Faza grupowa zakończona, a więc czas na podsumowanie rywalizacji w „polskiej” grupie E, a także grupie F, przez wielu nazywanej „grupą śmierci”. Biało-czerwoni ostrzyli sobie zęby na awans, ale w słabym stylu odpadli z Mistrzostw Europy. O „być albo nie być” grali również Hiszpanie. W meczu ze Słowacją stanęli na wysokości zadania i dalej liczą się w stawce.
Słowacja – Hiszpania 0:5 (0:2)
Bramki: Dubravka 30′ (sam.), Laporte 45+3′, Sarabia 56′, Torres 67′, Kucka 72′ (sam.)
Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli podopiecznych Luisa Enrique. Fatum niestrzelonych karnych ciążące nad Estadio La Cartuja nie opuściło hiszpańskich graczy, a konkretniej Alvaro Moraty. Jego intencje pewnie wyczuł Martin Dubravka. Po pół godzinie gry golkiper na co dzień występujący w Newcastle nie popisał się jednak dobrą interwencją, a wręcz pomógł Hiszpanom i wpakował piłkę do własnej siatki. Na dodatek musiał z niej po raz kolejny wyjmować futbolówkę tuż przed zejściem do szatni. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy prowadzenie podwyższył zawodnik Manchesteru City, Aymeric Laporte. Była to jego pierwsza bramka w czwartym występie dla La Furia Roja.
Comedy og By Dubravka 😂😭 pic.twitter.com/pXmml7zyro
— Shubham yadav 🇮🇳 (@ShubhamYadav91) June 23, 2021
Po zmianie stron gra Słowaków nie uległa poprawie. Nadal dominowali gracze z Półwyspu Iberyjskiego, którzy bez skrupułów wykorzystywali swoją przewagę, pokazując co rusz klasyczną tiki-takę. Po nieco ponad dziesięciu minutach drugiej części meczu Hiszpanie dopięli swego i wyprowadzili dwa dosyć szybkie ciosy. Bramkę numer 3 zdobył Paulo Sarabia, a chwilę później celnym strzałem piętą popisał się dopiero co wprowadzony na boisko Ferran Torres. Dzieła zniszczenia dopełnił drugi już samobój w tej rywalizacji, którego autorem został Juraj Kucka.
⏰ RESULT ⏰
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) June 23, 2021
🇪🇸 Spain through; equal EURO record win margin
🇸🇰 Slovakia suffer heavy defeat in Seville
🤔 How good is this @SeFutbol side? #EURO2020
Słowacja wobec tego nie znalazła się w czwórce zespołów z 3. miejsc, która dawała promocję do fazy pucharowej i – zupełnie jak Polska – została odprawiona z kwitkiem do domu:
GRUPA E
- Szwecja 7 pkt
- Hiszpania 5 pkt
- Słowacja 3 pkt
- Polska 1 pkt
Portugalia – Francja 2:2 (1:1)
Bramki: Ronaldo 31′ (k), 60′ (k) – Benzema 45+2′ (k), 47′
Mecz na szczycie, meczycho, szlagier, rewanż za finał EURO 2016 – dowolnie można nazwać starcie aktualnych mistrzów i wicemistrzów Europy. Z jednej strony absolutna legenda portugalskiej piłki, czyli Cristiano Ronaldo, a z drugiej kandydat do miana najlepszego zawodnika na świecie w niedalekiej przyszłości – Kylian Mbappe. Młody Francuz nie odegrał jednak w tym meczu znaczącej roli. Spotkanie w pierwszej części stało na wyrównanym poziomie. Lekką stagnację w poczynaniach zawodników przerwał jednak rzut karny, który arbiter Lahoz przyznał Portugalczykom za faul Hugo Llorisa na Danilo Pereirze. Jedenastkę na bramkę bez problemu zamienił CR7. Trójkolorowi odpowiedzieli jednak jeszcze przed przerwą. Również z wapna zupełnie zmylił bramkarza Karim Benzema.
Drugą bramkę strzelił on tuż po zmianie stron. Mający za sobą fenomenalny sezon napastnik Realu Madryt urwał się obrońcom i świetnym, precyzyjnym uderzeniem w długi róg z delikatną pomocą słupka pokonał Ruiego Patricio. Cristiano natomiast nie pozostał dłużny swojemu dawnemu klubowemu koledze i po raz drugi w tym spotkaniu wykorzystał rzut karny. Wówczas rezultat remisowy (który nie zmienił się już do końca) utrzymywał Portugalię w grze, a z turnieju odpadali Niemcy, którzy przegrywali z Węgrami na Allianz Arena w Monachium.
⏰ RESULT ⏰
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) June 23, 2021
🇵🇹 Ronaldo hits double as Portugal go through
🇫🇷 Benzema nets first goals since 2015
🤔 Fair result? #EURO2020
Niemcy – Węgry 2:2 (0:1)
Bramki: Havertz 66′, Goretzka 84′ – Szalai 11′, Schafer 68′
Węgrzy o dziwo stawili ogromny opór Niemcom. Już w 11. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Adama Szalaia. Doświadczony napastnik wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony boiska, pofrunął do piłki szczupakiem i skierował ją głową do bramki. Manuel Neuer był bez szans. Poza tym w pierwszej połowie nie działo się zbyt wiele i to Węgrzy byli po jej zakończeniu bliżej awansu.
Szanse Die Mannschaft na przejście do fazy pucharowej pojawiły się jednak w drugich 45 minutach. Nadzieje niemieckich kibiców odżyły po golu Kaia Havertza w 66. minucie. Szybko jednak Muller i spółka zostali wysłani z nieba do piekła. Błyskawiczna odpowiedź nadeszła ze strony młodego Madziara – Andrasa Schafera. 22-latek reprezentujący barwy Dunajskiej Stredy wyprzedził stoperów i posłał piłkę obok bezradnego Neuera. To zwiastowało bardzo nerwową końcówkę.
Niestety, zawodnicy Marco Rossiego nie wytrzymali presji i dali sobie strzelić gola na sześć minut przed ostatnim gwizdkiem. Bohaterem Niemców okazał się Leon Goretzka. Pomocnik Bayernu oddał potężny strzał na bramkę Gulacsiego i doprowadził do „zwycięskiego” wyrównania. W doliczonym czasie Węgrzy byli bezsilni – podopieczni Joachima Loewa spokojnie rozgrywali piłkę i sprytnie kradli sekundy w narożnikach boiska.
Jak dla mnie – celebracja tych mistrzostw. Jakże symboliczna 🏳️🌈❤️ #lovewins pic.twitter.com/2lD1yvWCdJ
— Jakub Krzywoń (@krzywes) June 23, 2021
A tak prezentuje się końcowa tabela:
GRUPA F
- Francja 5 pkt
- Niemcy 4 pkt
- Portugalia 4 pkt
- Węgry 2 pkt