EUROTRIP #7: Mainz sprawia gigantyczną sensację. Liverpool znów daje ciała. Niesamowita walka o tytuł we Francji i Hiszpanii

Share on facebook
Share on twitter
24.04.2021, xpsx, Fussball 1.Bundesliga, FSV Mainz 05 - FC Bayern Muenchen emspor, v.l. 

Torjubel nach dem Tor zum celebrating the goal celebrate 1:0 durch Jonathan Burkardt (FSV Mainz 05)

(DFL/DFB REGULATIONS PROHIBIT ANY USE OF PHOTOGRAPHS as IMAGE SEQUENCES and/or QUASI-VIDEO)

24.04.2021 Mainz
Pilka Nozna Liga Niemiecka
FSV Mainz 05 - Bayern Monachium
Foto Hasan Bratic / Sipa / PressFocus 
POLAND ONLY!!

Sezon w najważniejszych ligach zagranicznych wchodzi w decydującą fazę. O ile w Anglii, Niemczech i we Włoszech jesteśmy blisko wyłonienia mistrzów, tak rywalizacja o najwyższe laury we Francji i Hiszpanii jest niezwykle zacięta. W Italii walka o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów rozstrzygnie w ostatnich meczach. Wciąż w wielu ligach nie wiemy kto wywalczy utrzymanie. Zapraszamy na podsumowanie najciekawszych wydarzeń w Europie.

PREMIER LEAGUE

– W cieniu zwycięstwa Manchesteru City nad Tottenhamem w finale Carabao Cup, rozegrane zostały spotkania 33. kolejki Premier League. Najważniejszym wydarzeniem było starcie dwóch ekip walczących o Champions League. W derbach Londynu West Ham podejmował Chelsea i przegrał 0:1. W spotkaniu przeważali ,,The Blues”, ale dopiero przed przerwą pokonali Łukasza Fabiańskiego. W 43. minucie gola do szatni zdobył Timo Werner. Niemiec wykorzystał dobre dośrodkowanie Chilwella i pokonał polskiego bramkarza. Dla letniego transferu Chelsea jest to pierwsza bramka od 15 lutego. Werner przełamał się więc w idealnym momencie, kiedy ,,The Blues” zarówno walczą o jak najwyższe miejsce w lidze, jak i o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Chelsea tym samym wskoczyło na 4. miejsce i odskoczyło ,,Młotom” na 3 punkty w tabeli.

– Znów zawiódł Liverpool. Podopieczni Juergena Kloppa zapisali na swoje konto zaledwie punkt, w meczu z walczącym o utrzymanie, Newcastle. ,,The Reds” praktycznie do końca spotkania mieli mecz pod pełną kontrolą i kilka sytuacji do podwyższenia prowadzenia. Gdy wydawało się, że Liverpool dowiezie skromne zwycięstwo do końca, pierwsze ostrzeżenie dał Joe Willock, którego trafienie nie zostało uznane po interwencji VAR z powodu zagrania futbolówki ręką. Obrońcy ,,The Reds” zlekceważyli jednak alarm i pozwolili, żeby wypożyczony z Arsenalu piłkarz znów trafił do siatki. Tym razem nie było żadnych kontrowersji, a Newcastle niespodziewanie doprowadziło do remisu. Liverpoolczycy stratą punktów skomplikowali swoją sytuację w walce o miejsce w Top 4. Do czwartej Chelsea tracą już 4 oczka.

– Porażkę West Hamu i wpadkę Liverpoolu wykorzystało Leicester City, które chyba w tym roku w końcu awansuje do Ligi Mistrzów. ,,Lisy” dzięki zwycięstwu nad Crystal Palace utrzymały siedmiopunktową przewagę nad West Hamem i są coraz bliżej utrzymania miejsca dającego kwalifikację do Champions League. Spory wkład w zwycięstwo drużyny Brendana Rodgersa miał Kelechi Iheanacho, który najpierw odnotował asystę przy trafieniu Timothy’ego Castagne, a w 80. minucie zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Trafienie – palce lizać.

– Ważne zwycięstwo w kontekście utrzymania zaliczyło Burnley, które rozbiło na wyjeździe Wolverhampton aż 4:0. ,,The Clarets” do zwycięstwa poprowadził nowozelandczyk, Chris Wood, który ustrzelił hat-tricka. Co ciekawe, był to pierwszy wyjazdowy hat-trick w pierwszej połowie w Premier League od 30 sierpnia 1998 r., kiedy Michael Owen popisał się trzema trafieniami w starciu z Newcastle United (4:1).

Wyniki:
Arsenal – Everton 0:1
Liverpool – Newcastle 1:1
West Ham – Chelsea 0:1
Sheffield United – Brighton 1:0
Leeds United – Manchester United 0:0
Wolverhampton – Burnley 0:4
Aston Villa – WBA 2:2
Leicester City – Crystal Palace 2:1

BUNDESLIGA

– Najciekawszym pojedynkiem 31. kolejki było spotkanie VfL Wolfsburg z Borussią Dortmund. Obie drużyny walczą bowiem o awans do Ligi Mistrzów. W 12. minucie meczu wynik otworzyli goście z Dortmundu, gdy Haaland wykorzystał błąd piłkarza gospodarzy, który źle wycofał piłkę. Chwilę później żółtą kartką ukarany został Jude Bellingham. A czemu o tym wspominam? A to dlatego, że w 59. minucie młody Anglik otrzymał drugą żółtą kartkę i BVB musiało kończyć mecz w dziesiątkę. Gry w przewadze nie potrafili piłkarze Wolfsburga, którzy mimo licznych okazji, nie potrafili zdobyć bramki. Gola zdobyć się udało ponownie Haalandowi. Norweg otrzymał prostopadłe podanie od Dahouda, przebiegł pół boiska i trafił do bramki. Borussia wygrywa z Wolfsburgiem i jest dalej w grze o Champions League. Do końca rozgrywek pozostały jeszcze trzy kolejki, a między trzecimi ,,Wilkami”, a BVB jest tylko dwa punkty różnicy. Między nimi mieści się jeszcze Eintracht Frankfurt, który ma tylko oczko więcej niż Borussia.

– Poważną wpadkę zaliczyli piłkarze Bayernu Monachium, którzy ulegli na wyjeździe ekipie 1. FSV Mainz 05 2:1. Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli już w 3. minucie spotkania, za sprawą Jonathana Burkardta, który pokonał Manuela Neuera strzałem sprzed pola karnego. Bayern nie miał za bardzo pomysłu na rywala, goście nie potrafili znaleźć sobie sposobu na grę obronną przeciwnika.

W 37. minucie Mainz podwyższyło prowadzenie, dzięki bramce Quaisona. Szwed wykorzystał dośrodkowanie Mwene i strzałem głową dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Do przerwy Mainz prowadziło 2:0. Trener Flick w przerwie zmienił niewiodcznych Comana i Sane, oraz mającego żółtą kartkę Leona Goretzkę. Na boisku pojawili się Musiala, Choupo-Moting oraz Nianzou. Zmiany nie odmieniło zbytnio gry gości. Mainz tego dnia było prawie bezbłędne. Prawie, bowiem w doliczonym czasie gry błąd obrońcy wykorzystał powracający Robert Lewandowski. Polak zdobył 36 bramkę w tym sezonie i ciągle jest w grze o rekord Gerda Mullera.

Bayern przegrywa 2:1 i mistrzowską fetę musi przesunąć na kolejną kolejkę. Największa informacja dla fanów Bayernu, wyszła jednak kilka dni później, oficjalnie powierdzone zostało, że nowym trenerem ,,Bawarczyków” zostaje Julian Nagelsmann. Zastąpi on Hansiego Flicka, który prawdopodobnie zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Niemiec.

– Dobrą formę w ostatnich tygodniach prezentuje Borussia Moenchengladbach. W ostatniej kolejce pokonali oni u siebie Arminię Bielefeld aż 5:0. Pierwszą bramkę w 6. minucie zdobył Breel Embolo. Kilka minut poźniej wynik podwyższył Marcus Thuram. Trzy minuty później było już 3:0. Piłkę ręką w polu karnym zagrał Christian Gebauer, a jedenastkę na gola zamienił Rami Bensebaini. W drugiej połowie kolejną bramkę zdobył Breel Embolo. Szwajcar wykorzystał podanie swojego rodaka i zdobył piątą bramkę w tym sezonie. W końcówce meczu wynik ustalił Plea i tym samym Borussia M’gladbach wygrywa pewnie i wysoko. Arminia póki co zajmuje 15 miejsce w tabeli, czyli ostatnie bezpieczne, jednak 17. w tabeli Hertha ma trzy zaległe spotkania.

LIGUE 1

– Hitem 34 kolejki był pojedynek Lyonu z Lille. Pierwszą bramkę zdobył w 20. minucie Islam Slimani, który wykorzystał podanie Caquereta. Cztery minuty później wyrównał David, jednak gol został anulowany po analizie VARu. W 35. minucie Lyon prowadził 2:0, po bramce samobójczej kapitana Lille, Jose Fonte’a. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy bramkę kontaktową dla gości zdobył Burak Yilmaz, który popisał się świetnym strzałem z rzutu wolnego.

W drugiej połowie David zdobył bramkę, która nie została anulowana. Kanadyjczyk skorzystał z zagrania Yilmaza. W końcówce Lille dopięło swego i zdobyło zwycięskiego gola, jego autorem był fenomenalny tego dnia Burak Yilmaz. Ostatecznie Lille z wyniku 2:0 wychodzi na 2:3 i nie zamierza oddać pozycji lidera Ligue 1.

Swoje spotkanie wygrywa także PSG. Ekipa ze stolicy Francji pokonuje na wyjeździe FC Metz 3:1. Pierwszą bramkę dla gości zdobył w 4. minucie Kylian Mbappe. Metz udało się wyrównać za sprawą Fabiena Centonze, któremu podawał Boulaya. W 59. minucie PSG ponownie objęło prowadzenie, gdyż drugą bramkę w tym meczu zdobył Mbappe. W końcówce meczu wynik ustalił Mauro Icardi, który skutecznie wykorzystał rzut karny. PSG wygrywa i walczy ciągle o tytuł, ich strata wynosi póki, co zaledwie jeden punkt. Muszą jednak czekać na potknięcie rywala, aby myśleć o obronie mistrzostwa.

– O tytule ciągle marzy AS Monaco, które pokonało na wyjeździe drużynę Angers. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył w 79. minucie Wissam Ben Yedder, który skorzystał z podania Fofany. Dla Francuza była to 18 bramka w tym sezonie ligowym.

Monaco jest trzecie w tabeli, i traci punkt do drugiego PSG oraz dwa punkty do liderującego Lille. Końcówka w lidze francuskiej będzie niezwykle ciekawa.

SERIE A

– Rozpędu nabiera SSC Napoli, które odprawia z kwitkiem kolejnych rywali. Wczoraj podopieczni Gennaro Gattuso pokonali na wyjeździe 2:0 Torino po bramkach Bakayoko i Osimhena. Szczególnie gol Francuza był wyjątkowej urody. Wydaje się, że jego los w Neapolu już jest przesądzony, ale pożegna się on z ekipą spod Wezuwiusza przynajmniej pięknym trafieniem. Torino, natomiast balansuje już na cienkiej linii spadku z ligi. Mimo jednego meczu zaległego wciąż ich los w Serie A nie jest pewny, a rywale wcale broni nie składają, czego dowodem jest weekendowa wygrana Cagliari 3:2 z Romą.

– Ostatnim spotkaniem 33. kolejki był pojedynek Lazio z Milanem. Biancocelesti podrażnieni dotkliwą porażką z Napoli, chcieli się odegrać i zrobić psikusa wyżej notowanemu przeciwnikowi. Dodatkowym plusem był powrót na ławkę trenerską Simone Inzaghiego po 18. dniach kwarantanny. Mediolańczycy w zasadzie każdy mecz teraz mają na wagę złota, bo za plecami czają się już rywale, którzy chętnie wygryźliby ich z Champions League. Spotkanie idealnie mogli rozpocząć goście, bo już w 30. sekundzie Calhanoglu był blisko pokonania Pepe Reiny.

Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Ciro Immobile wypuścił Correę, ten pobiegł z piłką w stronę bramki Donnarumy i niczym Ronaldo z Interu minął golkipera i wpakował futbolówkę do pustej bramki. Milan wydawał się być nieobecny na boisku. Fatalne błędy popełniał Theo, a w ataku nie pomagał Rebić. Na domiar złego w jednej z ostatnich akcji pierwszej części Lazzari podwyższył wynik na 2:0, ale jak się okazało po analizie VAR, był na minimalnym spalonym i gola nie uznano.

Po zmianie stron trener Pioli zaczął rotować w składzie, ale jego piłkarze nie mogli znaleźć recepty na pewnego w bramce Lazio Hiszpana. Najlepszy mecz w sezonie za to rozgrywał Correa, który urwał się Tomoriemu, oddał strzał pod poprzeczkę i wyprowadził swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Później wynik spotkania ustalił Ciro i w Rzymie można było czuć olbrzymią radość z pokonania rywala z czołówki. Lazio ma na koncie 64 punkty i jeden mecz zaległy, a Milan już tylko 2 oczka więcej, więc do samego końca będą się ważyły losy TOP 6.

– Kolejny raz zawiódł Juventus, który stracił punkty z borykającą się z problemami ostatnio Fiorentiną. Drużyna, w której występuje Bartłomiej Drągowski weszła bardzo mocno w mecz, od razu w zasadzie presując przeciwnika. Taktyka ta się opłaciła, bo 29. minucie po zagraniu ręką Rabiota, sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Dusan Vlahović. Gospodarze ani myśleli odpuszczać i szukali szansy na podwyższenie prowadzenia. To im się nie udało w pierwszych 45. minutach. Po zmianie stron na placu gry pojawił się Alvaro Morata, który okazał się katem ekipy z Florencji. Hiszpan minutę po wejściu zameldował się od razu strzelonym golem i doprowadził do remisu. Juventus do końca meczu nie oddał już celnego strzału, a cały pojedynek zakończył się podziałem punktów. 

– Na drugie miejsce w tabeli po tej kolejce wskoczyła Atalanta, która rozbiła 5:0 Bolognę z Łukaszem Skorupskim w bramce. Mimo tego, że początek nie zapowiadał aż tak wysokiego wyniku, bo jako pierwsi zaatakowali bolończycy, a konkretnie Skov Olsen uderzył groźnie z daleka, to później już przewaga ekipy z Lombardii mocno się zarysowała. Na uwagę zasługuje kolejny kapitalny występ Rusłana Malinowskiego, który w tym pojedynku zaliczył gola i asystę. Warto też przyjrzeć się pięknej asyście Luisa Muriela przy pierwszym trafieniu Ukraińca, która była bez wątpienia ozdobą całego meczu. Piłkarze Gasperiniego, dzięki wygranej zyskali dwa oczka przewagi nad goniącym ich peletonem i teraz to oni mogą rozdawać karty.

Komplet wyników 31. kolejki Serie A:
Lazio 3:0 Milan
Torino 0:2 Napoli
Atalanta 5:0 Bologna
Cagliari 3:2 Roma
Fiorentina 1:1 Juventus
Inter 1:0 Verona
Benevento 2:4 Udinese
Sassuolo 1:0 Sampdoria
Parma 3:4 Crotone
Genoa 2:0 Spezia

LA LIGA

– Atletico Madryt po raz kolejny gubi punkty. Podopieczni Diego Simeone ulegają na wyjeździe drużynie Athletic Bilbao 1:2. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobył dla drużyny gospodarzy Alejandro Berenguer. Atletico mimo sytuacji nie potrafiło zdobyć bramki, do czasu. W 77. minucie gola zdobył Stefan Savic po dośrodkowaniu Carrasco z rzutu rożnego. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy. W 86. minucie zwycięską bramkę zdobył Inigo Martinez. Atletico przegrywa i traci szansę na odskoczenie rywalom. Piłkarze Simeone ewidentnie chcą, aby emocje były do samego końca.

– Real Madryt solidaryzuje się z Atletico i także gubi punkty. ,,Królewscy” remisują 0:0 z Realem Betis. Podopieczni Zidane’a stworzyli sobie wiele okazji w tym meczu, swoje okazje miał Rodrygo czy Vinicius, jednak to piłka lądowała na słupku, a innym razem szwankowało wykończenie. Nie pomógł także powracający Eden Hazard. Betis również miał swoje szanse, ale także gościom brakowało skuteczności. Ostatecznie nie zobaczyliśmy żadnych bramek w Madrycie, a drużyny podzieliły się punktami.

– Punktów nie gubi za to FC Barcelony. ,,Duma Katalonii” pokonała na wyjeździe Villarreal 2:1. Jako pierwsi cios zadali jednak gospodarze. Chukwueze otrzymał świetną piłkę od Pau Torresa, następnie minął bramkarza rywali i wyprowadził Villarreal na prowadzenie. ,,Barca” odpowiedziała niemal błyskawicznie, bowiem dwie minuty później mieliśmy już wynik 1:1. Podanie Minguezy wykorzystał Griezmann. W 35. minucie goście objęli prowadzenie, a na listę strzelców ponownie wpisał się Antoine Griezmann. Francuz zdobył swoją jedenastą bramkę w tym sezonie La Liga. W drugiej połowie gospodarze musieli grać w dziesiątkę, gdyż w 65. minucie czerwoną kartką ukarany został Trigueros. Ostatecznie FC Barcelona pokonuje Villarreal 2:1 i ma tylko dwa punkty straty do Atletico oraz jeden mecz zaległy, z Granadą.

Jakub Mirosławski i Dominik Pasternak