Biliński zamroził potencjał Górnika. Zabrzanie bez punktów w Bielsku

Share on facebook
Share on twitter
07.02.2021 Bielsko - Biala  
Pilka nozna,
PKO BP Ekstraklasa sezon 2020/2021,Podbeskidzie Bielsko Biala - Gornik Zabrze 
n/z Kamil Blinski gol radosc 
foto Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus
07.02.01.2021 Bielsko - Biala
Football,
Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021,
Podbeskidzie Bielsko Biala - Gornik Zabrze 
n/z Kamil Blinski gol radosc 
foto Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko – Biała wygrało z Górnikiem Zabrze 2:1 (0:1) po dwóch trafieniach Kamila Bilińskiego. Dla drużyny z Zabrza gola zdobył Michał Koj. To już druga wygrana z rzędu bielszczan w tym roku.

Po wygranym spotkaniu z Legią (1:0) w ubiegłym tygodniu, Górale pokazali, że nie są chłopcami do bicia i będą walczyć o utrzymanie w Ekstraklasie do ostatniej ligowej kolejki. Jednak rywal był trudny, bo pod Klimczok zawitał Górnik Zabrze, który w Bielsku nie przegrał jeszcze żadnego meczu. Niedzielny mecz Górali z Górnikami zapowiadał się niezwykle ciakawie, pomimo ekstremalnej pogody za oknem.

Górnik kontroluje

Już pierwsza akcja gospodarzy stworzyła zagrożenie pod bramką zabrzan, bowiem powstrzymany w polu karnym został Marko Roginić. Sędzia Paweł Raczkowski jednak nie widział podstaw do podyktowania rzutu karnego.

Górnicy starali się prowadzić grę, czego efektem były konstruowane kolejne akcje pod bramką rywala. W 4. minucie dobrym strzałem z woleja popisał się Erik Janza. Dwie minuty poźniej to Podbeskidzie miało dobrą okazję, jednak strzał Roginicia został zablokowany.

W 10. minucie goście perfekcyjnie rozegrali rzut rożny. Na głowę Michała Koja precyzyjnie dośrodkował Janza i byliśmy świadkami otwarcia spotkania.

Podbeskidzie nie pozostawało dłużne i kilka minut później w dobrej sytuacji znalazł się Petar Mamić, ale posłał piłkę prosto w trybuny. W 27. minucie Górnik podwyższył wynik, ale na spalonym był Koj, dlatego po interwencji VAR-u nie uznano tego gola. Pod koniec pierwszej połowy w pole karne Górali odważnie wszedł z piłką Giannis Masouras, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez Rafała Janickiego.

Pomimo kontroli nad meczem, goście nie mogli stracić koncentracji, ponieważ Podbeskidzie jedną udana akcją mogło zranić defensywę zespołu z Zabrza, brakowało tylko dokładności i stwarzania okazji do zdobycia gola.

Odwrócenie ról

Druga połowa nie rozpoczęła się z takim przytupem jak pierwsza, a od początku oglądaliśmy dużo walki, która skutkowała sporą liczbą fauli. Gospodarze potrzebowali konkretów w ataku i starali się nie składać broni.

W 54. minucie zablokowany został strzał wprowadzonego po przerwie Jakuba Hory. Górnik odpowiadał kontrami, ale brakowało w nich wykończenia (m.in. Bartosz Nowak) i dokładności (Masouras). Spotkanie w Bielsku zdecydowanie się otworzyło, co widzieliśmy w intensywności i szybkości akcji.

Górale mieli świetną okazję do wyrównania po mocnym strzale Gergo Kocsisa, ale gości uratował Janza, wybijając piłkę z linii bramkowej. Podopieczni trenera Kasperczyka przejęli inicjatywę w meczu.

W 78. minucie Erik Janża faulował Kamila Bilińskiego na pograniczu pola karnego. Po chwilowej konsultacji z wozem VAR sędzia podjął decyzję o przyznaniu „jedenastki” dla Górali. Pomimo obronionego strzału przez Martina Chudego, skuteczna okazała się dobitka Bilińskiego.

Do końca Górnik nie mógł być pewny nawet jednego punktu wywiezionego spod Klimczoka. Katem zabrzan okazał się ponownie Biliński, który strzałem głową w 90. minucie dał Góralom tak ważne trzy punkty. Napastnik bielszczan tym samym okazał się bohaterem spotkania, obok Michala Peskovicia, który w świetnym stylu obronił strzał w doliczonym czasie gry Romana Prochazki. Podbeskidzie pokazało, że warto walczyć do końca. Dla gospodarzy to drugie z rzędu zwycięstwo w tym roku.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 Górnik Zabrze (0:1)

Bramki: Biliński 79′ k., 90′ – Koj 10′

Żółte kartki: Bieroński, Kocsis, Biliński, Roginić – Wiśniewski, Koj

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pesković – Modelski, Janicki, Rundić, Mamić – Marzec (66′ Danielak) , Bieroński (46′ Frelek), Ubbink (46′ Hora), Kocsis, Roginić – Biliński (90′ Miakuszko)

Górnik Zabrze: Chudy – Wiśniewski, Koj, Gryszkiewicz – Masouras, Manneh (85′ Ściślak), Kubica, Nowak (72′ Prochazka), Janza – Sobczyk (53′ Wojtuszek), Jimenez (85′ Krawczyk)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Stadion: Stadion Miejski w Bielsku-Białej

MVP: Kamil Biliński (Podbeskidzie)

Mateusz Włosek