Fenomenalny debiut Guli! Wisła deklasuje Zagłębie

Share on facebook
Share on twitter
2021.07.17 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2021/2022, sparing, mecz towarzyski
Wisla Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
N/z Adrian Gula
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.07.17 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2021/22 season, friendly game
Wisla Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
Adrian Gula
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Adrian Gula fantastycznie rozpoczyna swoją pracę w Krakowie! Słowacki trener nie mógł lepiej przywitać się z wiślacką publicznością niż pokonując Zagłębie Lubin w pierwszej kolejce nowego sezonu. Poniedziałek nie taki straszny dla sympatyków Wisły.

Z przyjściem Guli do Wisły kibice w Krakowie wiązali spore nadzieje. Słowak jest chwalony przede wszystkim za swoje zamiłowanie do ofensywnej gry opartej na dominowaniu i kreowaniu jak największej liczby okazji. 46-latek miał być powiewem świeżości w krakowskiej szarudze, jaka unosiła się nad stadionem przy Reymonta od dłuższego czasu. W poprzednich sezonach „Biała Gwiazda” kojarzyła się raczej ze średniej jakości futbolem, a gdy już przychodził nowy trener, który miał to zmienić (czytaj: Peter Hyballa), to skończyło się na bolesnym rozczarowaniu. Wszyscy byli zatem bardzo ciekawi, jak nowy szkoleniowiec 13. drużyny ubiegłego sezonu poradzi sobie w swoim debiucie.

Wprowadzenie taktyki, pewnych zachowań i automatyzmów wymaga czasu. To stara piłkarska prawda, o której wiedzą wszyscy (no może oprócz niektórych piłkarskich prezesów). Wisła dzisiaj stanowczo temu zaprzeczyła, bo pierwszy mecz pod wodzą Adriana Guli rozegrała bardzo przyzwoicie. Krakowianie prezentowali się o niebo lepiej niż w poprzednim sezonie, kiedy ich gra często wyglądała bezbarwnie, a kibice niejednokrotnie irytowali się wyczynami swoich ulubieńców. Spotkanie otwierające nowy sezon może napawać sympatyków „Białej Gwiazdy” optymizmem – słowacki trener postawił na ofensywę, i maszyna od razu zaczęła działać! Wisła imponowała w ataku, gdyż stwarzała sobie naprawdę wiele sytuacji, a wynik tego meczu mógłby być wyższy gdyby nie nieprzemyślane zagrania niektórych zawodników czy kapitalna forma Dominka Hładuna.

„Biała Gwiazda” wyglądała dobrze nie tylko w ofensywie. Było widać, że podopieczni słowackiego szkoleniowca panują nad boiskowymi wydarzeniami nawet wtedy, gdy piłkę posiadają goście. Nie było w tym spotkaniu fragmentu, w którym straciliby kontrolę nad meczem. Adrian Gula jest pierwszym trenerem od czterech lat (Kiko Ramirez), który w debiucie w barwach Wisły zanotował zwycięstwo.

Zatrudniając do Lubina trenera Żurawia, włodarze „Miedziowych” liczyli pewnie na to, że ich drużyna będzie grać tak, jak Lech tego szkoleniowca w swoim najlepszym okresie. Zdarzyła się rzecz odwrotna, bo Zagłębie faktycznie na boisku prezentowało podobny styl do Kolejorza, ale z ostatnich meczów 48-latka, gdy kibice nie mogli oglądać spotkań poznaniaków. Ekipa z Dolnego Śląska bardzo rozczarowała swoją postawą – lubinianie dawali Wiślakom łatwo wchodzić w swoją linię obrony, w ofensywie nie mieli żadnych poważniejszych argumentów oprócz kilku niezłych strzałów, a zawodnicy drugiej linii kompletnie nie mieli pomysłu na to, jak rozpocząć jakąś obiecującą akcję. Zdecydowanie pod formą był jeden z najlepszych piłkarzy Zagłębia w ostatnich latach, Filip Starzyński. 30-latek już w 6. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.

Wisła wspaniale rozpoczęła sezon, za co nagrodą jest fotel lidera. Ostatni raz na tym zaszczytnym miejscu krakowianie znajdowali się w sezonie 2018/19, kiedy na jedną kolejkę zameldowali się na tronie króla. Teraz wszyscy w szeregach „Białej Gwiazdy” liczą na podtrzymanie obecnego stanu rzeczy. Szansa na umocnienie swojej pozycji już w najbliższą sobotę, kiedy podopieczni Adriana Guli udadzą się do Niecieczy.

Wisła Kraków 3-0 Zagłębie Lubin

Bramki: 25′ Yeboah, 29′ Kliment, 81′ Młyński

Wisła: Lis – Gruszkowski, Frydrych, Sadlok, Hanousek – Zhukov, El Mahdioui 90′ El Mahdioui) – Yeboah (68′ Młyński), Skvarka (83′ Hugi), Starzyński (46′ Savić) – Kliment (89′ Brown-Forbes)

Zagłębie: Hładun – Chodyna, Simić, Soler, Bartolewski (85′ Balić) – Bashkirov, Łakomy (46′ Poręba) – Szysz, Starzyński, (85′ Dudziński) Ratajczyk (62′ Zivec) – Podliński (62′ Daniel)

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

MVP: Yaw Yeboah

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!