Debiut w pucharach na remis

Share on facebook
Share on twitter
2021.07.22 Mariampol
Pilka nozna Liga Konferencji Europy 2021/2022
Suduva Mariampol - Rakow Czestochowa
N/z Ivan Lopez
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2021.07.22 Mariampol
Football  UEFA Europa Conference League 2021/2022
Suduva Mariampol - Rakow Czestochowa
Ivan Lopez
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Raków Częstochowa nie zaliczy debiutu w europejskich pucharach do udanych. Po słabym spotkaniu tylko zremisował bezbramkowo z Suduvą. Sytuacji bramkowych było w tym meczu jak na lekarstwo i jedynie brak precyzji podań ze strony piłkarzy Rakowa sprawia, że sprawa awansu z tej pary do następnej rundy jest nadal otwarta.

Piłkarze w pierwszej połowie tego spotkania dostosowali swój poziom gry do stanu boiska, które wyglądało, jakby przebiegło tam przed meczem stado koni. Suduva nie prezentowała żadnej jakości piłkarskiej przez pierwsze 45 minut. To wręcz częstochowianie tworzyli im sytuacje bramkowe. Raków był ciut lepszy, ale poziomem dostosował się do stereotypu gry polskiej drużyny w europejskich pucharach w ostatnich latach. Czyli niby coś gramy, tworzymy jakieś akcje, ale wielkiego szału oraz korzystnego wyniku nie ma.

A z sytuacji na boisku? W 6. minucie groźnej kontuzji kolana doznał Ben Lederman, który dalej już niestety nie kontynuował gry. Casus Bartka Kapustki z wczorajszego spotkania na Łazienkowskiej – obaj prawdopodobnie zerwali więzadła i to w pierwszych minutach meczów. Pięć minut później Ivi Lopez był bliski strzelenia gola z rzutu wolnego. W 18. minucie Patryk Kun wyłożył piłkę Marcinowi Cebuli, którego strzał obronił bramkarz Suduvy. To była najciekawsza akcja pierwszej połowy. A reszta? Najlepiej podsumował to komentujący mecz w TVP Sport Maciej Iwański: „Mecz dla koneserów”. Nic dodać, nic ująć. Częściej można było usłyszeć gwizdy miejscowych kibiców niż obejrzeć akcje bramkowe w pierwszych 45 minutach.

Raków z każdą minutą w drugiej części gry miał coraz większą przewagę nad swoim litewskim przeciwnikiem. Poza Romainem Habranem, mało który piłkarz Suduvy stwarzał jakiekolwiek zagrożenie. Można byłoby wręcz stwierdzić, że mecz z drużyną z ekstraklasy dałby dzisiaj Rakowowi więcej korzyści. Częstochowianom na litewskiej ziemi brakowało precyzji, ostatniego dobrego podania, które mogłoby dać poważną sytuację na strzelenie gola.

Chciałbym powiedzieć, że poziom spotkania był w drugiej połowie wyższy, ale to byłoby kłamstwo. Zresztą trenerom też nie zależało, żeby z meczu, od którego grzybobranie było nawet ciekawsze zrobić w miarę interesujące widowisko. Do 78. minuty obaj trenerzy przeprowadzili po jednej zmianie. Wtedy na boisko weszli dwaj piłkarze, którzy mieli zapewnić Rakowi zwycięski debiut w europejskich pucharach — Jakub Arak oraz Daniel Szelągowski. Chwilę później wszedł Vladislavs Gutkovskis. Raków był lepszym zespołem, ale nie umiał zamienić tego na strzeloną bramkę. Z taką grą na pewno nie ma co szukać sukcesu w dwumeczu w trzeciej rundzie z Rubinem Kazań. Ale moment, nie wybiegajmy jednak tak daleko w przyszłość — najpierw trzeba ograć Litwinów. A tego nie udało się dokonać na ich boisku. „Sodówa mówiąc kolokwialnie, nie grozi piłkarzom Rakowa, ale także Suduva nie zagroziła specjalnie wicemistrzom Polski” – Maciej Iwański dobitnie podsumował to, co obejrzeliśmy w czwartkowy wieczór.

Raków zagrał poprawnie, ale nie na tyle byśmy mogli mówić, żeby swoją grą powalili fanów na kolana. Powiedzmy sobie wprost – obejrzeliśmy słabe spotkanie, które polski zespół powinien wygrać, ale tylko zremisował. I tyle.

Rewanżowe starcie odbędzie się równo za tydzień, 29 lipca. Mecz odbędzie się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej. Początek również o godzinie 19.

Suduva – Raków Częstochowa 0:0

Żółte kartki: Kerla, Gorobsov, Zivanović – (Suduva) – Tudor, Arsenić (Raków)

Suduva: Serafim Giannikoglu – Mark Beneta, Semir Kerla, Aleksandar Zivanović, Vaidas Slavickas (65′ Yevhen Yefremov) – Olivier Rommens, Nicolas Gorobsov, Nacho Cases (80′ Giedrius Matulevicius) – Serge Nyuiadzi (87′ Xabi Azumendi), Romain Habran (87′ Alexandros Gargalatzidis), Jordan Nkololo

Raków: Vladan Kovacević – Zoran Arsenić, Andrzej Niewulis, Milan Rundic – Fran Tudor, Ben Lederman (9′ Marko Poletanović) , Giannis Papanikolau, Patryk Kun – Ivi (79′ Jakub Arak), Sebastian Musiolik (83′ Vladislavs Gutkovskis), Marcin Cebula (79′ Daniel Szelągowski)

Sędzia: Ioannis Papadopoulos (Grecja)

Kacper Czuba