Dymy w Elblągu i niespodzianka w Grudziądzu. Podsumowanie 4.kolejki II ligi

Share on facebook
Share on twitter
2020.09.19 Elblag
Pilka Nozna 2 liga sezon 2020/2021
ZKS Olimpia Elblag - Chojniczanka Chojnice
N/z Lukasz Kowalski
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2020.09.19 Elblag
Football Polish second division season 2020/2021
ZKS Olimpia Elblag - Chojniczanka Chojnice
Lukasz Kowalski
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Miniony weekend w II lidze jak zwykle dostarczył wiele emocji. Tym razem nie obyło się bez zakulisowych spraw. Czwartej kolejki na pewno nie będą miło wspominać Olimpia Grudziądz i Olimpia Elbląg. Spadkowicz z Fortuna 1.Ligi przegrał u siebie aż 0:4 z beniaminkiem Sokołem Ostróda. Nieco lepsze nastroje powinny być w Elblągu, gdzie miejscowa drużyna zremisowała bezbramowo z liderem rozgrywek, Chojniczanką. Niestety, wynik meczu schodzi na drugi plan przez konflikt trenera z kibicami.

Ballada o dwóch Olimpiach

Dość nieoczekiwanie w Elblągu punkty straciła Chojniczanka czyli jedyny zespół, który do tej pory zdobył komplet punktów. Trener Chluby Grodu Tura, Adam Nocoń mierzył się z drużyną, z której dość nieoczekiwanie został kilka miesięcy temu zwolniony. Na pewno po tym meczu nie mógł być zadowolony, gdyż jego piłkarze zagrali zdecydowanie najsłabszy mecz w roku. Olimpia sprawiła niespodziankę, choć przed spotkaniem miała zerowy dorobek punktowy, a atmosfera w klubie była fatalna. Ogólnie na boisku mało się działo, za to po meczu rozpętała się prawdziwa burza. Już w trakcie widowiska wściekli kibice gospodarzy obrażali trenera Łukasza Kowalskiego. To miał być odwet za pyskówkę w jaką wdał się szkoleniowiec z kibicami Olimpijczyków po wcześniejszym meczu z Bytovią. Kibole czekali na szkoleniowca przed budynkiem klubu. W obawie przed agresją z ich strony, trener Kowalski opuścił stadion znajdując się w środku karetki pogotowia. Po meczu zarząd Olimpii podał się do dymisji, pozycja trenera na razie jest bezpieczna.

Frustracja kibiców ”związkowych” ma swój początek od momentu zwolnienia Adama Noconia. Na kilka kolejek przed końcem sezonu, Olimpia znajdowała się na miejscu premiowanym grą w barażach do I ligi. Władze klubu z powodu słabej sytuacji finansowej chciały odpuścić jednak awans i skupić się na zasypaniu dziury budżetowej nagrodą za Pro Junior System. Trener Nocoń nie zgodził się na taki wariant i postanowił odejść. Z klubu po sezonie odeszło kilku kluczowych piłkarzy, a za pieniądze z PJS nie znaleziono godnych następców. Efekt jest kiepski – Olimpia po czterech kolejkach ma tylko punkcik i jest jednym z faworytów do spadku do III ligi. Z jednej strony rozumiem frustrację kibiców, ale straszenie swojego szkoleniowca to totalne przegięcie. Są granice, których nie należy przekraczać.

Druga Olimpia, ta z Grudziądza spadała kilka miesięcy temu z Fortuna 1.Ligi w mniej, ale także nerwowych okolicznościach. Konflikt niektórych zawodników z dyrektorem sportowym, zmiana szkoleniowca na trenera wyciągniętego z 3. ligi rumuńskiej i degradacja, pomimo bycia na miejscach barażowych przed pandemią. Nowy szkoleniowiec, Paweł Cretti na razie nie rozpoczął udanej przygody w Grudziądzu. Jedno zwycięstwo i trzy porażki to słaby rezultat jak na zespół, który chciał szybko wrócić na zaplecze ekstraklasy. Olimpia została zmiażdżona na własnym stadionie w starciu z Sokołem Ostróda. Beniaminek zapakował spadkowiczowi aż cztery gole. Wszystkie bramki padły po katastrofalnej grze obronnej zawodników z Grudziądza. Killerami Olimpii okazali się Dawid Wolny (dwie bramki), Tomasz Gajda i Adam Dobosz. Wynik mógł być jeszcze okazały, bo defensywa gospodarzy była bezradna i do tego grała w 10, bo z boiska wyleciał kolejny wynalazek dyrektora Asensky’ego, Samuel Hernandez. Tak ak w przypadku imienniczki z Elbląga miała być walka o awans, a na razie jest strefa spadkowa.

Czarne Wilki pokazują kły

Po dwóch latach przerwy na zaplecze ekstraklasy chce wrócić Bytovia Bytów. Kilka miesięcy temu ”Czarne Wilki” okazały się gorsze w półfinale barażu z Resovią, która awansowała do 1.ligi. Teraz podopieczni Adriana Stawskiego chcą uniknąć play-offów i awansować bezpośrednio, zajmując miejsce w Top 2. Bytowianie pokonali na wyjeździe Błękitnych Stargard 4:1 i jest to ich trzecie zwycięstwo z rzędu. Obok Chojniczanki są drużyną, która jeszcze nie zanotowała porażki w tym sezonie. Jeszcze do 71. minuty nic nie wskazywało, że Bytovia wygra to spotkanie, bo to Błękitni byli górą i prowadzili 1:0. Worek z bramkami dla Bytovii rozwiązał Krzysztof Bąk, a później Piotr Giel strzelił dwukrotnie, a po jego asyście stan spotkania ustalił Jakub Ryś. Bytowianie pokazali charakter i udowodnili, że warto walczyć do końca o pozytywny rezultat.

Co się wydarzyło na innych boiskach?

Wygląda na to, że GKS Katowice w końcu się przebudził. Katowiczanie tydzień temu odnieśli zwycięstwo w starciu z rezerwami Lecha Poznań, a teraz w Polkowicach ograli miejscowego Górnika 2:0. W meczu wyjazdowym zachwycił Adrian Błąd, który potężnym strzałem z dystansu zaskoczył golkipera gospodarzy.

Kolejne zwycięstwo w sezonie odniósł inny faworyt do awansu, Stal Rzeszów. Rzeszowianie pokonali na wyjeździe Znicz Pruszków 2:0. Nie była to wiktoria okraszona pięknym stylem, aczkolwiek nie można powiedzieć, że obie drużyny nie miały w tym meczu okazji. Piłkarze Znicza i Stali pudłowali na potęgę. Dopiero ci drudzy w drugiej połowie odpowiednio nastawili swoje celowniki. Strzelanie w 60. minucie rozpoczął Wojciech Reiman, który świetnie wykorzystał sytuację i pięknym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. W 90. minucie fenomenalnie przelobował Misztala 18-letni Dawid Olejarka i tym samym rzeszowianie mogli cieszyć się z wyjazdowego zwycięstwa.

Pierwsze zwycięstwo na wyjeździe odnotowały Wigry Suwałki, które pokonały w Krakowie Garbarnię 3:1. Hat-tricka zanotował Kamil Adamek, a dwie asysty zaliczył nowy nabytek Wigier, Bartłomiej Babiarz. Niedawny spadkowicz z Fortuna 1.Ligi powoli się rozkręca i po niemrawym początku sezonu nie widać już śladu.

Na tydzień odpoczynku w dobrych nastrojach udali się piłkarze KKS-u Kalisz. Beniaminek we Wrocławiu pokonał innego debiutanta, drugi zespół Śląska Wrocław 3:0. Killerem wrocławskiej młodzieży okazał się Bartłomiej Maćczak, który strzelił dwa gole.

W starciu drużyn z dolnych rejonów tabeli Pogoń Siedlce nieznacznie lepsza od Hutnika Kraków (2:1). Siedlczanie odnieśli zwycięstwo w niezwykle szczęśliwych okolicznościach. W doliczonym czasie gry, świeżo wypożyczony z Korony Kielce do Pogoni, Oskar Sewerzyński wygrał pojedynek z Piotrem Stawarczykiem i wrzucił piłkę w pole karne. Tam lecącą futbolówkę niefortunnie podbił obrońca Hutnika Sebastian Olszewski, a niekryty przy dalszym słupku, także nowy nabytek Franciszek Wróblewski skierował piłkę do siatki. Zwycięstwo siedlczan jest o tyle szczególne, że udało im się wyzerować stan punktowy. Do tego meczu musieli odrabiać minusowe punkty, które otrzymali za aferę witaminową z poprzedniego sezonu. Pogoń w końcu odbiła się od dna i teraz może tylko kierować swoje ”oczy” ku górze tabeli.

WYNIKI 4.KOLEJKI:
Olimpia Elbląg – Chojniczanka Chojnice 0:0
Błękitni Stargard – Bytovia Bytów 1:4
Znicz Pruszków – Stal Rzeszów 0:2
Olimpia Grudziądz – Sokół Ostróda 0:4
Garbarnia Kraków – Wigry Suwałki 1:3
Skra Częstochowa – Motor Lublin 1:1
Pogoń Siedlce – Hutnik Kraków 2:1
Górnik Polkowice – GKS Katowice 0:2
Śląsk II Wrocław – KKS 1925 Kalisz 0:3
PAUZA: Lech II Poznań

TERMINARZ 5.KOLEJKI:
25.09 Hutnik Kraków – Olimpia Grudziądz
25.09 Stal Rzeszów – Olimpia Elbląg
25.09 Wigry Suwałki – Śląsk II Wrocław
25.09 Motor Lublin – Garbarnia Kraków
26.09 Lech II Poznań – Górnik Polkowice
26.09 Chojniczanka – Błękitni Stargard
26.09 Bytovia – Skra Częstochowa
26.09 GKS Katowice – Pogoń Siedlce
26.09 Sokół Ostróda – Znicz Pruszków
PAUZA: KKS Kalisz

TABELA II LIGI:

fot. 90minut.pl