Angielski Weekend #18: Za nami Boxing Day!

Southamptons Mohamed Elyounoussi celebrates scoring their first goal with team mates during the Premier League match at the London Stadium, Stratford
Picture by Daniel Hambury/Focus Images Ltd 07813022858
26/12/2021

26.12.2021 Londyn
Pilka Nozna Liga Angielska Premier LeagueWest Ham United - Southampton
Foto Daniel Hambury  / Focus Images / MB Media / PressFocus 
POLAND ONLY!!

Za nami kolejna, tym razem świąteczna kolejka w Premier League! Sprawdźmy więc jak podczas popularnego od dawien dawna w Anglii Boxing Day poradzili sobie zawodnicy najlepszej piłkarskiej ligi świata. Na wstępie trzeba przyznać, że to była całkiem udana runda dla niektórych naszych kadrowiczów.

Wyniki 19. kolejki Premier League:

Bednarek z golem. Święci lepsi od Młotów

West Ham United — Southampton 2:3 (0:1)

Bramki: Michail Antonio 49′, Said Benhrama 64′ – Mohamed Elyounoussi 8′, James Ward-Prowse 61′, Jan Bednarek 70′

W lekki dołek formy wpadli w ostatnim czasie piłkarze West Hamu United. Po wygranej 4 grudnia z Chelsea na London Stadium (3:2) w trzech kolejnych spotkaniach zdobyli raptem jeden punkt. Natomiast w Boxing Day ulegli Southamptonowi. To był mecz, w którym obserwowaliśmy wymianę ciosów i zwroty akcji przez cały pojedynkiem. Na początku w 8. minucie rywalizacji Mohamed Elyounoussi strzałem w prawy dolny róg bramki Łukasza Fabiańskiego dał gościom nieco sensacyjne prowadzenie. Później kolejne bramki padły w drugiej części gry, a rezultat meczu zmieniał się praktycznie co parę minut.

Cztery minuty po początku drugiej części gry rezerwowy Michail Antonio po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Craiga Dawsona doprowadził do wyrównania. Jednak kilkanaście minut później goście ponownie prowadzili za sprawą gola Jamesa Warda-Prowse z rzutu karnego po wcześniejszym faulu Dawsona na Arnaudo Broji. Z kolei Młoty i na to znalazły odpowiedź trzy minuty później za sprawą Saida Benhramy. Finalnie decydujące słowo należało do Świętych, a konkretnie do naszego rodaka — Jana Bednarka. Polski stoper strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dał zwycięstwo gościom. Tym samym strzelił swoją piątą bramkę w historii występów na boiskach Premier League. Nikt nie ma więcej goli od niego i Mateusza Klicha.

Lucas show w Londynie!

Tottenham — Crystal Palace 3:0 (2:0)

Bramki: Harry Kane 32′, Lucas Moura 34′, Heung-Min Son 74′

Derby Londynu, które miały się nie odbyć z powodu koronawirusa w zespole gości, zamieniły się w popołudnie, które należało do Lucasa Moury. Pomocnik Kogutów brał udział w każdej akcji bramkowej gospodarzy. Najpierw w 32. minucie pojedynku wystawił piłkę Harry’emu Kane’owi, a Anglik strzałem od lewego słupka strzelił swoją 3. bramkę w tym sezonie na boiskach Premier League. Dwie minuty później Lucas podwyższył wynik strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Emersona Royala.

Orły straciły w pierwszej połowie dwie bramki i swoją gwiazdę — Wilfred Zaha zszedł w 37. minucie meczu z boiska z czerwoną kartką za faul na Emersonie. Iworyjczyk pokazał w niedzielę, dlaczego nie gra jeszcze w żadnym z zespołów z poziomu TOP6, choć dawno powinien już to zrobić. Zespół Patricka Vieiry dobił jeszcze w drugiej połowie Heung-Min Son, który strzałem w prawy dolny róg bramki po asyście Moury ustalił wynik rywalizacji. Gra Tottenhamu po ich ostatniej kwarantannie z powodu koronawirusa wygląda zaskakująco dobrze. I oby tak dalej!

Kanonierzy się nie zatrzymują! Płacheta i Kanarki z pięciopakiem

Norwich City — Arsenal 0:5 (0:2)

Bramki: Bukayo Saka 6′, 67′, Kieran Tierney 44′, Alexandre Lacazette 84′ (rzut karny), Emil Smith Rowe 90+1′

W święta spotkałem swojego kuzyna, fana Arsenalu. Powiedział mi, że „w końcu Arsenal da się oglądać”. Mnie pozostaje jedynie zgodzić się z jego słowami. Dożyliśmy tych czasów, że gra Kanonierów wygląda, tak jak powinna. Podczas Boxing Day pewnie zwyciężyli na Carrow Road aż 5:0. Po raz kolejny błysnęli młodzi zawodnicy londyńczyków – 20-letni Bukayo Saka strzelił dwie bramki, a 23-letni Martin Odegaard popisał się dwiema asystami. Świetnie ostatnio się spisują podopieczni Mikela Artety — po lekkiej zadyszce na początku grudnia (porażki z Manchesterem United i Evertonem), zespół z Londynu odniósł czwartą ligową wygraną z rzędu. Są w TOP4, ale strata do trzeciej w tabeli Chelsea wynosi tylko sześć punktów. Na spokojnie jest do odrobienia.

Przemysław Płacheta (Norwich) zszedł w boiska w 75. minucie meczu. Wcześniej w 41. minucie potyczki został ukarany żółtą kartką. Cieszy to, że kiedy nie idzie jego drużynie, to przynajmniej nasz rodak regularnie dostaje szansę gry od Deana Smitha.

Grad bramek w Manchesterze. The Citizens pędzą po mistrzostwo!

Manchester City — Leicester City 6:3 (4:0)

Bramki: Kevin De Bruyne 5′, Riyad Mahrez 14′, Ilkay Gundogan 21′, Raheem Sterling 25′ (rzut karny), 87′, Aymeric Laporte 69′ – James Maddison 55′, Ademola Lookman 59′, Kelechi Ihenacho 65′

Mecz sezonu w Manchesterze? Na pewno, być może. Dziewięć bramek w jednym meczu (najwięcej w tym sezonie), zaskakujące zwroty akcji, (prawie) udane comebacki, rzuty karne. Jednak jedna rzecz nie była zaskoczeniem wygrana The Citizens. Podsumujmy sobie pokrótce wydarzenia ze świątecznego meczu w niedzielę na Etihad Stadium.

W pierwszej połowie The Citizens bardzo szybko znokautowali Lisy. W czasie zaledwie 25 minut. Najpierw płaski strzał na bramkę oddał Kevin de Bruyne w 5. minucie meczu, potem faul Youriego Tielemansa na Aymericu Laporte w polu karnym i jedenastka dla gospodarzy. Na gola zamienia ją Riyad Mahrez. 2:0, w pewnym momencie posiadanie piłki wynosi 93%: 7% na korzyść gospodarzy. Zespół Brendana Rogersa kompletnie nie istniał. Później koszmarną interwencją popisuje się Kasper Schmeichel, co wykorzystuje Ilkay Gundogan i dobija piłkę do siatki z najbliższej odległości. Jakby tego było mało, to chwilę później Tielemans znowu prokuruje jedenastkę tym razem faulując Raheema Sterlinga. Sam poszkodowany zamienia jedenastkę na gola. 25. minuta, 4:0 dla City. Dziękuję, można się rozejść? Otóż nie tym razem!

Kelechiemu Iheanacho nie spodobało się to, że jego były zespół nokatuje jego aktualną drużynę i wziął odpowiedzialność za wynik na swoje barki. W cztery minuty Nigeryjczyk popisał się dwiema asystami wyprowadzając w sytuacji sam na sam Jamesa Maddisona i Ademolę Lookmana. Anglicy nie pomyli się w swoich sytuacjach. City ucięło sobie lekką drzemkę na początku drugiej połowy. W 65. minucie było już 4:3 po dobitce napastnika Lisów z pięciu metrów. Comeback is real? Sorry, not this time. Cztery minuty później gola po dośrodkowaniu z różnego zdobył Laporte uspokajając zapędy gości. Pod koniec meczu zwycięstwo gospodarzy przypieczętował Sterling kompletując swój dublet w tym starciu. Podopieczni Pepa Guardioli w kapitalnym stylu pędzą po obronę mistrzowskiego tytułu. Dziewiąta wygrana z rzędu w lidze zawodników z Etihad Stadium. Wielkie słowa uznania należą się też dla gości za podjęcie walki i stworzenie fantastycznego świątecznego widowiska!

Przełamanie Lukaku i włoska precyzja z jedenastu metrów!

Aston Villa — Chelsea 1:3 (1:1)

Bramki: Reece James 28′ (sam.) – Jorginho 34′ (rzut karny), Romelu Lukaku 56′, Jorginho 90+3′ (rzut karny)

The Blues po dwóch niespodziewanych ostatnich ligowych remisach tym razem pewnie zwyciężyli na Villa Park. Jednak mecz nie zaczął się po ich myśli, gdyż w 28. minucie meczu Reece James po dośrodkowaniu gospodarzy z rzutu rożnego niefortunnie uderzył piłkę głową do własnej bramki. Z kolei pięć minut później był już remis. Nasz od niedawna rodak Matty Cash faulował w polu karnym Caluma Hudsona-Odoi i sędzia wskazał na wapno. A jak rzut karny, to tylko Jorginho. Bardzo regularny Włoch jest w tym elemencie.

W drugiej połowie goście dołożyli dwa gole. Wpierw przełamał się Romelu Lukaku, zdobywając pierwszą bramkę w lidze od 11 września tego roku. Dziewięć kolejnych ligowych występów Belga czekali fani The Blues na jego bramkę. W doliczonym czasie gry Ezri Konsa zatrzymał nieprzepisowo rajd w Lukaku w polu karnym, a Jorginho zdobył 10. bramkę z rzutu karnego w Premier League w 2021 roku. Nikt w historii nie zdobył więcej bramek w tym elemencie gry w jednym roku kalendarzowym w najlepszej lidze świata.

Mewy z wygraną, Moder z asystą!

Brighton — Brentford 2:0 (2:0)

Bramki: Leandro Trossard 34′, Neal Maupay 42′

W święta cuda się zdarzają! Piłkarze Brighton wygrali pierwszy raz w lidze od 19 września tego roku, kiedy to pokonali Leicester 2:1. Później w 11 kolejnych spotkaniach Mewy aż ośmiokrotnie zremisowały i doznały trzech porażek. Niefortunna passa została przełamana 26 grudnia, kiedy to podopieczni Grahama Pottera pokonali Brentford 2:0. Swój udział w zwycięstwie miał Jakub Moder, który rozegrał całe spotkanie. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził w 34. minucie wyprowadził Leandro Trossard pięknie lobując bramkarza rywali. Osiem minut później z kolei Moder podał do Neala Maupaya, a ten popisał się efektownym strzałem w prawe okienko zza linii pola karnego. Cudowna bramka! Niedziela wieczór, humor gitówa — tak mógł sobie powiedzieć po meczu polski fan Brighton.

Problemy Czerwonych Diabłów wciąż trwają

Newcastle United — Manchester United 1:1 (1:0)

Bramki: Alain Saint-Maximin 7′ – Edison Cavani 71′

Czerwone Diabły wróciły do gry po dłuższej przerwie spowodowanej koronawirusem w zespole. Jednak wyniki i styl gry są dalej takie same. Na koniec świątecznej kolejki w poniedziałek podopieczni Ralpha Rangicka tylko zremisowali na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Newcastle United. Mecz lepiej rozpoczęły Sroki — w 7. minucie strzałem z okolicy linii pola karnego w prawe okienko bramki gości popisał się Alain Saint-Maximin. Goście co prawda mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki, ale oddali mniej celnych strzałów na bramkę przeciwnika w całym spotkaniu, a zwłaszcza w drugiej połowie. Jednak byli mimo wszystko bardziej skuteczni — w 71. minucie starcia Edison Cavani z bliskiej odległości dobił piłkę do siatki i uratował swoich kolegów przed kolejną kompromitacją w tym sezonie.

Spotkania:

  • Liverpool — Leeds
  • Wolverhampton — Watford
  • Burnley — Everton

Zostały przełożone z powodu dużej ilości przypadków koronawirusa w kilku drużynach.

W tym roku w kolejce świątecznej w Premier League padło łącznie 30 bramek w 7 meczach. Średnia? 4,29/gola na spotkanie! Takie piłkarskie święta to my uwielbiamy!

Statystyki:

Tabela:

Ilość spotkań: 176, wygrane gospodarzy: 74, remisy: 57, zwycięstwa gości: 55

Król strzelców: Mohamed Salah (Liverpool) – 15 goli

Lider klasyfikacji asyst: Mohamed Salah (Liverpool) – 9 asyst

Terminarz 20. kolejki:

Premier League nie zwalnia tempa! Już dzisiaj zaczyna się kolejna, 20. kolejka sezonu. Dwa mecze zostały przełożone z powodu Covid-19. Dobrze przynajmniej, że tylko tyle, a nie aż sześć jak dwie rundy temu. Najciekawiej zapowiada się dzisiejsze wieczorne starcie Leicester City z Liverpoolem na King Power Stadium. Ciekawie powinno być też jutro wieczorem w Londynie, gdzie beniaminek Brentford zmierzy się z mistrzami Anglii — Manchesterem City.

Kacper Czuba