Derby Krakowa jak hit Jeden 8 L – ,,Ile dałbym, by zapomnieć cię”

Share on facebook
Share on twitter
2021.04.24 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021 media klub mediaklub
Wisla Krakow - Cracovia
N/z Emocje reakcja rzut karny nietrafiony niestrzelony rzut karny smutek zlosc Sergiu Hanca Marcos Alvarez
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2021.04.24 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Wisla Krakow - Cracovia
Emocje reakcja rzut karny nietrafiony niestrzelony rzut karny smutek zlosc Sergiu Hanca Marcos Alvarez
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus

To były wyjątkowo bezbarwne derby Krakowa. Wisła zremisowała z Cracovią 0:0. Na boisku przez większość czasu wiało nudą. Ciekawie zrobiło się właściwie raz, kiedy sędzia podyktował jedenastkę dla ,,Pasów”. Strzał z 11 metrów Sergiu Hanki zatrzymał jednak Mateusz Lis, stając się tym samym bohaterem rywalizacji krakowskich drużyn.

O ile pierwsze derby Krakowa dostarczyły nam emocji, głównie pod względem wybryków pozaboiskowych, tak o tych wszyscy zapomną za dwa-trzy tygodnie. I szczerze, wszystkie znaki na niebie i ziemii podpowiadały, że ten mecz może być paździerzem. ,,Pasy” niby zatrzymały Legię, niby wygrały z Wisłą Płock, ale czy w którymś z tych spotkań pokazały kawał pięknego futbolu? Nie, zwykłe męczenie buły. Wisła też w ostatnim czasie dostosowała się do poziomu gry rywali z miasta. Cztery porażki z rzędu, każda w kiepskim stylu.

Gospodarze wyszli na mecz chyba trochę przemotywowani, bo za wszelką cenę chcieli strzelić jako pierwsi bramkę. Byli aktywni, ale często w ich poczynania wkradał się chaos i nerwowość. Widać było to po kiepskich strzałach Yeboaha, czy nieudanej główce Browna Forbesa. Co z tego, że Wisła miała gigantyczną przewagę nad lokalnymi rywalami w pierwszej połowie, skoro nie wykreowała żadnej klarownej sytuacji na zdobycie bramki. Odpowiedź Cracovii? Nieudolne padolino Thiago, na które nie nabrał się VAR. Już sam fakt, że Canal+ nie pokazał nawet najciekawszych akcji meczu po pierwszej połowie, świadczy o żenującym poziomie widowiska.

W drugiej połowie Cracovia zadbała o to, żeby jednak przez chwilę kibic mógł emocjonować się derbami. Drużyna ,,Pasów” miała dwie konkretne okazje na zdobycie gola, jak się oczywiście domyślacie, efektownie spartoliła. W 56. minucie prezent od obrońców Wisły dostał Marcos Alvarez, który chyba zainspirował się niezwykłym wyczynem Dejana Drazicia z meczu Zagłębie-Piast i huknął w trybuny. Co autor strzału miał na myśli? To wszystko zostanie już chyba tajemnicą Niemca.

W 67. minucie Cracovia dostała kolejną szansę od losu na zwycięstwo w derbach. Sędzia Frankowski wskazał na 11. metr, po tym jak Maciej Sadlok zagrał futbolówkę ręką. Rzut karny wykonywał Sergiu Hanca, bohater poprzednich derbów na stadionie Wisły, zdobywca jedynego gola w tamtym meczu, w którym triumfowały ,,Pasy”. O ironio, kapitan Craxy tym razem się pomylił, a bramkarz Wisły, Mateusz Lis przeczytał intencje strzelca.

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 0:0, z którego nie jest zadowolona ani Wisła, ani Cracovia. Co ciekawe, po raz pierwszy od 2007 roku w derbach Krakowa nie padła bramka, a od sezonu 1983/1984 w obu meczach padł remis (1:1, 0:0). Teoretycznie na trzy kolejki przed końcem rozgrywek jeszcze żadna z ekip nie przyklepała utrzymania, ale o kolejne derby Krakowa w ekstraklasie powinniśmy być spokojni. Oby następne były lepsze, bo o tych chcemy, jak w hicie Jeden Osiem L jak najszybciej zapomnieć.

Wisła Kraków – Cracovia 0:0

Żółte kartki: Sadlok, Kone – Thiago, Rocha

Wisła: Lis – Frydrych, Kone, Sadlok – Gruszkowski (85′ Błaszczykowski), Żukow, Savić, Burliga (79′ Medved) – Yeboah, Starzyński – Brown Forbes (85′ Szota)

Cracovia: Hrosso – Rapa, Marquez, Rodin, Rocha – Sadiković, Lusiusz – Hanca (88′ Piszczek), Fiolić (61′ Kosecki), Thiago – Alvarez (81′ Loshaj)

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

MVP: Mateusz Lis (Wisła)