Debeściaki i dziady 18. kolejki

2021.09.25 Mielec
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Stal Mielec - Radomiak Radom
N/z Rafal Straczek
Foto Marta Badowska / PressFocus

2021.09.25 Mielec
Football PKO Ekstraklasa season 2021/2022
Rafal Straczek
Credit: Marta Badowska / PressFocus

To już przedostatnie kolejki debeściaków i dziadów w tym roku. W tym tekście przyjrzymy się najlepszym i najgorszym piłkarzom 18. kolejki Ekstraklasy!

„11” Debeściaków Kolejki (w drugim nawiasie ilość nominacji w trakcie sezonu):

Debeściak kolejki: Rafał Strączek (Stal Mielec)

Mało który bramkarz może pochwalić się dwoma obronionymi rzutami karnymi w jednym spotkaniu. Jeszcze rzadziej bohaterem jest zawodnik zaledwie 22-letni. Rafał Strączek w meczu z Bruk-Betem popisał się niesamowitym wyczynem, dzięki któremu mielczanie zdołali pokonać beniaminka i zainkasować ważne punkty. Co do samego zawodnika, to piłkarz urodzony w Jarosławiu jest pierwszym golkiperem w XXI w Ekstraklasie, który obronił dwie jedenastki w tym samym spotkaniu! Kibice polskiej ligi od dłuższego czasu widzą, że Strączek prezentuje wysoką formę, i mimo błędów, które czasami mu się przytrafiają, jest bardzo obiecującym zawodnikiem. Możliwe, że latem pożegna się z Mielcem. Na razie jednak broni dostępu do podkarpackie bramki i wychodzi mu to bardzo dobrze.

Młodzieżowiec kolejki: Fryderyk Gerbowski (Wisła Płock)

Dla 18-latka spotkanie z Legią było zaledwie trzecim meczem w barwach Wisły Płock, które rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. Niewielkie doświadczenie nie przeszkodziło mu jednak, aby zrobić fantastyczne wrażenie na tle cierpiącego mistrza Polski. Młody pomocnik „Nafciarzy” zaliczył średnią podań na poziomie 81%, dwa razy wszedł w drybling z piłkarzami drużyny stołecznej, a także zanotował jeden odbiór. Gerbowski na razie dopiero wchodzi do zespołu, ale niebawem Wisła może mieć z niego naprawdę wiele pożytku.

Trener kolejki: Dariusz Banasik (Radomiak Radom)

Szkoleniowiec beniaminka od początku sezonu wykonuje bardzo dobrą pracę, a ostatnie zwycięstwo Radomiaka nad Lechem tylko potwierdziło tę tezę. Zarówno zespół z Radomia, jak i sam Dariusz Banasik pokazują, że awans do Ekstraklasy nie musi wiązać się z morderczą walką o utrzymanie. Podopieczni 48-latka radzą sobie w elicie bardzo dobrze, ale ich świetnej formy nie byłoby bez olbrzymiego wkładu Banasika.

Bramkarz:

Rafał Strączek (Stal Mielec) (4)

Nad występem 22-latka nie trzeba za długo się rozwodzić. Golkiper Stali rozegrał świetny mecz, broniąc dwa rzuty karne, które znacznie pomogły mielczanom w pokonaniu Bruk-Betu. Osiągnięcie, jakiego autorem jest Strączek, zasługuje na największe uznanie.

Obrońcy:

Raphael Rossi (Radomiak Radom) (3)

Brazylijczyk w spotkaniu z liderem pokazał się z dobrej strony. Osiągnął celność podań na poziomie niecałych 80%. Ponadto, starał się także pokazywać wyżej. Próbował dryblingów, szukał podaniami wysuniętych kolegów.

Mateusz Cichocki (Radomiak Radom) (1)

Stoper Radomiaka rozegrał bardzo solidne zawody przeciwko Lechowi. Cichocki wraz z Rossim stworzyli duet nie do przejścia. Obaj dobrze radzili sobie w defensywie, przez co „Kolejorz” nie zdołał sforsować bramki beniaminka.

Konrad Matuszewski (Warta Poznań) (1)

Fenomenalny występ obrońcy Warty ze Śląskiem. Nie dość, że 20-latek zaliczył asystę przy bramce Adama Zrelaka, to jeszcze sam trafił do siatki, podwyższając prowadzenie na 2-0. Zanotował również dwa kluczowe podania – najwięcej spośród piłkarzy poznaniaków.

Pomocnicy:

Mateusz Szwoch (Wisła Płock) (2)

28-latek zdobył jedyną bramkę w wygranym przez Wisłę Płock spotkaniu z Legią. Szwoch skarcił swój były zespół, który tak naprawdę nigdy na niego nie postawił. Forma pomocnika „Nafciarzy” pokazuje jednak, że na ten moment jest on jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji w lidze.

Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok) (2)

Kapitan Jagiellonii rozegrał fenomenalna zawody w Gdańsku! Nie dość, że zdobył bramkę, to jeszcze dyrygował grą zespołu przez całe spotkanie. Regulował tempo gry, zarządzał wszystkimi formacjami, a także był pewny w swoich indywidualnych decyzjach. Jeden z kluczowych graczy „Jagi”.

Fryderyk Gerbowski (Wisła Płock) (1)

Młody pomocnik „Nafciarzy” zagrał dobre spotkanie przeciwko Legii. Nie bał się podejmować decyzji, co pozytywnie wpłynęło na grę Wisły.

Sebastian Kowalczyk (Pogoń Szczecin) (3)

23-latek otworzył wynik w Zabrzu. Wykorzystał rzut karny w 4. minucie, dzięki czemu Pogoń wyszła na prowadzenie. Zanotował także cztery kluczowe podania – najwięcej z całej drużyny. Kowalczyk był niezwykle aktywny w ofensywie. Młody „Portowiec” wyrasta na prawdziwego lidera drugiej drużyny ligi.

Napastnicy:

Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna) (2)

Napastnik beniaminka jest trochę jak Aleksandra Mitrović – obaj nigdy nie mieli okazji sprawdzić się w topowym zespole, ale co sezon notują dobre wyniki strzeleckie. Śpiączka strzelił dwa gole w wygranym meczu z Cracovią. W tej chwili ma na koncie osiem bramek, i obok Karola Angielskiego jest najskuteczniejszym Polakiem w lidze. Dobra forma 30-latka na pewno pomoże Górnikowi w wyjściu z kryzysu. Na razie łęcznianie mogą pochwalić się dwoma wygranymi z rzędu.

Karol Angielski (Radomiak Radom) (2)

Jeden z dwóch najskuteczniejszych Polaków Ekstraklasy. Angielski strzelił gola w spotkaniu Radomiaka z Lechem. Bramka bardzo ważna, bo dała beniaminkowi prowadzenie. 25-latek w swojej karierze reprezentował barwy różnych klubów na najwyższym poziomie rozgrywkowym, ale dopiero w Radomiu pokazuje pełnię możliwości.

Adam Zrelak (Warta Poznań) (2)

Adam Zrelak wiele razy w tym sezonie zawodził, ale ostatni mecz ze Śląskiem był w jego wykonaniu bardzo dobry. Najpierw Słowak otworzył wynik, a potem asystował przy trafieniu Konrada Matuszewskiego. Warta wygrała trzeci mecz w sezonie, a były napastnik 1.FC Nürnberg dołożył czwartego ligowego gola.

„11” Dziadów Kolejki:

Dziad kolejki: Szymon Lewkot (Śląsk Wrocław)

Bardzo zły występ młodego piłkarza wrocławian. Nawet zdobyta bramka nie sprawia, że można jakoś usprawiedliwić grę Lewkota w spotkaniu przeciwko Warcie. 22-latek popełnił sporo błędów, miał udział przy obu bramkach poznaniaków. Pierwszy gol w całości idzie na konto młodego obrońcy Śląska. Oby mniej takich meczów w wykonaniu Lewkota.

Bramkarz:

Grzegorz Sandomierski (Górnik Zabrze) (2)

Golkiper zabrzan w ogóle nie pomógł swojemu zespołowi w starciu z Pogonią. Nie zaliczył żadnej znaczącej interwencji, przez co ląduje w naszej jedenastce.

Obrońcy:

Szymon Lewkot (Śląsk Wrocław) (3)

O jego grze napisaliśmy we wstępie. Nie ma co marnować na mecz Lewkota klawiatury.

Michal Frydrych (Wisła Kraków) (3)

Dla Czecha mecz z Zagłębiem zakończył się już w 22. minucie. Wtedy stoper Wisły musiał opuścić murawę. Frydrych zatrzymał Sasę Zivca, który wchodził właśnie w pole karne. Krakowianie byli zmuszeni zatem grać w osłabieniu, co przyczyniło się do porażki, jaką ponieśli z „Miedziowymi”.

Maik Nawrocki (Legia Warszawa) (2)

Stoper Legii, jak cała drużyna, od dłuższego czasu na boisku męczy się niemiłosiernie. W meczu z Wisłą Płock nie można wskazać ani jednego piłkarza mistrza Polski, który w jakiś sposób zasłużył na pozytywną ocenę. Cała obrona „Legionistów” źle zachowała się przy stracie bramki. Gdy ktoś obejrzałby teraz mecz Nawrockiego z sierpnia czy września oraz spotkanie z „Nafciarzami”, mógłby odnieść wrażenie, że z numerem 17 gra inny zawodnik. Nawrocki w krótkim czasie przeszedł błyskawiczną metamorfozę. Niestety negatywną.

Rafał Janicki (Górnik Zabrze) (2)

Rafał Janicki w meczu z Pogonią pobił rekord liczby zgubienia rywala w jednym spotkaniu. Wszyscy ofensywni gracze „Portowców” z łatwością wymykali się „kryciu” 29-latka. Koszmarny występ.

Łukasz Bejger (Śląsk Wrocław) (1)

Kolejny młody stoper dołączył do Szymona Lewkota. Tak naprawdę cała defensywa, w której skład wchodził Bejger, spisała się katastrofalnie. 19-latek z pewnością nie zaliczy tego meczu do udanych.

Pomocnicy:

Maciej Gajos (Lechia Gdańsk) (2)

Pomocnik gdańszczan wrócił do składu, ale jego gra pozostawiła sporo do życzenia. Widać było, że jeszcze dobrze nie czuje piłki. Tak naprawdę trudno za cokolwiek go wyróżnić.

Jesper Karlstrom (Lech Poznań) (1)

To Szwed zagrał ręką w polu karnym, przez co Radomiak otrzymał rzut karny, którego na gola zamienił Karol Angielski. Karlstrom nie pomógł Lechowi w trudnym boju z Radomiakiem.

Sylwester Lusiusz (Cracovia) (1)

Drużyna Cracovii zaliczyła wpadkę, przegrywając 0-2 z Górnikiem Łęczna. „Wyróżniliśmy” Sylwestra Lusiusza, który zmieniony został już po przerwie. Nie ma co się dziwić Jackowi Zielińskiemu, bo 22-latek zaliczył bardzo zły występ. Beniaminek z łatwością przecinał podaniami środkową linię „Pasów”, w której operował młody pomocnik.

Napastnicy:

Mahir Emreli (Legia Warszawa) (5)

Azer miał okazje na zdobycie bramki w meczu z Wisłą Płock, ale mylił się jak ktoś, kto w piłkę gra po raz pierwszy. Emreli miał być snajperem numer jeden w zespole mistrza Polski, ale na razie zatrzymał się na dwóch trafieniach. Zdecydowanie za mało jak na gracza takiego kalibru.

Raphael Lopes (Legia Warszawa) (1)

Powiedzmy sobie szczerze – obecność tego piłkarza w (przynajmniej w teorii) najlepszym zespole ligi to kabaret. Do tej pory głowimy się, jakie czynniki skłoniły dział transferowy w Legii do ściągnięcia Lopes do stolicy. Portugalczyk co jakiś czas notuje lepsze spotkania, ale są to pojedyncze odstępstwa od reguły, która jest taka, że Lopes jest po prostu bardzo przeciętnym piłkarzem. W meczu z Wisłą Płock dostał od trenera Marka Gołębiewski około godziny gry. W tym czasie zanotował jeden niecelny strzał. To chyba najlepiej obrazuje poziom nie tylko Legii, ale i samego gracza.

Wyboru najlepszych i najgorszych zawodników 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy dokonała redakcja portalu PolskaPiłka.pl

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, żeby odwiedzić profil autora na Twitterze!