidi, vici – słowa, którymi Juliusz Cezar ogłosił zwycięstwo nad Królestwem Pontu. Według tych wyrazów podopieczni Jerzego Brzęczka powinni zagrać z Andorą. Nie ma co się rozmieniać na drobne – sześć punktów z Trójkolorowymi to warunek obligatoryjny, by myśleć o awansie na mundial. Jakakolwiek strata będzie blamażem i kompromitacją.

Z Andorą Polska grała dotąd jedynie raz. Drugiego czerwca 2012 roku reprezentacja Franciszka Smudy, przygotowując się do krajowego EURO, zmierzyła się Trójkolorowymi na Stadionie Miejskim im. Marszałka Józefa Piłsudskiego (stadion Legii). Biało-Czerwoni wygrali 4-0, a gole strzelali Ludovic Obraniak, Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski oraz Marcin Wasilewski.

San Marino

Najsłabsza ekipa w grupie. Co do tego nie ma wątpliwości. Choć można też powiedzieć, że San Marino jest akurat na fali wznoszącej, ponieważ ostatnio po raz pierwszy w historii zapoczątkowali passę dwóch meczów bez porażki w spotkaniach o punkty. Mimo tego, nie ma się czego bać.

W Lidze Narodów piłkarze La Serenissima zajęli ostatnią pozycję w drugiej grupie Dywizji D. Udało im się dwukrotnie zremisować, co jak napisaliśmy wyżej, zostało odebrane jako sukces. W eliminacjach do EURO uplasowali się na ostatnim miejscu z bilansem bramkowy -50!

Kluczowy zawodnik – Filippo Berardi

Według portalu transfermarkt.de skrzydłowy kadry Franco Varrelli jest wart 250 tysięcy euro! To ponad trzy razy więcej niż drugi zawodnik w tej klasyfikacji (bramkarz Elia Benedettini – 75 tys. €). 23-latek występuje w Serie C, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym we Włoszech, w klubie Vibonese Calcio. To on był zdobywcą jedynej bramki podczas eliminacji do EURO 2020.

Spotkania z San Marino pozwolą odpocząć kluczowym piłkarzom w kadrze Jerzego Brzęczka. Niezależnie czy zawodnicy Franco Varrelli są w formie, czy nie, pokonanie ich to sprawa niepodlegająca wątpliwości. Co więcej, w starciach z drużyną La Serenissima swoje umiejętności mogą zademonstrować gracze, którzy rzadko dostają szansę od Jerzego Brzęczka. Selekcjoner polskiej reprezentacji będzie mógł także skorzystać z młodych zawodników lub piłkarzy z ekstraklasy.

Dotychczas San Marino było naszym przeciwnikiem ośmiokrotnie. Jak można się domyśleć, każde spotkanie zakończyło się na korzyść Biało-Czerwonych. Piłkarze z Orzełkiem na piersi strzelili w tych meczach aż 33 gole (Średnia 4.125 na mecz!). Zawodnicy La Serenissima trafili jeden raz. Zdobywcą tej historycznej bramki był Alessandro Della Valle, którego już w kadrze (stety albo niestety nie ma. W 2018 roku skończył karierę, a obecnie jest asystentem trenera w klubie SS Pennarossa, który występuje w najwyższej lidze w San Marino.

Kwalifikacje do Mistrzostw Świata będą dla polskiej kadry okazją do zmazania plamy z jesiennych spotkań. To nowy, świeży start, gdzie każdy startuje z czystą kartą. Awans na mundial nie jest rzeczą nie do zrobienia, choć na pewno będzie ciężko.

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, by odwiedzić profil autora na Twitterze!