Cracovia bez filaru defensywy. David Jablonsky ukarany za korupcję

Share on facebook
Share on twitter
2020.08.22 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2020/2021
Cracovia Krakow - Pogon Szczecin
N/z David Jablonsky
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2020.08.22 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2020/21 season
Cracovia Krakow - Pogon Szczecin
David Jablonsky
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

David Jablonsky, który przez ostatni sezon z powodzeniem grał dla Cracovii został zdyskwalifikowany przez UEFA do końca 2021 roku. To kara za przewinienia korupcyjne, których dopuścił się czeski środkowy obrońca grając jeszcze w rodzimej lidze.

Kara nałożona na czeskiego piłkarza dotyczy wydarzeń z sezonu 2012/2013. Wówczas 21-letni defensor wziął udział w ustawieniu pięciu spotkań swojej drużyny FK Teplice. Dwa z nich odbyły się w lidze młodzieżowej, dwa w III lidze, a jeden w Pucharze Czech. Według prowadzących śledztwo Jablonsky miał otrzymać od 5 do 10 tys. euro za każde ustawione spotkanie. Czech nie tylko wystąpił w jednym z meczów, ale także namawiał innych graczy do udziału w korupcyjnym procederze. Według śledczych Jablonsky był pośrednikiem z osobami, które dla własnych korzyści majątkowych próbowały wzbogacić się na sprzedanych meczach.

W 2016 r. Czech kontynuował karierę poza granicami swojej ojczyzny. Jeden sezon spędził w rosyjskim Tomie Tomsk, trzy lata w bułgarskim Lewskim Sofia, a od lipca 2019r. bronił barw Cracovii. W międzyczasie wyrejestrował się ze struktur czeskiej federacji. Choć czeski sąd w 2018 r. wymierzył na piłkarza karę 1,5 roku zawieszenia to ze względu na wypisanie się piłkarza ze struktur, Związek Piłki Nożnej Republiki Czeskiej nie mógł wymierzyć sprawiedliwości i piłkarz mógł spokojnie grać. Organy międzynarodowe zareagowały dopiero dwa lata później, ale lepiej później niż wcale. Dziś zareagowała UEFA, która przyjęła karę nałożoną przez czeską federację. W efekcie, Jablonsky został zdyskwalifikowany na 1,5 roku i jeśli wróci na boisko to dopiero na początku 2022 roku. Raczej nie w barwach Cracovii, która zapewne rozwiąże z 28-latkiem kontrakt.

David Jablonsky był filarem formacji defensywnej Cracovii. Zaliczał się do najlepszych środkowych obrońców ekstraklasy. W 30 spotkaniach w ekstraklasie zdobył 2 bramki i zanotował jedną asystę. O ironio, ostatniego gola dla Cracovii zdobył w meczu z… Podbeskidziem Bielsko-Biała, czyli ostatnim, który rozegrał dla zespołu ze stolicy małopolski. Dla ”Pasów” strata Czecha to ogromny cios. Jak domek z kart rozsypał się duet stoperów Jablonsky-Helik. Jeden będzie odpoczywał przez 1,5 roku w domu, drugi przed kilkoma dniami trafił do angielskiego Barnsley. Michał Probierz do dyspozycji obecnie ma świeżo pozyskanych Dawida Szymonowicza, Ivana Marqueza i Mateja Rodina. Na ten moment żaden z nich nie zrobił piorunującego wrażenia. Niewykluczone, że w kolejnych dniach do tej trójki dołączy kolejny stoper, który zastąpi Davida Jablonsky’ego.

Jeszcze do niedawna śmiano się, że Cracovia i Jablonsky to zgrany duet, bo zarówno klub jak i piłkarz do pewnego momentu skutecznie uciekali przed grzechami korupcyjnymi. Ostatecznie oba podmioty zostały ukarane. Cracovia dostała -5 punktów, piłkarz 1,5 roku zawieszenia. Szczerze, każdy kto dopuścił się haniebnego procederu korupcyjnego powinien zostać boleśnie ukarany. Nieważne czy jest to wielka piłkarska marka czy wyróżniający się zawodnik w lidze lub drużynie. Piłka powinna zostać oczyszczona z korupcji, a winni solidnie ukarani.