W ostatnim spotkaniu 28. kolejki PKO Ekstraklasy Cracovia pokonała Górnika Zabrze 1:0 po golu Sergiu Hanci. Tym samym zapewniła sobie utrzymanie.
Ostatnia wygrana Górnika? 14 marca, 21. kolejka. Cracovia? 14. pozycja w lidze, 4 punkty przewagi nad ostatnim Podbeskidziem, ale i 3 czyste konta z rzędu. Szykowało się istne eldorado na krakowskim stadionie. Kiedy przychodzi czas, w którym duża część klubów bije się już tylko o honor, budzą się demony. Demony nudy. Zapowiadało się, że tak będzie i w tym wypadku.
Długo na otwarcie wyniku nie musieliśmy czekać. Już w 3. minucie „Craxa” najpierw przechwyciła futbolówkę na połowie rywala, po czym Alvarez świetnie zagrał piętką do van Amersfoorta, który wyłożył do pustej bramki piłkę Hancę. Rumun nie pomylił się i huknął pod poprzeczkę. Dużo lepiej prezentowała się Cracovia, ale nie potrafiła zaznaczyć dominacji bramkami czy nawet groźnymi sytuacjami, jak to zresztą ma w zwyczaju. W 16. minucie strzelec gola dostał niezły podanie i już składał się do strzału, jednakże w ostatniej chwili zatrzymał go Wiśniewski. Najlepszą okazję do podwyższenia prowadzenia miał van Amersfoort, ale w 34. minucie uderzył ponad poprzeczkę z 5 metrów. Chwilę później jeszcze piętą zmienił tor strzału Sylwestra Lusiusza, Chudy pozostał mimo to czujny.
Książkowa kontra zakończona golem 🍒#CRAGÓR 1:0 pic.twitter.com/VWE3XRnv8I
— PKO BP Ekstraklasa 😷 (@_Ekstraklasa_) May 3, 2021
W 2. połowie role się zmieniły. Teraz to Górnik przeważał, ale nie potrafił tej przewagi zaznaczyć. 55. minuta to jedna z lepszych okazji gości. Nowak świetnie odnalazł Jimeneza, ale ten w pojedynku sam na sam z Niemczyckim okazał się słabszą stroną. Tempo niekoniecznie wzrastało, ale wzrastała liczba żółtych kartek, osiągała wręcz niebotyczne rozmiary. Janża raz próbował zaskoczyć golkipera strzałem z ostrego kąta, ale wylądował na bocznej siatce. Loshaj raz próbował zaskoczyć golkipera strzałem z rzutu wolnego, ale mimo podbicia piłki przez mur i ostrego światła słonecznego Chudy bez problemów go wyłapał. W końcówce zabrzanie wrzucili wyższy bieg i mieli idealne okazje do wyrównaniu po rzutach rożnych. Niestety, najpierw w 85. minucie główka Boakye wylądowała na poprzeczce, a na koniec w 95. minucie kozłowany strzał Wiśniewskiego perfekcyjnie wyłapał Niemczycki.
Bardzo dobra obrona Karola Niemczyckiego w ostatniej akcji meczu. W drugiej połowie Górnik zdecydowanie lepszy. Szkoda mi Boakye – może gdyby ta główka wpadła, Ghańczyk by się odblokował? 🤔#CRAGÓR
— Paweł Szeremeta (@PawelSzeremeta) May 3, 2021
4 mecz Cracovii z rzędu bez straconego gola! Kto by pomyślał, że parodystyczna dotąd obrona krakowian będzie w stanie osiągnąć coś takiego. Końcówka sezonu w wykonaniu „Pasów” może dać chwilę wytchnienia Michałowi Probierzowi, który nie dość, że powoli zsuwał się ze swojej posady, to na dodatek posuwał „Craxę” w stronę spadku. Wciąż jednak zawodziła skuteczność i pomysł na grę, którego trener dalej nie odnalazł.
@MKSCracoviaSSA czyli utrzymanie.
— Krakauer Beobachter (@KBeobachter) May 3, 2021
Absolutne minimum.
Co do samego meczu, to nie pamiętam dwóch tak skrajnie różnych połów jak dziś; pierwsza świetna, chciało się to oglądać; druga to wybijanie piłki przez 50 minut, absurd.#CRAGÓR
Górnik… jak to Górnik w 2021 roku. Niby 2. połowę w jego wykonaniu należy ocenić jak najbardziej pozytywnie, to i tak nie zmienia to faktu, że Marcin Brosz i ekipa mają już głowę poza obecnym sezonem i chcieliby go jak najszybciej zakończyć. Może nie zasłużyli na porażkę, ale na zwycięstwo też nie.
Cracovia – Górnik Zabrze 1:0
Bramka: Sergiu Hanca 3′
Kartki: Marcos Alvarez, Michal Siplak, Luis Rocha, Pelle van Amersfoort – Alex Sobczyk, Krzysztof Kubica, Przemysław Wiśniewski, Jesus Jimenez, Adrian Gryszkiewicz, Alasana Manneh, Richmond Boakye
Cracovia: Lukáš Hroššo (46’, Karol Niemczycki) – Cornel Râpă, Iván Márquez, Matej Rodin, Luis Rocha – Sergiu Hanca (70’, Jakub Kosecki), Damir Sadiković (74’, Milan Dimun), Sylwester Lusiusz, Pelle van Amersfoort, Michal Sipľak (58’, Filip Piszczek) – Marcos Alvarez (46’, Florian Loshaj)
Górnik Zabrze: Martin Chudý – Dariusz Pawłowski, Aleksander Paluszek (46’, Giánnis Massoúras), Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz, Erik Janža – Krzysztof Kubica, Alasana Manneh (83’, Michał Rostkowski), Bartosz Nowak – Jesus Jimenez, Alex Sobczyk (72’, Richmond Boakye)
Sędzia: Damian Kos (Gdańsk)
Stadion: Stadion im. Józefa Piłsudskiego
MVP: Sergiu Hanca (Cracovia)
