Rewanżowe spotkania półfinału tegorocznej edycji Ligi Mistrzów już za nami. Poznaliśmy finalistów, którzy 29 maja zmierzą się Atatürk Olimpiyat Stadyumu w Stambule o puchar Champions League. Jednak najpierw, czas podsumować spotkania połfinałowe. Zapraszamy.
Pep makes history!
W pierwszym spotkaniu ,,The Citizens” wygrali na wyjeździe 2:1, co sprawiało, że to Paryżanie musieli gonić wynik. Dodatkowo goście musieli sobie radzić bez Kyliana Mbappe, mimo, że ten usiadł na ławce, ale tylko jako straszak. W 11. minucie zza pola karnego uderzył Kevin De Bruyne, choć jego strzał został zablokowany, to piłka spadła pod nogi Riyada Mahreza, a ten umieścił piłkę w siatce. W 16. minucie PSG miało okazję na wyrównanie, jednak strzał głową Marquinhosa wylądował na poprzeczce. W 19. minucie Di Maria miał świetną okazję na bramkę. Ederson ryzykownie podał do Silvy, ten stracił piłkę, a Di Maria niecelnie uderzył z dystansu na prawie pustą bramkę gospodarzy. W doliczonym czasie pierwszej połowy szansę mieli jeszcze gospodarze. Mahrez świetnie wszedł w pole karne i strzałem prawą nogą próbował zaskoczyć Navasa.
Drugą połowę lepiej zaczęli piłkarze Guardioli. W 54. minucie z daleka próbował Foden, jednak Navas odbił piłkę. Minutę później z akcją wyszli Paryżanie, jednak Neymar zamiast podawać, holował zbyt długo piłkę i ostatecznie jego strzał został zablokowany. W 63. minucie ,,Obywatele” wyszli z świetną kontrą, zakończoną golem Mahreza. Algierczyk zdobył już drugą bramkę w tym meczu. Ta bramka podcięła skrzydła gościom. W 69. minucie czerwoną kartkę otrzymał Di Maria za celowe nadepnięcie rywala, gdy ten podnosił piłkę poza boiskiem. Argentyńczykowi ewidentnie przepaliły się styki.
Here's a better view of the #DiMaria Red Card. It's just so unnecessary. pic.twitter.com/bfoL2s2qDx
— Jcrdy (@jordyxcollins) May 4, 2021
Później piłkarze City mogli podwyższyć prowadzenie, jednak strzał Fodena trafił w słupek. Ostatecznie Manchester City wygrywa 2:0 z PSG i po raz pierwszy w historii zagrają oni w finale Champions League. Pep Guardiola po dziesięciu latach przerwy poprowadzi ponownie swój zespół w finale Ligi Mistrzów. Jak na tak wybitnego trenera, który odmienił futbol, to jednak szmat czasu. Piłkarze PSG znowu pokazali, że w ważnych momentach nie wytrzymują presji. Tego dnia na boisku wyglądali jak zlepek gwiazdeczek, a nie jak drużyna.
FULL TIME | 🎶 ISTANBUL ISTANBUL WE ARE COMING!!! 🎶
— Manchester City (@ManCity) May 4, 2021
🔵 2-0 🔴 (4-1) #ManCity | https://t.co/axa0klD5re pic.twitter.com/kojG87J8xD
Manchester City – Paris Saint-Germain 2:0 (1:0)
Bramki: Mahrez 11, 63
Czerwona kartka: Di Maria (69, za faul)
Manchester City: Ederson – Kyle Walker, John Stones, Ruben Dias, Ołeksandr Zinczenko – Bernardo Silva (82. Raheem Sterling), Fernandinho, Ilkay Gundogan – Riyad Mahrez, Kevin De Bruyne (82. Gabriel Jesus), Phil Foden (85. Sergio Aguero)
PSG: Keylor Navas – Alessandro Florenzi (75. Colin Dagba), Marquinhos, Presnel Kimpembe, Abdou Diallo (83. Mitchel Bakker) – Ander Herrera (62. Julian Draxler), Leandro Paredes (75. Danilo) – Angel Di Maria, Marco Verratti, Neymar – Mauro Icardi (62. Moise Kean)
Pierwszy mecz: 2:1. Awans: Manchester City
Football’s coming home!
W pierwszym meczu w Madrycie mieliśmy remis 1:1. Wynik lepszy dla ekipy Tuchela, jednak piłka ciągle była w grze. Obie ekipy zaczęły od prób z dystansu, w Realu próbował Kroos, zaś w Chelsea Rudiger. W 26. minucie tuż sprzed pola karnego uderzył Benzema, ale świetną interwencją popisał się Mendy. W 28. minucie świetną okazję miał Kai Havertz który uderzył w poprzeczkę, jednak do piłki dopadł niezawodny Timo Werner, który z najbliższej odległości dobił piłkę do siatki. Nie będę się chwalił, kto pisał o Wernerze i jego porównaniu do Torresa, ale jakby ktoś szukał pewniaczków na weekendowe mecze, to piszcie priv.
W 35. minucie ponownie próbował Benzema, ale i tym razem Mendy był bezbłędny. W 53. minucie dobrą sytuację miał Mason Mount, lecz Anglik uderzył ponad bramką. W 59. minucie sytuacje sam na sam miał Havertz, ale Courtois tego dnia też niezawodził. W 64. minucie z ostrego kąta próbował Hazard, jednak Mendy był tego dnia niczym mur. W 66. minucie świetną kontrę wyprowadziła Chelsea, jednak Kante przegrał pojedynek z Courtois. Później okazję miał wprowadzony z ławki Pulisic, jednak i ten uderzył obok bramki. W 85. minucie piłkę na połowie Realu odebrał Kante, zagrał do Pulisica, Amerykanin zagrał do Mounta, a ten z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Real na deskach!
Chelsea wygrało 2:0 i melduje się w finale Ligi Mistrzów. Tego dnia piłkarze Tuchela kompletnie zdominowali rywala i zasłużenie zagrają w finale rozgrywek. Piłkarzem meczu, tak jak w pierwszym spotkaniu został N’golo Kante. Francuz tego dnia był wszędzie, był bezbłędny, a chyba każda drużyna może zazdrościć Chelsea takiego piłkarza.
Kante wczoraj. pic.twitter.com/aRzwN7q1HO
— MR Football (@MRF8TBALL) May 6, 2021
29 maja w Stambule będziemy świadkami drugiego w ostatnich trzech latach angielskiego finału Ligi Mistrzów. Miejmy tylko nadzieję, że będzie on znacznie ciekawszy niż ten z udziałem Liverpoolu i Tottenhamu.
WE DID IT 💙💙💙 Off to the final!!! 🔥😍😍 #whatateam #Hustle #AlwaysBelieve pic.twitter.com/c8LU44qdBA
— Antonio Rüdiger (@ToniRuediger) May 5, 2021
Chelsea FC – Real Madryt 2:0 (1:0)
Bramki: Werner 28, Mount 85
Chelsea FC: Edouard Mendy – Andreas Christensen, Thiago Silva, Antonio Ruediger – Cesar Azpilicueta (88. Reece James), N’Golo Kante, Jorginho, Ben Chilwell – Kai Havertz (90+5. Olivier Giroud), Timo Werner (67. Christian Pulisić), Mason Mount (89. Hakim Ziyech)
Real Madryt: Thibaut Courtois – Nacho, Eder Militao, Sergio Ramos, Ferland Mendy (63. Federico Valverde) – Toni Kroos, Casemiro (76. Rodrygo), Luka Modrić – Vinicius Jr (63. Marco Asensio), Karim Benzema, Eden Hazard (89. Mariano Diaz)
Pierwszy mecz: 1:1. Awans: Chelsea