Debeściaki i Dziady 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Share on facebook
Share on twitter
2021.10.16 Nieciecza
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Termalica Bruk Bet Nieciecza - Lechia Gdansk
N/z Marco Terrazzino
Foto Marta Badowska / PressFocus

2021.10.16 Nieciecza
Football PKO Ekstraklasa season 2021/2022
Marco Terrazzino
Credit: Marta Badowska / PressFocus

Miniona seria gier obfitowała w dużą ilość emocji. Mistrz Polski jeszcze bardziej pogrążył się w kryzysie, przegrywając w Zabrzu. Lech odskoczył na dwa punkty od grupy pościgowej za sprawą zwycięstwa nad Piastem Gliwice. Kapitalne widowisko oglądali kibice w Mielcu, gdzie Stal podzieliła się punktami z gdańską Lechią. Kto znalazł się w naszych jedenastkach kolejki? Zapraszamy do lektury!

„11” Debeściaków kolejki (w drugim nawiasie liczba nominacji w sezonie):

Debeściak kolejki: Marco Terrazzino (Lechia Gdańsk) (2)

Kolejny fantastyczny mecz w wykonaniu Niemca. Po dwóch bramkach przeciwko Zagłębiu, tym razem ustrzelony dublet w Mielcu. Nie powinniśmy jednak jego gry sprowadzać tylko do liczby zdobywanych bramek. Marco ma udział w większości akcji swojego zespołu. Przeciwko Stali popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu oraz świetną klepką z Flavio Paixao, po której padł gol na 2:1. Długo czekaliśmy na występy Terrazino, ale wygląda na to, że było warto.

Młodzieżowiec kolejki: Maksymilian Sitek (PGE FKS Stal Mielec) (1)

Bardzo przyjemnie ogląda się w ostatnim czasie grę Maksymiliana Sitka. W meczu z Lechią zdecydował się przelobować Kuciaka i wyszło mu to kapitalnie. Po golu na Łazienkowskiej przyszedł czas na trafienie przed własną publicznością, oby tak dalej!

Trener kolejki: Jacek Zieliński (Cracovia) (1)

Trener Zieliński w swoim ponownym debiucie zmierzył się z Rakowem Częstochowa. Jego Cracovia sprostała wyzwaniu i zgarnęła komplet punktów. I choć gra Krakowian nadal pozostawia wiele do życzenia, to ambicji i woli walki im nie brakowało. Pokonać zespół Marka Papszuna to nie lada sztuka.

Bramkarz: Filip Majchrowicz (Radomiak Radom) (1)

Młody golkiper sprawił, że Zagłębie skończyło ten mecz z zerowym dorobkiem bramkowym. Obronił rzut karny wykonywany przez doświadczonego Filipa Starzyńskiego i zapewnił swojej drużynie względny spokój. Względny, bo goście mecz kończyli w „10”.

Obrońcy:

Otar Kakabadze (Cracovia) (1)

Kto by się spodziewał Gruzina w naszym zestawieniu, i to po jasnej stronie mocy? Na jego koncie gol na wagę trzech punktów. I to jaki gol! Przepiękne uderzenie po koźle, bramka stadiony świata. Bramkarz Rakowa mógł patrzeć i podziwiać.

Erik Janża (Górnik Zabrze) (1)

Jeden z katów warszawskiej Legii. Najpierw pewnie zamknął dośrodkowanie Jimeneza i wyprowadził zabrzan na prowadzenie. W ostatniej akcji meczu precyzyjnie dośrodkował na głowę Kubicy, a ten pokonał Misztę. Tęskniliśmy za tą lewą nogą Słowaka i chcemy więcej!

Raphael Rossi (Radomiak Radom) (2)

Bramka, kluczowe podanie przy akcji bramkowej, czyste konto zespołu. Czego chcieć więcej od obrońcy? Występ kompletny. Z powodzeniem inicjował również akcje ofensywne Radomiaka.

Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok) (4)

Pazdan złapał solidną formę i poniżej pewnego poziomu po prostu nie schodzi. Miał ułatwione zadanie po czerwonej kartce Frydrycha, ale i tak warto docenić występ obrońcy Jagiellonii.

Pomocnicy:

Joao Amaral (Lech Poznań) (5)

Zgubiła punkty Lechia, zgubił też Raków. Lech swój mecz wygrał, bo ma w składzie Joao Amarala. Niesamowita jest metamorfoza Portugalczyka względem jego pierwszego podejścia w Lechu. Z brzydkiego kaczątka wyrósł nam piękny łabędź, którego trzeba podziwiać.

Marco Terrazzino (Lechia Gdańsk) (2)

Kolejnym zawodnikiem, którego możemy podziwiać jest Terrazino. Klepka z Flavio to najprostsza piłkarska akcja, której uczy się już najmłodszych adeptów futbolu. Przeprowadzona na takim tempie jak w Mielcu bywa bardzo skuteczna, o czym przekonali się gracze Stali. Dwa gola na koncie Marco, tym razem jednak nie dały zwycięstwa.

Maksymilian Sitek (PGE FKS Stal Mielec) (2)

Stal notuje bardzo dobre rezultaty w ostatnim czasie. Jednym z jej motorów napędowych jest właśnie Sitek. Szybkość, dynamika, niezły drybling – to jego znaki firmowe. Bardzo ładny lob, którym zaskoczył bramkarza Lechii, otworzył wynik spotkania.

Mateusz Mak (PGE FKS Stal Mielec) (4)

Czwarty raz w „11” Debeściaków to wynik godny podziwu. Tym bardziej, że Mak to piłkarz, na którym wielu postawiło już krzyżyk. Asysta przeciwko Lechii oraz wywalczony rzut karny to jego sobotni dorobek. Miał duży wkład w ten cenny dla Mielczan remis.

Damian Dąbrowski (Pogoń Szczecin) (1)

Absolutny szef środkowej strefy boiska Pogoni. Jak nie przytrafi mu się żaden uraz, to chyba kwestią czasu będzie powołanie do reprezentacji. Prawie na każdej akcji „Portowców” stawia swój stempel.

Napastnik:

Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) (2)

Pięknie odżył po przyjściu Tomasza Kaczmarka. Pokazuje, że to jeszcze nie czas na odcinanie kuponów. Flavio jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem. Nie tylko sporo strzela, bo w Mielcu zaliczył dwie asysty.

„11” Dziadów kolejki:

Dziad kolejki: Maciej Sadlok (Wisła Kraków) (1)

Jak podawać piłkę na swojej połowie? Na pewno nie tak, jak zrobił to Maciej Sadlok. Od tak doświadczonego ligowca wymagamy solidności, a dostaliśmy zagranie karygodne. Wsadzenie na minę Frydrycha skończyło się czerwoną kartką Czecha już na początku meczu oraz porażką Wisły.

„Wyróżnienie” kolejki: Sasa Balić (KGHM Zagłębie Lubin)

Na osobną pochwałę zasługuje Sasa Balić. Często słyszymy o tym, że piłkarze nie mają pomysłu na życie po karierze. Nie mają oszczędności i pomysłu na siebie. A Sasa pomysł ma i to jaki! Obejrzał w weekend przed telewizorem Fame MMA i zainspirowany postawą Jacka Murańskiego poszedł w jego ślady. Wparował na boisko w plastronie rezerwowego i „z liścia” potraktował zawodnika Radomiaka. Jeśli jednak taki będzie z niego wojownik jak piłkarz, to może lepiej niech wróci do Czarnogóry. Takich zachowań na boiskach oglądać nie chcemy, nawet jeśli ktoś nie ma nic innego do zaoferowania.

Bramkarz:

Adrian Lis (Warta Poznań) (2)

Fatalny kiks przy drugiej bramce dla Wisły Płock. Nie wiadomo nawet co chciał w tej sytuacji zrobić. Wyglądało to tak, jakby nawet on sam tego nie wiedział. Po tym golu jego koledzy już chyba stracili nadzieje na korzystny rezultat.

Obrońcy:

Maciej Sadlok (Wisła Kraków) (1)

Piłkarski kryminał w wykonaniu Sadloka. Mecz zabity już w 9. minucie. Do tego przedziwne zachowanie przy bramce Augustyna. O tym spotkaniu Sadlok będzie chciał jak najszybciej zapomnieć.

Michal Frydrych (Wisła Kraków) (2)

Frydrych, chcąc ratować sytuację po złym podaniu kolegi, sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Bidę. W konsekwencji czerwona kartka na jego koncie i postawienie zespołu w arcytrudnej sytuacji.

Nemanja Tekijaski (Bruk-Bet Termalica) (1)

Ciekawe, czy Nemanja zostawił mleko na gazie, czy może nie odebrał dziecka z basenu? Zresztą nieważne, mecz zakończył już w 4. minucie, więc na pewno zdążył to naprawić. Kuriozalne zachowanie Tekijaskiego i bardzo nieodpowiedzialna próba ratowania swojego błędu.

Mateusz Żukowski (Lechia Gdańsk) (1)

Lechia prowadziła 3:1 w Mielcu. Czy mogło przydarzyć jej się coś złego? Niestety mogło. Mateusz Żukowski najpierw sprokurował karnego, następnie posłał świetne prostopadłe podanie do… Piaseckiego. Było pewne prowadzenie, skończyło się remisem.

Pomocnicy:

Igor Kharatin (Legia Warszawa) (1)

Jego najdłuższy meczowy epizod w Legii to 66 minut. Z Górnikiem żółta kartka, słaby występ i w przerwie do bazy. Na więcej trenerowi nie starczyło cierpliwości.

Filip Starzyński (KGHM Zagłębie Lubin) (1)

Mógł dać impuls Zagłębiu w postaci kontaktowej bramki. „Figo” jest w takiej formie, że nawet wykorzystanie jedenastki jest ponad jego siły.

Patryk Lipski (Piast Gliwice) (2)

Po meczu w Poznaniu można reaktywować kultowy program „ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Patryka Lipskiego przy Bułgarskiej nie zauważyliśmy.

Sasa Zivec (KGHM Zagłębie Lubin) (1)

Sasa również mógł zdobyć bramkę dla lubinian. Nie wykorzystał chyba jeszcze lepszej sytuacji od tej Starzyńskiego.

Waldemar Sobota (WKS Śląsk Wrocław) (2)

Śląsk jest w poważnym kryzysie, a jedną z jego twarzy jest Sobota. Jak tak dalej pójdzie, to skrzydłowy straci swoje miejsce w składzie. Bezbarwny występ.

Napastnik:

Przemysław Banaszak (Górnik Łęczna) (1)

Grasz mecz o przysłowiowe „sześć punktów”. Rywal dostaje czerwoną kartkę już w 4. minucie. To przecież idealna okazja na to, żeby…skomplikować życie swojej drużynie, wylatując z boiska z „czerwienią”. Z drugiej strony, podziwiamy postawę fair play. Czy to sprawiedliwe grać w przewadze jednego zawodnika? Ani trochę. A 10 na 10? Jak najbardziej!

Artur Karaszewski