Derby dla Lecha!

Share on facebook
Share on twitter
2021.02.26 Grodzisk Wielkopolski
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2020/2021
Warta Poznan - Lech Poznan
N/z Dani Ramirez
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2021.02.26 Grodzisk Wielkopolski
Football Polish Ekstraklasa season 2020/2021
Warta Poznan - Lech Poznan
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus

W drugim piątkowym meczu PKO BP Ekstraklasy Lech pokonał Wartę 2-1. Tym samym derby Wielkopolski znów zakończyły się triumfem Kolejorza. Ekipa Piotra Tworka zaprezentowała się z dobrej strony, ale jej defensywa nie wytrzymała naporu lokomotywy z Bułgarskiej.

Pierwsza połowa na remis

Początek spotkania zdecydowanie należał do piłkarzy Kolejorza. Podopieczni Dariusza Żurawia w ostatnich dniach nasłuchali się sporo złego na swój temat, a derby to idealna okazja, by się przełamać. Od gwizdka, rozpoczynającego spotkanie, gracze z Bułgarskiej zabrali się do atakowania, jednak żadna ich próba nie zakończyła się groźnym strzałem. Szczególnie dobrze działała lewa strona – Tymoteusz Puchacz znakomicie uzupełniał się z Jakubem Kamińskim. Momentami oglądając poczynania Lecha można się było złapać za głowę – klub z niebieskiej części Poznania ma tyle zawodników z genialną techniką, świetnymi warunkami fizycznymi, znakomitymi umiejętnościami jak na poziom polskiej ligi, a i tak nie może rywalizować z Legią o mistrzostwo. Dołek, w jakim znajduje się drużyna trenera Żurawia wydaje się być głęboki i ostatnia wygrana ze Śląskiem nie sprawia, że znika.

Nastawiona na kontry Warta chętnie korzystała ze swojego nabytku, czyli Makany Baku. Szybki niemiecki skrzydłowy bez wahania wchodził z Lechitami w drybling lub dzięki swojej niesamowitej prędkości penetrował pole karne gości. Na podania od 22-latka czekał Mateusz Kuzimski, czyli środkowy napastnik Zielonych. 29-letni snajper musiał jednak walczyć o pozycję z dwoma prawie dwumetrowymi stoperami.

Jednym z głównych problemów Lecha było to, że nie potrafili przekłuć swojej przewagi na prowadzenie. Stwarzali sobie okazje, utrzymywali się przy piłce, ale nie mogli znaleźć drogi do bramki Adriana Lisa.

Po pierwszej połowie w Grodzisku Wielkopolskim było 0-0. Inicjatywę od początku przejął zespół Dariusza Żurawia, choć Warta również starała się tworzyć sobie okazje do strzelenia gola i niekiedy to się jej udawało. Do szatni zawodnicy obu drużyn schodzili jednak przy bezbramkowym remisie, więc na drugą połowę należało nieco wyregulować celownik.

Remontada po poznańsku!

Piłka lubi być przewrotna, szczególnie w ekstraklasie. Już po 30 sekundach pierwszej połowy Warta dopięła swego i wyszła na prowadzenie! Wyróżniający się Baku podał piłkę płasko ze skrzydła, w polu karnym „puścił” ją Mateusz Czyżycki, a futbolówkę w siatce umieścił Kuzimski. Lech w pierwszej połowie mógł przeważać, atakować, mieć posiadanie powyżej 60%, ale i tak na początku drugiej części stracił bramkę i musiał gonić wynik. Gra z Wartą, która strzeliła gola to też nie najprzyjemniejsza czynność w życiu – podopieczni Piotra Tworka bronili całą drużyną, a przedarcie się przez takie zasieki to nie lada sztuka. Nawet dla ofensywy Kolejorza.

Przez kolejne fragmenty meczu obraz spotkania wyglądał tak jak w pierwszej połowie. Lech dominował, jeśli chodzi o posiadanie piłki czy liczbę tworzonych sytuacji, a Warta ograniczała się do kontr, skupiając się bardziej na defensywie i bronieniu korzystnego wyniku.

W końcu zielona defensywa skapitulowała. W 79. minucie swojego drugiego gola w drugim meczu w barwach Lecha strzelił nowy napastnik Kolejorza, Aron Johansson! Amerykanin dobrze znalazł pozycję w polu karnym i strzałem głową doprowadził do remisu! Przypomnijmy, że 30-letni napastnik w miniony weekend zdobył swoją pierwszą bramkę jako gracz Lecha w debiucie przeciwko Śląskowi Wrocław.

W 94. minucie stało się coś niesamowitego! Po zamieszaniu w polu karnym i nienajlepszych interwencjach golkipera Warty, Adriana Lisa, Lech w końcu wyszedł na prowadzenie za sprawą gola Pedro Tiby! Portugalczyk wykorzystał zamęt w polu bramkowym i wbił futbolówkę do siatki, a następnie utonął w objęciach kolegów z murawy, ławki czy trenerów. Kolejorz męczył się cały mecz, ale ostatecznie wyjeżdża z Grodziska Wielkopolskiego z kompletem punktów. Drogę z piekła do nieba przeszli podopieczni trenera Żurawia, a na jej końcu znaleźli to, czego tak długo szukali.

Drugie derby Wielkopolski w tym sezonie ponownie zakończyły się triumfem Lecha. Kolejorz przez większość spotkania dominował, ale w drugiej połowie to Warta objęła prowadzenie. Wydawało się, że przygoda Dariusza Żurawia z drużyną z Bułgarskiej skończy się właśnie w Grodzisku Wielkopolskim, ale jego piłkarze pokazali charakter i zdołali pokonać beniaminka.

Warta Poznań 1:2 Lech Poznań (0:0)

Bramki: 46′ Mateusz Kuzimski – 79′ Aron Johansson, 94′ Pedro Tiba

Kartki: Tymoteusz Puchacz, Vasyl Kravets

Składy:

Warta Poznań: Adrian Lis – Jan Grzesik, Mateusz Kupczak, Aleks Ławniczak, Jacek Kiełb – Michał Kopczyński (Mateusz Czyżycki 46′), Łukasz Trałka – Makana Baku (Robert Janicki 86′), Maciej Żurawski, Michał Jakóbowski – Mateusz Kuzimski (Gracjan Jaroch 72′)

Lech Poznań: Mickey van der Hart – Alan Czerwiński, Thomas Rogne, Antonio Milić, Tymoteusz Puchacz (Vasyl Kravets 75′) – Pedro Tiba, Kim Karlstrom (Nika Kvekveskiri 68′) – Jan Sykora, Dani Ramirez (Filip Szymczak 75′), Jakub Kamiński (Michał Skóraś 68′) – Aron Johansson (Bartosz Salamon 89′)

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Stadion: Stadion Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski

MVP: Aron Johansson (Lech Poznań)

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!