Angielski Weekend #17: Grupa pościgowa gubi punkty!

Share on facebook
Share on twitter
(210912) -- LEICESTER (BRITAIN), Sept. 12, 2021 (Xinhua) -- Manchester City's Bernardo Silva (R) celebrates after scoring during the Premier League match between Leicester City and Manchester City in Leicester, Britain, on Sept. 11, 2021. (Xinhua)
FOR EDITORIAL USE ONLY. NOT FOR SALE FOR MARKETING OR ADVERTISING CAMPAIGNS. NO USE WITH UNAUTHORIZED AUDIO, VIDEO, DATA, FIXTURE LISTS, CLUB/LEAGUE LOGOS OR

W ten weekend na boiskach Premier League w ramach 18. kolejki rozegrano tyle samo meczów co w sobotę w Ekstraklasie — aż cztery. Sporo drużyn jest poza grą z powodu COVID-19, ale przerwy nie ma z kolei czołowa trójka ligi. Sprawdźmy, co się działo w miniony weekend na angielskich boiskach!

Hit kolejki: Tottenham – Liverpool 2:2 (1:1)

Bramki: Harry Kane 13′, Heung-Min Son 74′ – Diogo Jota 35′, Andrew Robertson 69′

To był hit nie tylko z nazwy! Nie wiedzieliśmy co prawda jak będzie wyglądać dyspozycja Kogutów po 15 dniach przerwy spowodowanej sporą ilością przypadków COVID-19 w zespole. Jednakże gra podopiecznych Antonio Conte wyglądała zaskakująco dobrze w pierwszych trzydziestu minutach rywalizacji. Spurs jako pierwsi objęli prowadzenie — w 13. minucie Tanguy Ndombele podał do Harry’ego Kane, a kapitan reprezentacji Anglii strzałem w lewy róg bramki Allisona dał swojej ekipie przewagę. Potem gospodarze mieli przewagę na boisku, więc goście postanowili wyrównać. Proste. Andrew Robertson dośrodkował w pole karne, gdzie odnalazł się Diogo Jota, który uderzeniem głową zdobył swoją 10. bramkę w tym sezonie Premier League. Wyżej jest tylko jeden zawodnik — klubowy kolega Joty King Mo Salah. Potem pod koniec pierwszej połowy przeważali The Reds, ale nie przekuli tego na drugiego gola.

W meczu mieliśmy też kilka kontrowersyjnych decyzji sędziego Paula Tierneya. Zacznijmy jednak od goli w drugiej połowie. W 69. minucie rywalizacji boczni obrońcy The Reds dali gościom prowadzenie. Trent Alexander-Arnold dośrodkował piłkę na głowę Robertsona, a Szkot posłał ją do bramki Hugo Llorisa. Jednak pięć minut później spory błąd popełnił Alisson, co wykorzystał Heung-Min Son i doprowadził do remisu. Tak też się zakończyło starcie na Tottenham Hotspur Stadium. Wróćmy do decyzji arbitra. Otóż jeden z lepszych graczy Liverpoolu w niedzielę — Robertson nie dograł tej potyczki do końca. W 77. minucie został ukarany czerwoną kartką za „poważny” faul na Emersonie. Warto też się cofnąć do 20. minuty, kiedy to Szkot był faulowany przez Kane (wszystko na tweecie poniżej). Zgadniecie co Anglik dostał za to przewinienie? Tylko żółtą kartkę. Dwie budzące spore wątpliwości decyzje arbitra w niedzielny wieczór.

Mecz jednak mimo wszystko mógł się w miarę podobać kibicom. Najbardziej chyba z tego wyniku cieszą się fani The Citizens, gdyż dzięki temu przewaga ich zespołu nad The Reds trzy punkty. Wiadomo, że to jest żadna zaliczka na tym etapie sezonu, ale kto wie, czy na koniec sezonu nie okaże się, że to było jedno z najbardziej kluczowych rozstrzygnięć w tegorocznych rozgrywkach.

Pozostałe odbyte spotkania:

Młodzież Kanonierów prowadzi Londyńczyków do zwycięstw

Leeds – Arsenal 1:4 (0:3)

Bramki: Raphinha 75′ (rzut karny) – Gabriel Martinelli 16′, 28′, Bukayo Saka 42′, Emil Smith Rowe 84′

Młodzież Kanonierów w wybitnej formie! Arsenal w sobotę pewnie zwyciężył na Elland Road z Leeds 4:1. Tym samym podopieczni Mikela Artety odnieśli swoje 10. zwycięstwo w tym sezonie — zrobili to jako czwarta drużyna w lidze. Wszystkie gole dla gości zdobyli piłkarze w wieku poniżej 21 lat. Na początku show zainicjował Brazylijczyk Gabriel Martinelli, który ustrzelił dublet w czasie 12 minut. Najpierw kapitalny strzał w prawy górny róg bramki gospodarzy, potem wygrana sytuacja sam na sam z Ianem Meslierem. Nokautu w pierwszej połowie dopełnił Bukayo Saka, którego strzał po rykoszecie wpadł do bramki.

Po przerwie etatowy strzelec Leeds Raphinha golem z rzutu karnego dał nadzieje gospodarzom na odwrócenie wyniku meczu. Jednakże Emil Smith Rowe dziesięć minut później uderzeniem w środek bramki pozbawił zespół Marcelo Bielsy szansy na jakiekolwiek punkty w sobotni wieczór. Arsenal jest sześć punktów za TOP3 ligi. Powtarzam Arsenal jest sześć punktów za TOP3. To nie jest żart. Świetne tygodnie w wykonaniu zespołu z Londynu. Mateusz Klich (Leeds) zagrał w tym starciu 78 minut.

The Blues znowu gubią punkty

Wolverhampton – Chelsea 0:0 (0:0)

Ostatnie dni nie są zbyt dobre dla zawodników i fanów The Blues. Sporo absencji w składzie z powodu kontuzji. Druga strata punktów w jednym tygodniu. Najpierw remis w czwartek 1-1 z Evertonem, wczoraj na Mollineux Stadium bramki nie padły. Strata do lidera Manchesteru City wzrosła w tydzień z 2 do 6 punktów. Starcie w Wolverhampton w niedzielne popołudnie nie było zbyt atrakcyjnym widowiskiem. Obie drużyny bardziej skupiały się na tym, żeby nie stracić gola, niż żeby go strzelić. Mecz dla koneserów. Zaledwie dwa strzały w całej rywalizacji poleciały w światło bramki. Nic więcej o atrakcyjności tego starcia pisać nie trzeba.

Kolejny zwyczajny dzień w pracy dla The Citizens

Newcastle – Manchester City 0:4 (0:2)

Bramki: Ruben Dias 5′, Joao Cancelo 27′, Riyad Mahrez 65′, Raheem Sterling 86′

W wyśmienitej formie znajdują się w ostatnich tygodniach podopieczni Pepa Guardioli! Wczoraj dosyć gładko pokonali na wyjeździe Newcastle United, tym samym odnotowując ósme ligowe zwycięstwo z rzędu. Wynik spotkania w 5. minucie rywalizacji otworzył Ruben Dias, który strzelił gola głową po świetnym dośrodkowaniu Joao Cancelo. Dwadzieścia minut później Portugalczyk sam zapisał się na liście strzelców po pięknym uderzeniu z dystansu w lewy górny róg bramki Martina Dubravki. W drugiej połowie formalności dopełnili Riyad Mahrez i Raheem Sterling, który zdobył swojego piątego gola w tym sezonie. The Citizens wciąż są liderami i wcale nie zamierzają zwalniać tempa!

Z kolei w Newcastle wzmocnienia potrzebne są od zaraz. Ma dojść Kieran Trippier, mówiło się o Marcelo Brozoviciu i Axelu Witselu. Kto będzie następny w kolejce? Nie wiemy, ale Eddie Howe musi dostać wzmocnienia, jeśli Sroki w następnym sezonie mają grać w Premier League. Arabski właściciel, przejmując klub z St. James’ Park nie zakładał chyba przecież w swoim planie budowy potęgi, by najpierw zacząć od spadku do Championship.

Koronawirus kontratakuje

  • Manchester United – Brighton
  • Aston Villa – Burnley
  • Southampton – Brentford
  • Watford – Crystal Palace
  • West Ham United – Norwich City
  • Everton – Leicester

Te wszystkie spotkania zostały przełożone z powodu wielu przypadków COVID-19 w kilku z tych ekip. Spytacie pewnie czemu liga gra dalej? Też chcielibyśmy tego się dowiedzieć. Coraz bardziej rozsądniejsza wydawałaby się o zawieszeniu rozgrywek Premier League przynajmniej do końca roku.

Podsumowanie statystyczne:

Tabela:

Ilość meczów w sezonie: 169, zwycięstwa gospodarzy: 71, remisy: 43, wygrane gości: 52

Król strzelców: Mohamed Salah (Liverpool) – 15 bramek

Lider klasyfikacji asyst: Mohamed Salah (Liverpool) – 9 asyst

Terminarz następnej 19. kolejki:

W następnej kolejce czas na Boxing Day! W drugim dniu świąt, jeśli nie będzie większych perturbacji powodu koronawirusa w kilku ekipach, to czeka nas tego dnia aż dziewięć spotkań. Od rana do wieczora! Na jakie potyczki warto zwrócić uwagę? Moim zdaniem są to starcia Manchesteru City z Leciester City oraz mecz Chelsea z Aston Villą! Jednak czy ta kolejka dojdzie do skutku w terminie, dowiemy się po poniedziałkowym walnym zebraniu przedstawicieli wszystkich klubów, na którym będą oni dyskutować, czy gramy dalej, czy zawieszamy na jakiś czas rozgrywki z powodu koronawirusa.

Kacper Czuba