EUROTRIP #9: Hiszpański znak zapytania. Grande Milan. O krok od sensacji we Francji

Share on facebook
Share on twitter
(210510) -- MADRID, May 10, 2021 (Xinhua) -- Real Madrid's Vinicius Jr. (C) vies with Sevilla's Jesus Navas (R) and Diego Carlos during a Spanish league football match between Real Madrid and Sevilla CF in Madrid, Spain, on May 9, 2021. (Photo by Edward F. Peters/Xinhua)

09.05.2021 Madryt
Pilka nozna 
Liga Hiszpanska
Real Madryt - Sevilla CF
FOTO Edward F. Peter / Xinhua / PressFocus

POLAND ONLY!!

W Anglii choć sezon jeszcze się nie skończył, to właściwie najważniejsze rozstrzygnięcia już znamy. O krok od mistrzostwa jest Manchester City, a z ligą pożegnały się Fulham, West Bromwich Albion i Sheffield United. W pozostałych ligach top 5 kwestia utrzymania wciąż nie jest wyjaśniona, ale za to wiemy, że we Włoszech triumfuje Inter, w Niemczech Bayern, a o krok od sensacyjnego tytułu we Francji jest nie PSG, a Lille. Największy znak zapytania wciąż w Hiszpanii, bo po hitowych starciach w La Liga wciąż nie wiemy kto sięgnie po mistrzowski tytuł.

PREMIER LEAGUE

– W Premier League poznaliśmy komplet spadkowiczów. Do Sheffield United dołączyły West Bromwich Albion i Fulham, a więc beniaminkowie rozgrywek. WBA przegrało na wyjeździe z Arsenalem 1:3 i na trzy kolejki przed końcem rozgrywek spadło do Championship. Także rok trwała przygoda Fulham w Premier League. Drużyna, która w zeszłym roku awansowała do elity po wygraniu baraży, tym razem była bezradna i nie wykorzystała ostatniej szansy, by powalczyć o utrzymanie. W spotkaniu z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie, Burnley, przegrali 0:2, po bramkach Ashleya Westwooda i Chrisa Wooda w pierwszej połowie.

– Poważną wpadkę zaliczyło walczące o udział w Lidze Mistrzów, Leicester, które przegrało z Newcastle United 2:4. Choć początkowo ,,Lisy” przeważały, to do 73. minuty ,,Sroki” prowadziły aż 4:0! Na otarcie łez bramki dla Leicester zdobyli Albrighton i Iheanacho. Drużyna Brendana Rodgersa wciąż ma bezpieczną przewagę kolejno 5 i 6 punktów przewagi nad piątym West Hamem i szóstym Liverpoolem.

– W przedwczesnym finale Ligi Mistrzów, Chelsea pokonała Manchester City 2:1. Zwycięską bramkę dla ,,The Blues”’ w doliczonym czasie gry zdobył Marcos Alonso. ,,The Citizens” mistrzowski tytuł w angielskiej lidze mieli właściwie zapewniony, więc bardziej na zwycięstwie zależało podopiecznym Thomasa Tuchela. Jako pierwsi do siatki pod koniec pierwszej połowy, w 44. minucie trafili gospodarze. Rozgrywający ostatni sezon w City, Sergio Aguero wypatrzył w polu karnym Sterlinga, a ten pewnym strzałem trafił do siatki. Do przerwy podopieczni Guardioli mogli prowadzić 2:0, ale w doliczonym czasie gry jedenastkę Aguero obronił Edouard Mendy.

Jak się okazało fatalnie zmarnowana jedenastka przez Argentyńczyka odbiła się czkawką dla ,,The Citizens”. W 63. minucie stan gry wyrównał Hakim Ziyech, a w doliczonym czasie spotkania wynik ustalił Marcos Alonso. Pamiętajmy jednak, że to spotkanie było zaledwie preludium do najważniejszego spotkania sezonu dla tych drużyn, jakim będzie finał Ligi Mistrzów. 29 maja przekonamy się czy Pep Guardiola wyciągnął wnioski z weekendowej porażki.

Wyniki 35. kolejki:
Leicester – Newcastle 2:4
Leeds – Tottenham 3:1
Sheffield United – Crystal Palace 0:2
Manchester City – Chelsea 1:2
Liverpool – Southampton 2:0
Wolverhampton – Brighton 2:1
Aston Villa – Manchester United 1:3
West Ham – Everton 0:1
Arsenal – WBA 3:1
Fulham – Burnley 0:2

Fot. Livescore

BUNDESLIGA

– Hitem 32. kolejki niemieckiej Bundesligi było spotkanie Borussii Dortmund z RB Lipskiem. BVB musiało wygrać, aby być w grze o Ligę Mistrzów, zaś w przypadku braku zwycięstwa przez RB Lipsk, oficjalnie mistrzem Niemiec zostałby Bayern Monachium, zatem obu klubom nie brakowało motywacji. W 7. minucie meczu BVB otworzyło wynik, za sprawą ich kapitana Marco Reusa. Warto zwrócić uwagę na świetną akcję piłkarzy Borussii, łącznie z asystą Thorgana Hazarda.

Źródło: Canal+Sport

Do przerwy piłkarze Borussii prowadzili 1:0. Na drugą połowę BVB musiało zmienić bramkarza. Marwina Hitza zastąpił jego rodak, Roman Burki. W 51. minucie podopieczni Terzica podwyższyli prowadzenie. Jadon Sancho zszedł na prawą nogę w polu karnym i celnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza RB Lipsk. Piłkarze Nagelsmanna nie poddali się i wzięli sprawę w swoje ręce. W 63. minucie strzałem głową, bramkę kontaktową zdobył Lukas Klostermann. Kilkanaście minut później był już remis. W 77. minucie stuprocentową sytuację wykorzystał Dani Olmo. Ostatnie słowo należało jednak do piłkarzy BVB. W 87. minucie świetną dwójkową akcją popisał się duet Guerreiro-Sancho i ten drugi umieścił piłkę w siatce. Borussia zwyciężyła 3:2 i awansowała na czwarte miejsce w lidze, zaś RB Lipsk stracił już matematyczne szanse na historyczny tytuł mistrza Niemiec. ,,Byki” będą miały szansę do rewanżu w finale Pucharu Niemiec.

– Jeżeli mowa o Bayernie, to wyszli oni na murawę jako świeżo upieczony mistrz Niemiec, jednak to nie rozluźniło podopiecznych Flicka, bowiem ,,Bawarski walec” przejechał się po Borussii M’gladbach 6:0. Pierwszą bramkę zdobył już w 2. minucie Robert Lewandowski, który wykorzystał dośrodkowanie Davida Alaby.

Źródło: Eleven Sports

W 23. minucie Bayern podwyższył za sprawą Thomasa Mullera, Niemiec zdobył 11 bramkę w tym sezonie. Asystę przy golu zaliczył młody Jamal Musiala, który zalicza świetny sezon i przez wielu jest nazywany następcą właśnie Mullera. W 34. minucie Bayern prowadził już 3:0. Drugą bramkę w tym meczu zdobył Robert Lewandowski i to w jakim stylu, zresztą trzeba ją obejrzeć.

Dziesięć minut później, Bawarczycy zdobyli kolejną bramkę, a tym razem do siatki trafił Kingsley Coman, asystował mu Lewandowski, czym pokazał, że potrafi nie tylko strzelać. Polak zaliczył siódmą asystę w tym sezonie. Do przerwy Bayern prowadził 4:0 i nie zamierzał zwolnić w drugiej połowie. W 66. minucie do rzutu karnego podszedł Robert Lewandowski i zdobył kolejną bramkę w tym meczu. ,,Lewy” zaliczył kolejnego hat-tricka w tym sezonie, a w lidze zdobył już 39. bramkę! Kapitan reprezentacji Polski jest o jednego gola od wyrównania rekordu Gerda Mullera, a dwa od jego pobicia. Owe 39 goli zdobył w zaledwie 27 spotkaniach – po prostu kosmita.

W 75. minucie czerwoną kartką ukarany został rezerwowy Nianzou, na samym boisku spędził zaledwie pięć minut. W końcówce gola na 6:0 zdobył Leroy Sane, po asyście Serga Gnabry’ego. Bayern wygrywa i po zakończonym spotkaniu świętował tytuł mistrza Niemiec.

– Punkty i miejsce w top 4 stracił Eintracht Frankfurt, który zremisował na własnym boisku z rewelacją rundy wiosennej FSV Mainz 1:1. Pierwszą bramkę w 11. minucie zdobyli goście, a mianowicie Karim Onisiwo, po podaniu Kohra. Austriak popisał się świetnym strzałem z dystansu. Eintracht próbował odrabiać straty, lecz ich próby spezały na niczym. Okazje mieli także piłkarze Mainz, jednak widać, że brakuje im skutecznego napastnika w swoich szeregach. Jeżeli Mainz chce myśleć w przyszłym sezonie o czymś więcej niż utrzymanie, muszą latem sprowadzić porządnego strzelca. Eintracht po wielu próbach zdobył w końcu bramkę, a jej zdobywcą był rezerwowy Hrustic. Eintracht remisuje i na dwie kolejki przed końcem spada na piąte miejsce w tabeli.

LIGUE 1

– Ze zwycięskiej ścieżki nie schodzi ekipa Lille. Tym razem pokonali oni na wyjeździe Lens 3:0. Pierwszą bramkę już w 4. minucie zdobył Burak Yilmaz, który zamienił rzut karny na gola. W 35. minucie drugą żółtą kartkę otrzymuje Clement Michelin i gospodarze musieli grać dalej w dziesiątkę. W 40. minucie fantastycznym uderzeniem popisał Burak Yilmaz i podwyższył prowadzenie zespołu Lille.

Źródło: Eleven Sports

W drugiej połowie wynik meczu ustalił Jonathan David. Lille pewnie wygrywa i jest już o krok od sprawienia ogromnej sensacji, czyli zdobycia mistrzostwa Francji.

– A dlaczego Lille jest o krok od tytułu? Dlatego, że swój mecz zremisowało PSG. Paryżanie podzielili się punktami z Rennes.

Pierwszą bramkę zdobyli goście z Paryża, kiedy w doliczonym czasie pierwszej połowy Neymar wykorzystał rzut karny. W drugiej połowie wyrównał Guirassy, po dośrodkowaniu Bourigeauda.

W końcówce spotkania czerwoną kartkę otrzymał Presnel Kimpembe. Po raz kolejny piłkarzowi PSG nie wytrzymują nerwy. Wcześniej w Lidze Mistrzów w geście niezadowolenia poniosło Angela Di Marię. Paryżanie remisując z Rennes, mocno komplikują swoją sytuację w walce o tytuł mistrzowski.

– Pewne zwycięstwo zaliczyła ekipa Lyonu, która na własnym boisku pokonała FC Lorient 4:1. Pierwsza bramka padła dopiero w drugiej połowie, kiedy do siatki trafił Houssem Aouar. Drugą bramkę zdobył w 65. minucie Lucas Paqueta. Brazylijczyk zdobył siódmą bramkę w tym sezonie i powoli odbudowuje się po nieudanym epizodzie w AC Milanie. W 71. minucie prowadzenie podwyższył Bruno, który zdobył bramkę z rzutu karnego. Sześć minut później, Bruno zdobył bramkę już nie z karnego, a z gry, wykorzystując podanie Slimaniego. W końcówce gola honorowego dla FC Lorient zdobył Monconduit. Lyon zwycięża i nie zamierza odpuścić AS Monaco miejsca w Lidze Mistrzów.

SERIE A

– Wszystkie oczy kibiców we Włoszech były zwrócone na Allianz Stadium w Turynie, gdzie Juventus podejmował Milan. Niedzielne spotkanie było niezwykle ważne w kontekście walki o 4. miejsce w ligowej tabeli, premiowane grą w Lidze Mistrzów. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie wyobrażał sobie Top 4 bez ,,Bianconerich” i ,,Rossonerich”, ale życie napisało kompletnie inną historię. Już od początku nerwowość w bramce łączonego z Juve, golkipera Milanu, Donnarumy chcieli wykorzystać gospodarze, ale idealną okazję na trafienie do siatki zmarnował Chiellini. O ile w pierwszych 30 minutach lepiej wyglądał Juventus, tak koniec pierwszej połowy należał do Milanu. Spory błąd w ustawieniu Wojciecha Szczęsnego wykorzystał Brahim Diaz.

Źródło: Eleven Sports

W 57. minucie Milan mógł prowadzić już 2:0, ale za błąd z pierwszej połowy zrehabilitował się Szczęsny, który obronił jedenastkę Francka Kessiego. Polski bramkarz nie uchronił jednak swojego zespołu od porażki. Najpierw w 78. minucie pięknym strzałem popisał się Ante Rebić, a cztery minuty później nokautujący cios zadał Fikayo Tomori, który w tym meczu spisywał się fenomenalnie, chowając Cristiano Ronaldo do kieszeni.

Źródło: Eleven Sports

Dzięki temu zwycięstwu Milan wskoczył na ligowe podium, a Juventus zsunął się na piątą pozycję. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek ,,Stara Dama” znajduje się poza Champions League. Coś co wydawało się nieprawdopodobne, czyli wizja ,,Bianconerich” i Cristiano Ronaldo w Lidze Europy, wydaje się z dnia na dzień coraz bardziej realna.

– Kolejny świetny występ zaliczyło Napoli Piotra Zielińskiego, które pokonało Spezię 4:1. Reprezentant Polski miał spory wkład w zwycięstwo ,,Azurrich”, zdobywając w 15. minucie gola, a kilka minut później dokładając asystę. To najlepszy sezon w karierze Zielińskiego – w 35 spotkaniach strzelił 7 goli i zanotował 9 asyst, najwięcej w karierze. Jeśli chodzi o wszystkie mecze w tym sezonie, uwzględniając też Puchar Włoch czy Ligę Europy, Polak na swoim koncie ma 9 goli i 11 asyst.

Fot. Eleven Sports

– Szaleje Piotr Zieliński, ale w innej znanej włoskie firmy swoje pierwsze kroki stawia ktoś kto w przyszłości może zastąpić ,,Ziela” w kadrze. 19-letni Nicola Zalewski zadebiutował w ten weekend w Serie A w barwach Romy w wygranym starciu z Crotone (5:0) i zaliczył asystę przy trafieniu Borjy Mayorala.

– Oprócz meczu Juventusu z Milanem, ważnym meczem w kontekście kształtu ligowej tabeli było starcie bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie, czyli Benevento z Cagliari. Zespół Kamila Glika przegrał 1:3 po kiepskiej drugiej połowie, w której beniaminka skarcili Leonardo Pavoletti i Joao Pedro. ,,Czarownice” piastują 18. miejsce w tabeli i stali się głównym pretendentem do spadku, choć znajdująca się pozycję wyżej, Spezia, także nie zachwyca w ostatnich tygodniach.

LA LIGA

– W 35. kolejce La Ligi mieliśmy dwa starcia na szczycie, pierwszym z nich było spotkanie FC Barcelony z liderem tabeli Atletico Madryt. W pierwszej połowie okazje na bramki mieli Luis Suarez, Marcos Llorente czy Leo Messi, jednak bramkarze stali na wysokości zadania. W drugiej części meczu więcej sytuacji mieli gospodarze, ale próby Moriby czy Messiego zatrzymywał Jan Oblak. Ostatecznie hitowe stracie kończy się bezbramkowym remisem. Ten wynik zbytnio nic nam nie wyjaśnia, a samo spotkanie nie było zbytnio porywające, zwłaszcza jak na hit kolejki.

– Drugim starciem na szczycie był pojedynek Realu Madryt z Sevillą. Na szczęście dla kibiców spotkanie to, było dużo bardziej interesujące niż wcześniej opisany mecz. W 12. minucie gola zdobył Benzema, jednak okazało się, że był na pozycji spalonej. Dziesięć minut później bramka została zdobyta już prawidłowo, jednak zdobyli ją piłkarze Sevilli. W polu karnym głową podaje Rakitić, piłkę przyjmuje Fernando, nawija Casemiro i umieszcza piłkę w bramce.

Real zdołał odpowiedzieć w drugiej połowie, dzięki bramce Marco Asensio, który wykorzystał podanie niezawodnego Toniego Kroosa. Kilka minut później piłkę ręką w polu karnym dotknął Eder Militao i mieliśmy rzut karny dla Sevilli. Rzut karny na bramkę zamienił Ivan Rakitić. Sevilla prowadziła 2:1. Real po raz drugi musiał gonić wynik i drugi raz udało im się wyrównać. W doliczonym czasie gry z dystansu uderza Kroos i trafia w Edena Hazarda, co sprawia, że piłka zmienia tor lotu i zaskakuje golkipera Sevilli. Bramka zostaje zaliczona Hazardowi, co sprawia, że zdobywa on swoją pierwszą bramkę od 23 stycznia tego roku. Real remisuje 2:2 z Sevillą i nie wykorzystuje szansy na zrównanie się punktami z Atletico Madryt.

Jakub Mirosławski