Drzwi do Europy nadal otwarte dla Lechii – Biało-Zieloni pokonują Wisłę Płock!

2021.04.17 Gdansk
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Lechia Gdansk - Piast Gliwice
N/z Flavio Paixao gol bramka radosc
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2021.04.17 Gdansk
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Lechia Gdansk - Piast Gliwice
Flavio Paixao gol bramka radosc
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Ależ to był szalony mecz! Gdańszczanie pragmatycznie podeszli do zadania i zdobyli bardzo ważne trzy punkty, które wciąż dają im nadzieję na zakończenie sezonu na czwartej pozycji.

Trzeba to sobie jasno powiedzieć – to nie był najlepszy mecz Lechii w tym sezonie. Było to raczej spotkanie z cyklu #NaFarcie, który jest niezwykle popularny wśród kibiców gdańskiej drużyny. Gdańszczanie w tym sezonie nie raz pokazali, że potrafią wygrywać nawet takie starcia, w których wyglądają gorzej od przeciwnika. I dzisiaj się to potwierdziło.

Biało-Zieloni są znani z tego, że gdy strzelają gola jako pierwsi, zwalniają tempo i pozwalają „wyszaleć się” przeciwnikowi. To daje możliwość gry z kontry, a drużyna znad morza dysponuje w końcu bardzo szybkimi skrzydłowymi. Rzeczywistość jest jednak inna niż oczekiwania. W tym spotkaniu Lechia również pierwsza wyszła na prowadzenie – już w 6. minucie Flavio Paixao wykorzystał rzut karny, zdobywając swoją 90. bramkę w ekstraklasie. Jeszcze 10 trafień i Portugalczyk dołączy do klubu „100”!

No i po tym golu gra Biało-Zielonych, mówiąc kolokwialnie, siadła. Wisła Płock skorzystała z zaproszenia Lechii pod jej pole karne i zaczęło się robić dla gości niebezpiecznie. Akcji kontrujących nie było wcale, gdańszczanie w ogóle nie zagrażali bramce gospodarzy. Atakowała tylko ekipa Macieja Bartoszka. W 36. minucie sędzia tego spotkania, Łukasz Szczech podyktował rzut karny za dyskusyjny faul Kristersa Tobersa na Patryku Tuszyńskim. Do piłki podszedł najlepszy asystent płocczan, Mateusz Szwoch, ale nie zdołał pokonać Dusana Kuciaka, iż trafił w słupek. Zaprzepaszczona szansa na wyrównanie mogła się zemścić pod koniec pierwszej części, ale z najbliższej odległości chybił Kenny Saief.

W drugiej części styl gry Nafciarzy zbytnio się nie zmienił. Podopieczni Macieja Bartoszka nadal bombardowali bramkę Lechii i wydawało się, że gol wyrównujący to tylko kwestia czasu. Trwało to długo, bo dopiero w 75. minucie gospodarze dopięli swego. Dawid Kocyła świetnie ustawił się w polu karnym, unikając spalonego i zdobył bramkę z najbliższej odległości. Biało-Zieloni dostali wtedy impuls do ataku. Dopiero po straconym golu goście ruszyli do ofensywy, a tak przez całą drugą połowę czekali na ruch rywala. Stan remisowy trwał jednak tylko przez sześć minut – w 81. minucie do bramki bronionej przez Krzysztofa Kamińskiego trafił Bartosz Kopacz. Stoper Lechii dostał świetną piłkę z rzutu rożnego, który wykonywał Maciej Gajos.

Do końca spotkania kibice przyjezdnych musieli jeszcze drżeć o wynik. Wisła nie rzuciła broni. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i po niezbyt dobrze wykonanym rzucie wolnym, odpuścili krycie, przez co Joseph Ceesay mógł ruszyć na ich bramkę. Szwed podszedł jak najbliżej się dało, a następnie pokonał Kamińskiego z kilku metrów, ustalając wynik spotkania na 1-3.

Dla Lechii to bezcenne punkty, ale o grze kibice woleliby jak najszybciej zapomnieć. Gdańszczanie znowu cofnęli się po zdobytej bramce, przez co ich rywale mieli okazji do wyrównania pod dostatkiem. Tego elementu taktyki Biało-Zielonych fani nie są w stanie zrozumieć. Najważniejsze jest jednak to, że ich ulubieńcy wygrali, dzięki czemu przesunęli się na 4. miejsce w tabeli. Teraz mogą spokojnie rozsiąść się w fotelach i obserwować, jak potoczą się wyniki innych drużyn. To się nazywa dobre rozpoczęcie majówki!

Wisła Płock 1:3 Lechia Gdańsk (0:1)

Bramki: 75′ Dawid Kocyła – 6′ Flavio Paixao, 81′ Bartosz Kopacz, 90+5′ Joseph Ceesay

Żółte kartki: Angel Garcia, Rafał Wolski – Kristers Tobers, Kenny Saief

Składy:

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński – Damian Zbozień, Jakub Rzeźniczak, Alan Uryga (c), Piotr Tomasik – Dusan Lagator – Dawid Kocyła (82′ Piotr Pyrdoł), Rafał Wolski (80′ Hubert Adamczyk), Mateusz Szwoch, Angel Garcia (87′ Airam Cabrera) – Patryk Tuszyński

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak – Bartosz Kopacz, Mario Maloca, Kristers Tobers (46′ Tomasz Makowski), Conrado – Jarosław Kubicki, Jan Biegański (46′ Karol Fila), Maciej Gajos – Kenny Saief (67′ Joseph Ceesay), Żarko Udovicić (76′ Mateusz Żukowski), Flavio Paixao (c)

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)

Stadion: Stadion im. Kazimierza Górskiego

Zawodnik meczu: Dusan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!