Czy Lazio znowu pokrzyżuje plany Interowi?

Share on facebook
Share on twitter
Mattia Zaccagni (Lazio) celebrates the goal scored  during  US Sassuolo vs SS Lazio, italian soccer Serie A match in Reggio Emilia, Italy, December 12 2021
2021.12.12 Reggio Emilia
Pilka nozna liga wloska Serie A
US Sassuolo vs SS Lazio
Foto Massimiliano Carnabuci / IPA/SIPA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

Dziś o 20:45 Simone Inzaghi po raz drugi zmierzy się ze swoją byłą drużyną, czyli Lazio. Okoliczności są wyjątkowe szczególnie dla gości. Przed nimi bowiem niepowtarzalna okazja, by przyczynić się do drugiej porażki Interu w lidze i zostać jedyną drużyną w tym sezonie Serie A, która przeciwko Nerazzurrim zdobyła komplet punktów. A wszystko to w 122. urodziny klubu.

Dziś o północy pod Piazza della Libertà tłum fanów Lazio zebrał się, by uczcić urodziny swojego ukochanego klubu. To właśnie w tym miejscu Luigi Bigiarelli wraz ze swoimi ośmioma przyjaciółmi założył Lazio. Drużyna ta pierwotnie powstała na potrzeby biegu „Il Giro del Castel Giubileo”, w którym mógł udział wziąć każdy chętny atleta z Rzymu. Luigi od dzieciństwa uwielbiał aktywność fizyczną. Pasjonował się gimnastyką, uwielbiał rejsy statkiem ze swoimi przyjaciółmi. Tymi samymi, których zachęcił do startu w biegu. Żaden z nich niestety na początku nie wiedział, że warunkiem przystąpienia do zawodów jest przynależność do klubu. Stąd Bigiarelli ze swoimi kamratami założyli własny. Tak oto członkowie zespołu gimnastycznego Lazio przystąpili do biegu, a nawet pozajmowali miejsca w pierwszej dziesiątce.

Rzym dziś zatem świętuje, Biancocelesti zaś mogą tylko to świętowanie przedłużyć i przywieźć z Mediolanu trzy punkty. Niestety, wiele na to nie wskazuje.

Ze skrajności w skrajność

Powiedzieć, że Lazio w tym sezonie gra nierówno, to tak jakby nic nie powiedzieć. Biancocelesti nie potrafili w tym sezonie rozegrać więcej niż dwóch spotkań bez straty punktu, o czystych kontach nie wspominając. Stracone 37 goli mówi samo za siebie. Więcej mają tylko cztery (!) ekipy, głównie te z dołu tabeli. Tyle samo natomiast Empoli i Sampdoria. Nawet jeśli Lazio potrafi grać ofensywną piłkę, nie przekłada się to na wyniki, a wręcz przeciwnie. Wiele wymian ciosów drużyna z Rzymu kończyła niekoniecznie na tarczy, ale na pewno bez kompletu punktów. Brawurowe remisy z Empoli, Udinese, Cagliari czy Atalantą, w których padło łącznie 18 goli, może i oglądało się świetnie z perspektywy kibica, ale na pewno nie były to rezultaty satysfakcjonujące podopiecznych Maurizio Sarriego. Przeciekająca obrona powoduje, że nie można tej drużyny brać na poważnie w kontekście walki o Ligę Mistrzów, a jedynie jako ligową ciekawostkę, która powalczy o europejskie puchary. Na domiar złego, na boisku nie zobaczymy dzisiaj lidera defensywy, Francesco Acerbiego. Całe szczęście drużyna z Rzymu nie jest nieprzewidywalna tylko w jedną stronę. W ofensywie potrafi spowodować bowiem niemałe szkody rywalowi. Więcej zdobytych bramek mają tylko dwa zespoły, czyli te współdzielące San Siro. Kolejny dobry sezon rozgrywa Ciro Immobile, dobre liczby w ostatnich spotkaniach wykręca Sergej Milinković-Savić, w pełni zdrowy i gotowy do gry przez 90 minut jest Luis Alberto.

Równowaga i harmonia

Na drugim biegunie znajduje się Inter, podbudowany siedmioma ligowymi zwycięstwami z rzędu, okraszonymi sześcioma czystymi kontami. Notujący najlepszą serię od lat. Ostatnia porażka miała miejsce 16 października, o ironio, właśnie z Lazio.

W drużynie kręgosłup zespołu stanowi tercet w środku pola Barella – Brozović – Çalhanoğlu. Nicolo wraca po zawieszeniu, oczyszczony z żółtych kartek. Zabraknie z kolei Hakana, w którego miejsce zapewne wskoczy dziś Vidal. Mediolańczycy znowu walczą w Serie A o najwyższe cele, a i w Lidze Mistrzów, mimo falstartu, udało im się wyjść z grupy. Dziś znowu nic nie wskazuje na to, żeby rozpędzona maszyna Inzaghiego napotkała większe problemy. Historia pokazuje co prawda, że pojedynki tych dwóch ekip nie zawsze kończyły się takim oczywistym wynikiem. Ostatni mecz z Lazio był jednak przełomowy dla Nerazzurrich. Po 8. kolejce mieli oni aż 11 goli straconych i siedem punktów straty do liderującego Napoli. W następnych jedenastu spotkaniach Inter stracił zaledwie cztery gole, zdobywając przy tym 26 bramek i tracąc po drodze punkty tylko w dwóch spotkaniach. Wyciągnięte po meczu z Lazio wnioski zaprocentowały, a podopieczni Inzaghiego umacniają pozycję lidera, korzystając z zadyszki Napoli i wpadek Milanu. Dziś mają kolejną okazję ku temu, by przedłużyć passę zwycięstw.

Tak więc w dzisiejszym meczu dla każdej drużyny zwycięstwo będzie smakować wyjątkowo, lecz dla Lazio w szczególności. Nic tak bowiem nie ucieszy fanów i całej społeczności jak przywiezienie z obcego terenu trzech „oczek” w dniu klubowych urodzin.

Szymon Trzciński