Antoni Majewski: Górnik Zabrze przespał okienko transferowe

Share on facebook
Share on twitter
ekstra_talk (1)

Dopiero co emocjonowaliśmy się nieprzewidywalną 7. serią gier, a już w ten weekend startuje kolejna kolejka ekstraklasy. W Poznaniu liderujący w tabeli Lech zmierzy się z zawsze groźną Wisłą Kraków. Radomiak znów będzie miał okazję do sprawienia niespodzianki z faworytem, gdyż w Radomiu zmierzy się z rozpędzonym Śląskiem. Okazję do zmazania plamy z początku sezonu będzie miała czerwona latarnia ligi, Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Na temat nadchodzącej serii gier porozmawialiśmy z redaktorem naczelnym portalu iGol.pl, Antonim Majewskim. Zapraszamy!

Poprzednia kolejka była naprawdę emocjonująca. Chyba zgodzisz się, że 7. seria gier wywiesiła wysoko poprzeczkę wobec oczekiwań co do następnej?

Zdecydowanie. Mieliśmy sporo emocji, wiele drużyn odrabiało straty, nawet dwubramkowe, a Górnik Łęczna odrabił nawet wynik spotkania. Z drugiej strony myślę, że jest to kolejka do pobicia – wcześniej już zdarzały się takie fantastyczne starcia, jak Piast – Raków w Gliwicach, także nie ma rundy nie do przebicia dla naszych ligowców.

Bywały w tym sezonie kolejki pod znakiem pięknych goli, czerwonych kartek, czy taka jak ta poprzednia im. Czesława Michniewicza. Jaki motyw chciałbyś zobaczyć w zbliżającej się serii gier?

W najbliższej kolejce chciałbym zobaczyć motyw śląski! Najbardziej ucieszyły by mnie zwycięstwa Górnika w Zabrzu i Piasta w Gdańsku. Szczególnie liczę na ogrom emocji w meczu Górnika z Wartą, bo na tym spotkaniu będę obecny – chętnie zobaczę bramkę autorstwa młodego Krzysztofa Kubicy, albo Mateusza Kuzimskiego, któremu kibicuję w jego wspimaczce po szczeblach ligowych.

W minionej kolejce w końcu przebudził się Górnik Łęczna, który zrobił remontadę w Płocku. Myślisz, że beniaminek wyjdzie z kryzysu na stałe i zdoła sprawić niespodziankę z Legią?

Myśląc realnie, Górnik nie ma żadnych szans z Legią. Wisła Płock to zespół zupełnie innego kalibru, drużyna, która moim zdaniem zajmie w tym sezonie miejsce w dolnej części tabeli. Natomiast w głowie mam między innymi starcie Legii ze Stalą Mielec z poprzedniego sezonu, który mielczanie wygrali 3:2. Zmęczeni wymagającym starciem przeciwko Spartakowi Legioniści mogą wypuścić z rąk dwa punkty, ale nie liczyłbym na to. Wszyscy w klubie wiedzą, że wpadka z Górnikiem mogłaby oznaczać, że Legia spadnie do strefy spadkowej i mocno oddaliła by się od liderów.

A jeśli chodzi o innego beniaminka, Bruk-Bet Termalica Niecieczę – jak myślisz, dlaczego zespół z małopolski rozczarowuje w ekstraklasie? W porównaniu do składu, który awansował z 1. ligi, nie ma zbyt wielu zmian.

Zgadza się, trzon zespołu tak właściwie pozostał bez zmian. Trudno powiedzieć, co dzieje się w Niecieczy. Najwyraźniej nie jest to skład na ekstraklasę. Trenera Lewandowskiego uważam za eksperta, więc nie szukał bym winnego w jego osobie.

Mariusz Lewandowski w obliczu kolejnej porażki powinien odejść? Czy on jest największym winowajcą porażek Bruk-Betu, czy jednak zawodnicy?

Nawiązując do odpowiedzi na poprzednie pytanie, nie. To samo możemy powiedzieć o trenerze Kieresiu – czy powinien odejść w obliczu słabych wyników Górnika? Mówimy o beniaminkach, drużynach, które operują na tym, co udało im się zbudować w pierwszej lidze. Najwyraźniej jakość tych zespołów jest niewystarczająca na najlepszą ligę w Polsce. Nie dopisujmy tutaj filozofii, że słabe wyniki są winą trenera. Gdyby to szkoleniowiec był problemem, Termalica nie awansowała by do ekstraklasy jako wicemistrz 1. ligi.

Górnik Zabrze i Warta Poznań to drużyny, które w tym sezonie grają strasznie nierówno i pokazują tylko przebłyski dobrej gry. Gdybym miał postawić kupon u bukmachera, postawiłbym na remis. Widzisz w tym spotkaniu faworyta, czy jednak zgodzisz się z moimi przypuszczeniami?

Faktycznie w meczu Górnika z Wartą trudno wskazać faworyta. Zabrzanie zmagają się ze sporymi problemami kadrowymi, wyobrażam sobie negatywny ból głowy trenera Urbana podczas wyboru pierwszej jedenastki. Nie sprawdzają się nowe nabytki, takie jak Robert Dadok, gracz, który nawet w Stali Mielec był tylko rezerwowym. Nie powiem jednak, że w przypadku Górnika remis brałbym ciemno. Z każdym kolejnym spotkaniem zespół z Zabrza, moim zdaniem, rośnie w siłę. 3 gole w Białymstoku i 2 gole w Krakowie to nie przypadek i wierzę, że przeciwko Warcie znów zobaczymy mocnego z przodu Górnika.

Co musi według ciebie poprawić Górnik Zabrze? Mówimy często o tej drużynie w kontekście Lukasa Podolskiego, ale myślę, że są większe problemy w tym klubie niż brak reprezentanta Niemiec.

Górnik musi poprawić grę w defensywie… Ale przede wszystkim zabrzanie przespali okienko transferowe. Sprowadzeni do klubu zawodnicy spisują się poniżej oczekiwań, niektórych, jak Toshevskiego, jeszcze nie zobaczyliśmy w akcji. Powiedzmy sobie szczerze – w klubie brakuje prawego wahadłowego, brakuje młodzieżowców na poziomie, bo obecnie tylko Krzysztof Kubica jest graczem na miarę ekstraklasy, choć popełnia sporo błędów. Jedynie Janicki pozytywnie zaskakuje na początku tego sezonu i oby utrzymał dobrą formę przez kolejne miesiące.

Fot. Górnik Zabrze

Mówimy, że Legia słabo punktuje w lidze, ale Raków też niewiele lepiej. Wiemy, że częstochowianie mierzą wysoko, nawet w tytuł mistrzowski. ,,Medaliki” wydają się faworytem przed starciem ze Stalą, ale mielczanie po wzmocnieniach Piaseckiego i Hinokio, nie wydają się już takim stuprocentowym faworytem do spadku.

Jeśli mowa o Stali, to mocno wierzę w Hinokio i jego umiejętności. Ale też nie uważam, żeby wraz z Piaseckim mieli w takim stopniu odmienić Stal, dla mnie to wciąż poważny kandydat do spadku. Raków traci sporo bramek, ale też wiele strzela. Dwa zwycięstwa w zaległych meczach wystarczą, i częstochowianie będą wiceliderem.

Jakub Świerczok strzela gole jak na zawołanie w Japonii, a w Gliwicach chyba tęsknią za napastnikiem. Moim zdaniem brakuje tej drużynie strzelby z prawdziwego zdarzenia. Zgodzisz się z tym zdaniem, czy w Piaście są większe luki niż ktoś na szpicy?

Poczekajmy z osądami. Wiem, że kibice Piasta oczekują większej ilości bramek, ale nie łatwo jest zastąpić tak wspaniałego, jak na nasze warunki, napastnika. Świerczok w Nagoi już został bohaterem i pokazał nam, że zostając w Gliwicach marnował by swój talent. Tiago Alves, Alberto Toril – moim zdaniem to są zawodnicy, którzy się rozkręcą i przyniosą gliwiczanom gole. Poza tym warto śledzić losy Arkadiusza Pyrki – to zawodnik z ogromnym potencjałem, który już miał bezpośredni udział przy dwóch trafieniach w obecnym sezonie, a 20 września skończy dopiero 19 lat. Widnieje w nim ogromny potencjał.

Czy Radomiak Radom jest do tej pory największą niespodzianką rozgrywek?

Zdecydowanie nie! Największą niespodzianką, według mnie, są obecne wyniki Lecha Poznań i Legii Warszawa. Nie spodziewałem się tak mocnego rozpoczęcia sezonu po zespole z Poznania. Zaś jeśli chodzi o Legię – oczywiście mają oni do odrobienia dwa mecze, jednak jak na razie rozczarowują, między innymi ilością zdobytych goli. W dwóch poprzednich pojedynkach, z Wisłą i Śląskiem, nie udało im się trafić do siatki rywala.

Zostańmy jednak przy Radomiaku. Czy podopieczni Dariusza Banasika znowu sprawią na własnym terenie psikusa faworytowi? Czy jednak nabuzowany pozytywną energią po zwycięskim meczu z Legią, Śląsk wygra na terenie beniaminka?

Mecze w Radomiu to trochę inna bajka w porównaniu do wielu innych stadionów w ekstraklasie. Nie chcę urazić radomian, ale warunki w Radomiu są zbliżone do lig okręgowych. Dla piłkarzy Śląska nie będzie to łatwe starcie, ale biorąc pod uwagę fakt, że Śląsk nie doznał jeszcze porażki, obstawiam remis.

Fot. Rafał Rusek / PressFocus

Porozmawiajmy o hicie kolejki. W piątek o 20:30, Lech Poznań podejmie na własnym stadionie Wisłę Kraków. ,,Kolejorz” nadal jest niepokonany i muszę przyznać, że nie spodziewałem się takich wyników po podopiecznych Skorży. Co najbardziej tobie podoba się w poznańskiej ekipie, a co uważasz za ich największą wadę?

Obecna pozycja Lecha jest sporą niespodzianką szczególnie biorąc pod uwagę zmiany personalne, jakie nastąpiły, brak wzmocnień i rezultaty z poprzedniego sezonu. Jednak nie chcę jak na razie wyrokować, Lech miał sporo szczęścia, mógł przegrać w Częstochowie, ledwie uratował remis z Pogonią, więc w następnych kilku tygodniach myślę, że poznamy nowego lidera. W grze Lecha podoba mi się przede wszystkim ofensywne podejście, widać, że zespół na boisku chce dominować. Jednocześnie drużyna ta nie potrafi grać meczów przeciwko silnym zespołom, jak Raków czy Pogoń właśnie i choć tym razem udało się uniknąć wpadki, w rewanżach może być zgoła inaczej.

Jaki powinien być gameplan Adriana Guli na mecz z liderem tabeli?

Nie wiem, nie jestem ani trenerem, ani analitykiem. Z pewnością sztab Wisły pomoże szkoleniowcowi w ustaleniu dobrego planu na ten mecz. Na pewno piłkarze Wisły wyjdą wysoko zmotywowani na spotkanie z silnym rywalem i nie przestraszą się meczu z liderem ekstraklasy.

I na koniec, jakie są twoje przewidywania na temat tego spotkania?

Niewątpliwie starcie Lecha z Wisłą będzie jednym z ciekawszych w tej kolejce. Obie drużyny są bardzo mocne w ofensywie. Rozum podpowiada Lech, ale ekstraklasa nie raz pokazała, że wyniku takich spotkań nie da się przewidzieć i na tym zakończmy typowanie.