Angielski Weekend #12: Ole zwolniony! Jednostronny hit na Anfield

Share on facebook
Share on twitter
240813232_907084789880492_1111441767404945146_n

Jej wysokość Premier League wróciła do gry po reprezentacyjnej przerwie! Po 12. kolejce pewnie w wielu domach fanów Manchesteru United wystrzeliły korki od szampanów. Bo choć co prawda Czerwone Diabły przegrały z Watfordem w miniony weekend, to ich menedżerem nie będzie już Ole Gunnar Solskjaer. Teraz oficjalnie możemy zacytować Andrea Bocelliego i zaśpiewać głośno: „Time to say goodbaye!”. Ponadto w Liverpoolu mieliśmy też jednostronny hit. Czas na „Angielski Weekend” będący podsumowaniem piłkarskich wydarzeń z minionego weekendu na angielskich boiskach!

Wyniki 12. serii gier Premier League:

Londyńska maszyna jedzie dalej

Leicester City – Chelsea 0:3 (0:2)

Bramki: Antonio Rudiger 14′, N’Golo Kante 28′, Christian Pulisic 71′

Zacięły nam się Lisy znowu. Trzeci mecz ligowy z rzędu, w którym piłkarze Brendana Rogersa nie wygrywają. Drugi przeciwko ekipie z TOP 6. The Blues w świetnym stylu zrehabilitowali się po domowej wpadce z Burnley (1:1) tuż przed przerwą na kadrę. Maszyna Thomasa Tuchela naprawiła awarię i ucieka dalej. Najpierw w 14. minucie prowadzenie gościom dał strzałem głową Antonio Rudiger po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Niespełna 15 minut później N’Golo Kante strzałem zza pola karnego zdobył gola w starciu ze swoją byłą drużyną i dał Chelsea dwubramkowe prowadzenie. Trzecią bramkę zdobył Christian Pulisic wykańczając świetne podanie Hakima Ziyecha. Świetny mecz Londyńczyków, teraz czas na walkę we wtorek z Juventusem o 1. miejsce w grupie Ligi Mistrzów.

Udany debiut Gerrarda na ławce trenerskiej

Aston Villa – Brighton 2:0 (0:0)

Bramki: Olie Watkins 84′, Tyrone Mings 88′

Steven Gerrard zadebiutował w sobotę w Premier League na ławce trenerskiej. No i ten debiut okazał się bardzo udany. Bo choć to Brighton miało większy procent posiadania piłki (37-63), to Aston Villa miała więcej klarowniejszych okazji bramkowych i dwie z nich wykorzystała. Zadała dwa ciosy w ostatnich dziesięciu minutach rywalizacji. Pierwszy to sprawa Oliego Watkinsa, który dał prowadzenie gospodarzom w 84. minucie pojedynku strzałem w prawy róg bramki Mew. Wcześniej kapitalnie kontratak rozprowadził Ashley Young, który zanotował asystę przy tym trafieniu. Zwycięstwo cztery minuty później przypieczętował Tyrone Mings, który dobił piłkę do pustej bramki. Trzy punkty zostają na Villa Park, a Gerrard wraz ze swoimi podopiecznymi powinni zacząć marsz w górę tabeli. Czas najwyższy, jeśli celem jest gra w europejskich pucharach.

Matty Cash (Aston) i Jakub Moder (Brighton) rozegrali całe zawody. Mateusz nawet zarobił pod koniec meczu żółtą kartkę. Przynajmniej w tym elemencie jest regularny w ostatnim czasie.

Remisowa strzelanina w Burnley

Burnley – Crystal Palace 3:3 (2:3)

Bramki: Ben Mee 19′, Chris Wood 27′, Maxwell Cornet 49′ – Cristian Benteke 8′, 36′, Marc Guehi 42′

Gdyby ktoś nam powiedział przed meczem, że w tym starciu padnie aż sześć goli, pewnie parsknęlibyśmy śmiechem. Bo przecież oba zespoły nie preferują zbyt bardzo ofensywnego stylu gry. Strzelaninę w 8. minucie rywalizacji rozpoczął Christian Benteke, który pokonał Nicka Pope strzałem, który odbił się od lewego słupka i wpadł do siatki. Piłka od tego samego słupka odbiła się jedenaście minut później… tylko że gola zdobyli gospodarze, a konkretnie Ben Mee. Remis długo się jednak nie utrzymał — w 27. minucie Chris Wood też strzałem głową jak Mee dał prowadzenie Burnley. Parę minut później przypomniał o sobie Benteke, który dołożył drugą bramkę po świetnej asyście Conora Gallaghera. Tuż przed przerwą Orły wróciły na prowadzenie po tym, jak Marc Guehi wykorzystał zamieszanie w polu karnym i dał swojej drużynie przewagę.

Jednak goście zamiast czwartej wygranej wywieźli z Burnley tylko siódmy remis w tym sezonie. Tuż po przerwie najlepszy strzelec The Clarets – Maxwell Cornet strzałem z woleja dał punkt swojej ekipie. Piąty gol Iworyjczyka w tegorocznych rozgrywkach. To już koniec, emocje opadły, można wrócić do dalszej pracy. Na Turf Moor obejrzeliśmy w sobotę kawał dobrego widowiska. Mało kto się tego spodziewałby przed tym meczem. Jednak rzeczywistość lubi nas pozytywnie zaskakiwać, jak widać.

Sroki znowu blisko, a jednak daleko od pierwszej wygranej

Newcastle United – Brentford 3:3 (2:2)

Bramki: Jamal Lascelles 10′, Joelinton 39′, Alain Saint-Maximin 75′ – Ivan Toney 11′, Rico Henry 31′, Frank Onyeka 61′

Sroki dalej nie odniosły wygranej od przejęcia klubu przez nowego właściciela. Ba, nawet nie mają ligowego zwycięstwa w tym sezonie. W sobotę strzelanie rozpoczął Jamal Lascelles w 10. minucie meczu, który strzałem głową dał prowadzenie swojej drużynie. Radość nie trwała jednak wiecznie, bo niespełna minutę później wynik wyrównał Ivan Toney. Dwadzieścia minut później beniaminek strzelił drugiego gola, a jego autorem był Rico Henry. Sroki jednak pokazały pazur i jeszcze przed przerwą był znowu remis — w 39. minucie bramkę zdobył Joelinton. Po przerwie znowu na prowadzenie wszedł beniaminek za sprawą gola Franka Onyeki. Punkcik w debiucie trenera Eddiego Howa w Newcastle zapewnił Alain Saint-Maximin w 75. minucie po asyście Ryana Frasera. Howe nie pomógł, ale nadzieja na pierwszą wygraną w Newcastle wciąż żywe. Kiedyś na pewno taki dzień nadejdzie. Tylko pytanie — kiedy?

Szok. Kanarki z drugą wygraną z rzędu w debiucie Smitha

Norwich City – Southampton 2:1 (1:1)

Bramki: Teemu Pukki 7′, Grant Hanley 80′ – Che Adams 4′

UWAGA! Noriwch wygrało właśnie drugi mecz z rzędu w lidze! To nie żart! Dean Smith zgarnął trzy punkty w debiucie na ławce trenerskiej Kanarków. No i dodatkowo buduje potwora, który potrafi odwracać wyniki meczów. Najpierw, zresztą szybko, bo już w 4. minucie prowadzenie Świętym dał Che Adams. Błyskawicznie na to odpowiedziała fińska maszyna bramkowa — Teemu Pukki już w 7. minucie. Kiedy wydawało się, że ekipy podzielą się punktami to do akcji wkroczył cały na biało Grant Hanley i w 80. minucie pojedynku dał arcyważne trzy punkty swojej drużynie, które pozwalają zepchnąć Newcastle na ostatnią pozycję w tabeli. Pierwszy raz w tym sezonie Norwich nie jest ostatnie. Rośnie nam ligowa potęga w Norwich.

Byki dobiły w końcówce Czerwone Diabły. Mecz, który przelał czarę goryczy w United

Harry Maguire swoją czerwoną kartką osłabił zespół w 69. minucie osłabił swój zespół, co wykorzystali piłkarze Watfordu dobijając Czerwone Diabły dwiema bramkami w końcówce. Dobiły też Ole Gunnara Solskjaera, który dzień po tym meczu został zwolniony z funkcji szkoleniowca United. Przynajmniej tyle pociechy mogli mieć fani Manchesteru w ostatni weekend.

Watford – Manchester United 4:1 (2:0)

Bramki: Joshua King 28′, Ismaila Sarr 44′, Joao Pedro 90+2′, Emmanuel Dennis 90+6′ – Donny van de Beek 50′

Wilki zatrzymały zwycięską serię Młotów

Wolverhampton Wolves – West Ham United 1:0 (0:0)

Bramka: Raul Jimenez 58′

Raul Jimenez zatrzymał serię pięciu wygranych z rzędu West Hamu United w lidze. Łukasz Fabiański (West Ham) rozegrał całe spotkanie.

Jednostronny hit kolejki na Anfield

Liverpool – Arsenal 4:0 (1:0)

Bramki: Sadio Mane 39′, Diogo Jota 52′, Mohamed Salah 73′, Takumi Minamino 77′

Mecz na Anfield pomiędzy Liverpoolem a Arsenalem zapowiadał się jako najciekawszy od lat w tej rywalizacji. Jednak na boisku podopieczni Jurgena Kloppa pokazali, że uczniowie Mikela Artety mają jeszcze sporo do nauki, jeśli chcą grać o mistrzostwo Anglii i rywalizować z powodzeniem w Lidze Mistrzów. Bolesnej lekcji Kanonierom udzielili: senegalski sprinter Sadio Mane, portugalski maestro Diogo Jota, King Mo Salah i japoński diament The Reds Takumi Minamino. Linie lotnicze Ramsdale Airlines tym razem nie dały rady w starciu z tak dobre naoliwioną maszyną, jaką w niedzielę był Liverpool. No trudno, przecież nie od razu Rzym zbudowano, więc też nie da się na pstryknięcie palcem odbudować potęgi Arsenalu.

Obywatele wciąż trzymają kontakt z czołówką. Everton pogrąża się w swoim kryzysie

Manchester City – Everton 3:0 (1:0)

Bramki: Raheem Sterling 44′, Rodri 55′, Bernardo Silva 86′

Manchester City pewnie pokonało Everton 3:0 i w dalszym ciągu jest zaledwie o 3 punkty za liderującą w tabeli Chelsea. Z kolei The Toffies nie odnieśli ligowej wygranej już w szóstym meczu z rzędu. Kryzys w drużynie Rafy Beniteza, którego na razie końca nie widać.

Conte zakończył weekend udanych debiutów

Tottenham – Leeds United 2:1 (0:1)

Bramki: Pierre Emile-Hojberg 59′, Sergio Regullion 69′ – Daniel James 44′

Udany weekend debiutów trenerskich dopełnił Antonio Conte, który w pierwszym swoim ligowym meczu na Tottenham Hotspur Stadium pokonał Leeds 2:1. Jest to też pierwsza wygrana Włocha w roli menedżera Kogutów w Premier League. Niedziela wieczór, humor gitówa.

Podsumowanie statystyczne:

Tabela po 12. kolejce Premier League:

Ilość meczów: 120, zwycięstwa gospodarzy: 47, remis: 32, zwycięstwa gości: 41

Król strzelców: Mohamed Salah (Liverpool) – 11 strzelonych bramek

Lider asyst: Paul Pogba (Manchester United), Mohamed Salah (Liverpool) – po 7 asyst

Terminarz 13. kolejki:

Screen: flashscore.pl

Kacper Czuba