Ankieta redaktorów Polskiej Piłki. Kto jest faworytem do zwycięstwa w Ekstraklasie, a kto z niej spadnie?

Share on facebook
Share on twitter
2021.05.10 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
N/z Reklama PKO Ekstraklasa baner
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2021.05.10 Czestochowa
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Rakow Czestochowa - Piast Gliwice
Reklama PKO Ekstraklasa baner
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Już dzisiaj startuje najpiękniejsza, najdziwniejsza, najbardziej nieprzewidywalna, najswojsza i nasza ukochana – Ekstraklasa. Przed startem nowego sezonu przeprowadziliśmy ankietę wśród naszego redakcyjnego grona. Kto naszym zdaniem jest faworytem do zwycięstwa w lidze, kto przeprowadził najlepsze transfery, kto ma najsłabszą kadrę, i kto spadnie do I ligi? Zapraszamy do lektury tekstu!

1. Kto jest faworytem do mistrzowskiego tytułu?

Bartosz Wieczorek: Legia Warszawa. Nawet jeśli mistrzowie kraju zaliczą standardowy falstart na początku sezonu, a Czesław Michniewicz po nieudanej pucharowej przygodzie straci pracę, to i tak w trakcie sezonu legioniści rozpędzą się i sięgną po tytuł. Kadrowo, to zdecydowanie najlepszy zespół w lidze.

Oskar Mochnik: Tutaj nie zakładam żadnych niespodzianek, a mistrzem zostanie Legia. Drużyna Czesława Michniewicza może zagrać co prawda na trzech frontach, ale nie wydaje mi się, aby miało to przeszkodzić w obronie mistrzowskiego tytułu.

Mateusz Grądzki: Jak zwykle Legia. Góruje nad całą ligą składem, zrobiła na papierze naprawdę dobre transfery i w końcu uzyskała stabilność w kwestii szkoleniowca.

Łukasz Czerwiński: Bez wątpienia kolejny raz głównym faworytem do tytułu będzie Legia Warszawa.

Mateusz Włosek: Wiadomo, że jednolitego faworyta w naszej lidze wskazać nie można, ale podświadomie zawsze myśli się o Legii jako kandydacie do wygrania tytułu. Mam jednak nadzieję, że na przestrzeni sezonu wykrystalizuje się nieoczywista ekipa, która zagrozi stołecznej ekipie w kolejnym triumfie.

Kacper Czuba: Legia Warszawa – największy budżet, najlepsi jakościowo piłkarze (dwóch zagrało na Euro 2020), jeden z najlepszych trenerów. Jeśli nie będą robić tylu wpadek na początku rozgrywek, ile robili w ostatnich latach to w miarę szybko powinni zapewnić sobie obronę tytułu. Głównym konkurentem Legii do walki o tytuł będą Raków oraz Piast.

Jakub Kowalikowski: Faworytem zawsze jest Legia. Stołeczny klub dysponuje największym budżetem, ma fenomenalne zaplecze treningowe i niezłe możliwości transferowe.

2. Który zespół będzie czarnym koniem rozgrywek?

BW: Ciężko wskazać czarnego konia, skoro Raków, Pogoń i Śląsk zaskoczyły bardzo pozytywnie w poprzednim sezonie. Nie wierzę w to, że Wisła Kraków będzie walczyć o tytuł, czy puchary, ale myślę, że może spokojnie wskoczyć do czołowej ósemki. Na papierze klub solidnie się wzmocnił, a nowy trener Adrian Gula wydaje się odpowiednią osobą do pokierowania długofalowego projektu. Myślę, że już w pierwszym roku Wisła poczyni progres w stosunku do poprzednich rozgrywek.

OM: Myślę, że w tym sezonie może obyć się bez takiej drużyny. Jeśli miałbym już jednak stawiać na którąś z ekip, to myślę, że będzie to Wisła Kraków. Jestem jednak równie ciekawy postawy innej Wisły, tej z Płocka.

MG: Myślę, że Raków znów wszystkich zaskoczy i pokaże się z jeszcze lepszej strony niż rok temu. Pierwszy raz widziałem, żeby w Ekstraklasie tak gruntownie budował każdą część składową drużyny, nawet sztab szkoleniowy. Nie ukrywam, że trzymam z nich kciuki.

ŁC: Pamiętam jak Bruk-Bet Termalica Nieciecza, w swoim pierwszym sezonie w Ekstraklasie, mocno weszła w ligę. Kilka lat później znów mogą namieszać w elicie.

MW: Jeśli mówimy o zespołach spoza czołówki jako o potencjalnych czarnych koniach, to wskazałbym Bruk-Bet, ale dużo zależy od tego, jak zaczną sezon. Natomiast zespołem z czołówki, który zdecydowanie może zagrozić Legii jest niewątpliwie Raków, dla którego poprzedni sezon był prawdziwym pasmem sukcesów. Myślę, że mogą pokusić się o więcej w tej kampanii.

KC: Uważam, że swoją grą in plus najbardziej zaskoczy nas Radomiak. Bardzo dobry trener, w miarę ciekawy skład, choć przydałoby się załatać dziurę po odejściu bramkarza Mateusza Kochalskiego. Kto wie czy nie będą Wartą Poznań ostatniego sezonu.

JK: To trudne do przewidzenia. Potencjał na bycie „czarnym koniem” na pewno ma Wisła Kraków ze względu na nowego szkoleniowca, który wydaje się być całkiem obiecujący i interesujące transfery, takie jak Jan Kliment, Mateusz Młyński czy Alan Uryga. Ciekawie prezentuje się również druga Wisła, ta z Płocka. „Nafciarze” również się wzmocnili, a Maciej Bartoszek to świetny fachowiec, który nawet z przeciętnej drużyny potrafi wycisnąć wszystko, co najlepsze.

3. Kto przeprowadził najlepsze transfery?

BW: Powtórzę się po raz kolejny – Wisła Kraków. El Mahdioui, Kliment, Skvarka, Hanousek, Hugi, Biegański, a do tego wcześniej podpisani Uryga, Sobol, czy Młyński to na papierze naprawdę solidne wzmocnienia. Z tymi zawodnikami na pokładzie ,,Biała Gwiazda” nie powinna już walczyć o utrzymanie.

OM: Tutaj wskazałbym dwie drużyny, o których wspominałem wcześniej – Legię Warszawa oraz Wisłę Kraków. Obie te ekipy przeprowadziły mocne ruchy w tym okienku, dzięki którym ujrzymy nowe gwiazdy ligi. El Mahdioui i Emreli na papierze mają wszystko, aby stać się topowymi piłkarzami na swoich pozycjach.

MG: Trudno powiedzieć, bo w polskiej Ekstraklasie nazwiska mało kiedy coś dają. Stawiam jednak na Legię, może dlatego, że nowoprzybyły Emreli już zachwycił kibiców podczas spotkania z Bodo/Glimt. Ponadto tacy zawodnicy jak Abu Hanna czy Josue wydają się ruchami, które wzmocnią klub z miejsca i nie będzie trzeba czekać na ich rozruch.

ŁC: Tak naprawdę transfery zweryfikują się w trakcie sezonu. Każdy klub dokonał ciekawych ruchów, ale bez wapienia największą bombą jest Lukas Podolski.

MW: Na ten moment bardzo ciekawe transfery przeprowadził Lech Poznań. Mamy trochę powrotu do korzeni w postaci Douglasa, Murawskiego czy Sobiecha, ale przyszedł też obiecujący portugalski prawy obrońca. Wiadomo, że rysą na tym okienku jest nie skuszenie się na usługi Damiana Kądziora, który ostatecznie wylądował w Gliwicach. Do tego dużo nabytków, na których można zawiesić oko sprowadziła Legia.

KC: LegiaMahir Emreli już udowadnia swoją wartość na boisku, a kwestią czasu wydaje się to, że reszta nowych piłkarzy (Lindsay Rose czy Mattias Johannsson) też zacznie się pokazywać z dobrej strony. Podobają mi się też transfery Piasta (Michael Ameyaw, Damian Kądzior) oraz Lechii (Miłosz Szczepański, Ilkay Durmus) choć w Gdańsku przydałoby się ich ciut więcej niż jest teraz.

JK: Na papierze ciekawie wyglądają obie Wisły (Kliment, Młyński, Uryga, Skvarka – Furman, Kolar, Kryvotsiuk). Do tego grona dodałbym jeszcze Lecha, który sprowadził piłkarzy mogących zrobić furorę w polskiej lidze. Legia również poczyniła kilka ciekawych wzmocnień, ale są to zawodnicy, o których jakości przekonamy się dopiero w pierwszych meczach sezonu.

Fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

4. Kto przeprowadził najgorsze ruchy?

BW: Stal Mielec, która nie przeprowadziła właściwie żadnych znaczących ruchów poza wypożyczeniami młodzieżowców, no bo transfer Marcina Budzińskiego, który w ostatnich trzech latach grał bardzo mało, nie uchodzi za żadne wzmocnienie.

OM: Tutaj bez dwóch zdań wskazałbym na Stal Mielec. Drużyna Adama Majewskiego w zeszłym sezonie do ostatnich kolejek walczyła o utrzymanie, a patrząc na jej transfery, to w tym roku nie będzie lepiej. Na papierze jest to murowany kandydat do spadku.

MG: Stal Mielec zrobiła takie transfery, jakby miała walczyć o środek pierwszoligowej tabeli, a nie o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ale jeśli to jednak wynik jakichś dogłębnych analiz scoutingu, to połknę szklankę.

ŁC: Tutaj bez wahania należy wskazać Stal Mielec i Wartę Poznań.

MW: Krucho na rynku transferowym działała Stal Mielec. Brakuje mocnych, sprawdzonych nazwisk. Z całym szacunkiem, ale przychodzący ze spadającego Podbeskidzia Sitek nie może realnie stanowić o sile mieleckiej ofensywy.

KC: Stal Mielec i Zagłębie Lubin. Stal ściągnęła z bardziej znanych piłkarzy Marcina Budzińskiego, który swoje najlepsze lata ma już za sobą oraz Maksymiliana Sitka, którego statystyki też nie powalają na kolana. Zagłębie tylko ściągnęło z kolei Japończyka (Koki Hinokio) ze Stomilu Olsztyn i Iana Solera, którego forma też jest zagadką.

JK: Dziwi mnie polityka transferowa Radomiaka Radom, który sprowadził trzech starszych piłkarzy portugalskiego pochodzenia. Niezbyt okazale wyglądają również wzmocnienia Stali Mielec oraz Warty Poznań, które najprawdopodobniej będą biły się o utrzymanie. Mieszane odczucia mam także do transferów Cracovii. Gdybym miał wybrać jedną drużynę, postawiłbym na klub z Mielca.

5. Który zespół na papierze ma najsłabszą kadrę?

BW: Stal Mielec. W zespole ubiegłorocznego beniaminka można znaleźć kilku ciekawych piłkarzy jak Strączek, Getinger, Domański, czy De Amo, ale reszta nie nadaje się na poziom ekstraklasy. Już w poprzednim sezonie Stal ledwo utrzymała się w elicie. W nowych rozgrywkach, przy trzech spadających drużynach zamiast jednej, będzie bardzo ciężko mielczanom zachować ligowy byt.

OM: Ponownie mój typ pada na drużynę z Mielca. Tamten sezon dobrze to pokazał, a szczególnie duże problemy są w ataku, czego nie naprawiono. Reszta formacji również nie wygląda zbyt ekskluzywnie.

MG: Jak wyżej, Stal Mielec. Marcinem Budzińskim i Aleksandrem Kolevem to można postraszyć co najwyżej widzów oglądających spotkanie, bo na pewno nie rywali.

ŁC: Ponownie Stal Mielec i Warta Poznań.

MW: Na papierze wydaje się, że Górnik Łęczna ma kadrę odrobinę gorszą od reszty stawki. Przyszedł Bartosz Rymaniak, który w Piaście grał mało, a dopadła go jeszcze kontuzja pod koniec sezonu. Do tego ekstraklasowy weteran Janusz Gol. Samo przejście baraży było już dużym wyzwaniem, zobaczymy jak poradzą sobie w Ekstraklasie.

KC: Stal Mielec. Brak napastników zapewniających 10+ goli w sezonie oraz obrońcy, których postawa też pozostawia wiele do życzenia. Nie pomaga też kontuzja pomocnika Macieja Domańskiego, który w ostatnich rozgrywkach był jednym z liderów Stali. Dodatkowo też w każdej chwili może odejść bramkarz Rafał Strączek, czyli nie oszukujmy się, lider tej drużyny.

JK: Najsłabsze zespoły są w Mielcu i Radomiu. Z takimi kadrami może być ciężko o pozostanie w elicie.

6. Która drużyna zaliczy falstart?

BW: Warta Poznań. Rewelacja poprzedniego sezonu przystąpi do sezonu osłabiona. Zabraknie Makany Baku, który brylował wiosną i sprawił, że ,,Zieloni” zajęli 5. miejsce w lidze. Nie ma też piłkarzy, którzy odpowiadali w duży sposób za dobrą atmosferę w szatni – Jakuba Kuzdry i Roberta Janickiego. Młodym, nieopierzonym nabytkom Warty będzie ciężko zastąpić odchodzących zawodników 1 do 1, szczególnie podczas pierwszych kolejek sezonu.

OM: Myślę, że będzie to Zagłębie Lubin. Od jakiegoś czasu w klubie panuje chaos organizacyjny, a okienko transferowe nie należy do najlepszych. Według mnie to oni źle wejdą w sezon.

MG: Trudno mi odpowiedzieć, ale pewnie Śląsk lub Pogoń, gdyż zawsze polscy pucharowicze mają problem z wejściem w sezon. Te zespoły nie mają szerokiej kadry, tak jak Raków i Legia, więc raczej szybko odczują walkę na dwóch frontach.

ŁC: Myślę, że będzie to któryś z pucharowiczów. Od kilku sezonów sprawdzą się teza, że europejskie puchary to pocałunek śmierci. W poprzednim sezonie falstart zaliczył Piast, teraz pewnie ktoś z czwórki Legia, Śląsk, Pogoń, Raków.

MW: Obawiam się, że może być to ktoś z duetu Pogoń Szczecin – Lech Poznań. W Szczecinie jest z pewnością duże ciśnienie na sukces, oby to nie zgubiło tej drużyny. A Lech wiadomo, stulecie klubu nie zdarza się codziennie. Pytanie, czy nowe nabytki się sprawdzą i drużyna będzie wyglądała jak dobrze funkcjonujący organizm.

KC: Będzie to zapewne zespół, który przez pierwsze kolejki sezonu będzie łączył grę w lidze z grą w europejskich pucharach. Niepokoi też trochę postawa Lecha Poznań przed nowym sezonem.

JK: Myślę, że na początku problemy mogą mieć drużyny grające w eliminacjach do Ligi Konferencji (Śląsk, Pogoń, Raków). Gra na dwóch poważnych frontach zawsze jest trudna, a te ekipy nie mają na tyle szerokich i mocnych kadr, aby radzić sobie przyzwoicie w obu rozgrywkach.

Fot. Paweł Jaskółka / PressFocus

7. Kto z trenerów jako pierwszy straci pracę?

BW: Jeśli Legia odpadnie z pucharów bardzo szybko i w lidze ponownie zaliczy falstart na początek sezonu, to jako pierwszy poleci Czesław Michniewicz. Niezasłużenie, ale znając prezesa Mioduskiego, może czekać nas kolejny letni cykl ze zwolnieniem trenera w stołecznym klubie.

OM: Nie życzę tego żadnemu trenerowi, ale myślę, że będzie to Adam Majewski. Wyniki, jakie osiągał w Stomilu nie rokują dobrze na przyszłość Stali, której kadra na pewno nie ułatwia zadania, przed jakim stanie 47-latek.

MG: Akurat dużo było przedsezonowych roszad w klubach, przez co trenerzy będą mieli dłuższy okres ochronny. W związku z tym stawiam niestety na Kamila Kieresia, gdyż po zrobieniu wyniku ponad stan może stać się ofiarą własnych osiągnięć. Górnik Łęczna nie zapowiada się póki co na zespół walczący o coś innego niż utrzymanie, a w takiej sytuacji łatwo się szkoleniowcowi potknąć.

ŁC: Zaryzykuję, że będzie to Czesław Michniewicz.

MW: Nie jestem przekonany co do powrotu na Słoneczną Ireneusza Mamrota. Jagiellonia generalnie w ostatnich miesiącach nie przekonywała swoim stylem gry. Mamrot ma za sobą dwie przeciętne przygody w Arce i ŁKS-ie. Jeśli ktoś miałby wcześnie stracić pracę po słabym początku, to typowałbym właśnie szkoleniowca Dumy Podlasia.

KC: Stawiam, że będzie to trener Stali Mielec, Adam Majewski, bo działacze Stali nie mają cierpliwości do trenerów i chcą dobrych wyników na już. Cieszy mnie to, że większość trenerów w miarę będzie miała komfort pracy. Choć jeśli Lechia rozczaruje w tym sezonie to posada Piotra Stokowca w Gdańsku będzie wisiała na włosku, gdyż nikt nad morzem nie chce kolejnego sezonu bez europejskich pucharów.

JK: Wciąż zastanawia mnie pozycja Michała Probierza w Cracovii. Na początku roku na konferencji pożegnał się z drużyną, dając do zrozumienia, że odejście z klubu jest bardzo możliwe. Myślę jednak, że pierwsze wypowiedzenie w tym sezonie ekstraklasy powędruje do szkoleniowca Stali Mielec, Adama Majewskiego.

8. Który z najnowszych nabytków ma największe szanse na podbicie ekstraklasy?

BW: Josue Pesqueira. Nowy nabytek Legii Warszawa równie dobrze może okazać się niewypałem ze względu na wybuchowy charakter, ale umiejętności ma nieprzeciętne. Świetna ułożona lewa noga, mocne uderzenie z dystansu, niezła technika i drybling, możliwość nagłego przyspieszenia akcji na małej przestrzeni. Ze swoim wachlarzem umiejętności były reprezentant Portugalii może narobić sporo szumu w naszej lidze.

OM: Jeśli ktoś oglądał przedsezonowe spotkania Legii Warszawa, to jedna odpowiedź sama nasuwa się na język. Jest nią Mahir Emreli, który moim zdaniem jest jednym z faworytów do zdobycia korony króla strzelców i podbicia ligi, w której raczej długo nie pobędzie.

MG: Mahir Emreli sprawia wrażenie gościa, który może ustrzelić z 20 bramek w tym sezonie i wyfrunąć za niezłe pieniądze za granicę.

ŁC: Na pewno Lukas Podolski, choć nie wiadomo w jakiej tak naprawdę jest formie. Mahir Emreli nieźle zaczął w Legii. Liczę też na Piotra Parzyszka.

MW: W mojej opinii bardzo dobrze w dotychczasowych pucharowych starciach Legii spisywał się Mahir Emreli i jeśli miałbym wskazywać dobrze zainwestowane pieniądze, to z pewnością byłby to nowy napastnik warszawian. Ponadto, odpalić może Artur Sobiech, zobaczymy jak się wkomponuje.

KC: Stawiam na Mahira Emreliego, który dobrze wyglądał w sparingach i tak jest na początku sezonu. Jest to jeden z kandydatów do korony króla strzelców naszej ligi, jego gra z Pekhartem na boisku może dać Legii dużo korzyści. Warto też obserwować Ilkaya Durmusa, który w Lechii też robił sporo szumu w sparingach i powinien zacząć sezon w pierwszej jedenastce.

JK: Na razie dobrze spisuje się Mahir Emreli, który w końcu może być napastnikiem z prawdziwego zdarzenia, którego Legia potrzebuje, chcąc namieszać w Europie. Kibicuję również Japończykowi z Zagłębia Lubin, Kokiemu Hinokio, który dzięki swojej przebojowości, szybkości i zwinności, może w ekstraklasie zdziwić niejednego kibica.

Fot. Łukasz Sobala / PressFocus

9. Młodzieżowiec, na którego warto zwrócić uwagę?

BW: Michael Ameyaw z Piasta Gliwice. W ostatnim sezonie 20-latek był pierwszoplanową postacią pierwszoligowego Widzewa i pokazał, że zasługuje na grę w ekstraklasie. To szybki i przebojowy piłkarz, który lubi dryblować i zwykle podejmuje dobre decyzje. Piast potrzebował zawodnika na skrzydle po odejściu Gerarda Badii i młodzieżowiec może z powodzeniem zapełnić tą lukę.

OM: Szymon Czyż. 20-latek dobrze prezentował się w młodzieżowych drużynach Lazio, debiutując w zeszłym sezonie w Lidze Mistrzów. Teraz będzie miał okazję, aby lepiej przedstawić się kibicom w Polsce.

MG: Wymienię dwóch – Kacper Skibicki i Xavier Dziekoński. Ten pierwszy jest oczkiem w głowie Czesława Michniewicza, a ten jak wiadomo ma rękę do młodzieży, zaś ten drugi to bramkarski talent czystej wody. Skibicki podczas eliminacji pokazał, że może wnieść jakość nawet do Legii, zaś Dziekoński już w poprzednim sezonie spisywał się nieźle i wygryzł z bramki rutynowanego Steinborsa.

ŁC: Na pewno Kacper Kozłowski, ale jeśli chodzi o nowych piłkarzy, to Szymon Czyż, który dołączył do Warty Poznań z Lazio Rzym.

MW: Bardzo dobrze patrzy się na Kacpra Skibickiego z Legii. Zanotował 2 asysty w pierwszym meczu przeciwko norweskiemu Bodo/Glimt i pokazał, że dla drużyny Czesława Michniewicza może być wartością dodaną w tym sezonie. Ponadto, warto rzucić okiem na Śląsk Wrocław, trener Jacek Magiera będzie śmiało stawiał na młodych zawodników.

KC: Michael Ameyaw. Jest to piłkarz, który co prawda nie miał powalających na kolana liczb w Bytovii czy Widzewie, ale i tak chciało go kilka klubów naszej ligi. Ma duże szanse na grę w pierwszej jedenastce Piasta, a przy trenerze Fornaliku powinien poczynić dwa kroki do przodu w rozwoju swojej kariery.

JK: Cieszę się, że to piszę – jest ich wielu. W Legii coraz większe poważanie ma Kacper Skibicki. W Pogoni wszystkie oczy będą zwrócone na Kacpra Kozłowskiego. W Lechii jest Jan Biegański, który wiosną prezentował wysoką formę. Jestem optymistycznie nastawiony, bo widzę, że praktycznie w każdej drużynie jest jakiś młody zawodnik, na którego warto zwrócić uwagę. Wierzę w to, że jak najwięcej młodzieżowców zaprezentuje w tym sezonie wysoki poziom.

10. Kto znajdzie się na podium, a kto spadnie?

BW: 1. Legia, 2. Raków, 3. Śląsk. Ekstraklasę opuszczą Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Górnik Łęczna i Stal Mielec.

OM: Na podium spodziewam się trzech drużyn z najlepszymi trenerami w lidze. Mam tu na myśli Legię, Raków oraz Piasta, choć nie skreślałbym też Pogoni. Jeśli chodzi natomiast o spadkowiczów, to przewiduje spadek dwóch beniaminków Bruk-Bet Termalici i Górnika Łęczna, a do ich grona dołączy Stal.

MG: Na podium jak zwykle Legia, za nią Raków i Lech. Spadek? Stal Mielec, Górnik Łęczna i Bruk-Bet Termalica.

ŁC: 1. Legia, 2. Pogoń, 3. Lech. Spadek: Stal Mielec, Warta Poznań, Radomiak.

MW: Mistrzem zostanie Legia, a na podium zameldują się Piast i Raków. Ekstraklasę opuszczą Stal Mielec, Górnik Łęczna i Cracovia.

KC: Na podium będą moim zdaniem na pewno Legia i Raków. Walka o trzecie miejsce powinna się rozstrzygnąć pomiędzy Piastem i Pogonią. Murowanym kandydatem do spadku jest z kolei Stal Mielec, a dołączą do niej Górnik Łęczna oraz Cracovia, w której nic się nie zmieniło od ostatniego sezonu. Wręcz przeciwnie – ta ilość piłkarzy z różnych państw świata w drużynie jest coraz większa.

JK: Złoto trafi do Legii. Tuż za nią uplasuje się Pogoń Szczecin. Brąz przypadnie Lechowi Poznań. Z ekstraklasą pożegnają się: Radomiak Radom, Stal Mielec oraz Górnik Łęczna. To są moje typy, ale wiecie co? Niech się pomylę, a nadchodzący sezon ekstraklasy będzie obfitował w przeróżne niespodzianki, które uatrakcyjnią naszą ligę!

Redakcja PolskaPiłka.pl